Wystawa Joanny Fluder w Polana Institute to rodzaj opowieści snutej przez skórę o przemocy domowej. Artystka, odwołując się do własnych doświadczeń życiowych, analizuje szeroką gamę siniaków pojawiających się na skórze. W ujęciu medycznym siniak (łac. sugillatio, dosł. podbiegnięcie krwawe) oznacza proces gojenia – powolną resorpcję krwi rozlanej w tkance podskórnej. Fizjologia narzuca na ten proces konkretną chronologię barw: od czerwieni i fioletu, przez błękit i zieleń, aż po żółć. Joannę Fluder interesuje analiza paradoksu urody siniaka – jego nieoczywiste kształty, migotliwość i „piękno”, które powstają jako bezpośrednia konsekwencja przemocy. Jak mówi artystka: „siniak to próba komunikacji ciała, które krzyczy barwą i kształtem przez skórę, podczas gdy głos więźnie w gardle”. Ten biologiczny cykl staje się językiem niewypowiedzianego.