Co sprawia, że zatrzymujemy wzrok na czymś pozornie nieistotnym? Dlaczego zwykła scena z codzienności, przypadkowy układ przedmiotów czy krótki moment obserwacji potrafią na długo pozostać w pamięci?
Artysta nie poszukuje tematów wyjątkowych ani spektakularnych wydarzeń. Punktem wyjścia staje się codzienność — świat najbliższy, oglądany z uważnością i cierpliwością. Sobczyński fotografuje sytuacje, które przyciągają jego uwagę: fragmenty wnętrz, spotkania z bliskimi, miejskie pejzaże, światło czy przypadkowo zaobserwowane sceny. Zebrany materiał tworzy prywatne archiwum obrazów, które następnie poddawane są malarskiej transformacji.
W swojej praktyce Sobczyński podejmuje dialog z tradycją polskiego koloryzmu oraz malarstwa postimpresjonistycznego, traktując je jako żywe odniesienie dla współczesnego spojrzenia na obraz. Jego prace nie opowiadają o wyjątkowych wydarzeniach — skupiają się na samym akcie patrzenia i na tym, jak dobrze znany świat może zostać zobaczony na nowo.
Tytuł wystawy „Sam sobie wybiorę, na którym krześle usiądę”, zaczerpnięty z utworu Artysta z ASP zespołu Kacperczyk, staje się deklaracją niezależności oraz świadomego budowania własnej drogi twórczej.