Hotel Eden to miejsce, w którym mieszają się znaczenia i pojęcia. Zjawiska z dziedziny fizyki płynnie przechodzą w uczucia, a te pozostawiają powidoki wspomnień o napotkanych osobach i odwiedzonych miejscach. Rozszczepione fale światła wędrują po piaskach Maroka, bombardowanym Kijowie i włoskich wyspach. Odbijają się od zachodniego brzegu Kiribas, by za chwilę znaleźć się na warszawskim Dworcu Śródmieście. We wszystkich tych miejscach zbierają informacje o ludziach, relacjach i uczuciach. Przenoszą wiadomości o narodzinach, rozstaniach i śmierci. Tak jak my przywozimy pamiątki z podróży, tak Wełnicki kolekcjonuje doświadczenia i uczucia, które napotyka na swojej drodze. Głęboka intuicja artysty, połączona z matematyczną kalkulacją, daje w rezultacie malownicze obrazy: portrety aur, klatki schodowe pnące się ku niebezpiecznemu niebu, lęki z głębi morza. Twarz Hipokratesa, tonąca w morskiej otchłani, zapowiada zmianę stanu ludzkiej egzystencji z materialnego na metafizyczny. Meldując się w Hotelu Eden, zostawiamy doczesny świat za sobą, rozluźniamy porządek przyczyn i skutków oraz matematycznego wynikania. Będąc tu musimy otworzyć drzemiące głęboko w nas oko Narcyza, które chce zobaczyć jak najwięcej i doświadczyć jak najmocniej.
Kurator: Przemek Dzienis
Gościnny udział w wystawie: Bartosz Bielenia