Attila Csörgö, Jacek Sempoliński, Paweł Zaręba. Sto wschodów słońca / Hundred Rising


10.04.2026 - 23.05.2026

Wraz z galerią Gregor Podnar z Wiednia zapraszamy na otwarcie wspólnej wystawy w ramach trzeciej edycji Constellations.
 
Jacek Sempoliński w eseju zatytułowanym „Czym dla artysty jest sztuka?” wymienia trzy możliwe motta twórcze. Jedno z nich zatytułował „Wycieraczka Hofmanna”. Malarz pisał: Józef Hofmann (jeden z największych pianistów swojej epoki) wynalazł wycieraczkę samochodową. Prawdopodobnie wpadł na pomysł, że wystarczy odwrócić metronom, by urządzenie to można było zastosować do wycierania szyb. Czy można przez taki drobny szczegół wyjaśnić specyfikę gry fortepianowej wielkiego muzyka? Kto wie. Hofmann był w swoim pokoleniu tym, kto przywrócił (a może stworzył to?) pianistom nuty partytur muzycznych. Zamiast późnoromantycznej „natchnieniowości” wprowadził ścisłe trzymanie się tekstu i precyzję techniczną […] Owa wycieraczka samochodowa, drobny szczegół, może więc jest ważna nie tyle dla znajomości prywatnego życia artysty, ale dla pojmowania sztuki. 
Refleksja Sempolińskiego znajduje interesujące rozwinięcie w pracach Attili Csörgő, który do swoich instalacji kinetycznych wykorzystuje przedmioty codziennego użytku (podobnie jak metronom był przedmiotem codziennego użytku w życiu Hofmanna). Hofmann nie stworzył wycieraczki w imię romantycznej inspiracji, raczej praktycznego myślenia. W tym ujęciu sztuka nie jest dla artysty sferą niekontrolowanego natchnienia, ale świadomym, zdyscyplinowanym działaniem, które wymaga precyzji, praktycznej wyobraźni czy twórczej adaptacji. Csörgő często konstruuje urządzenia, które pokazują ruch niemożliwy do uchwycenia dla ludzkiego oka, przekształcają dane geometryczne w obiekty przestrzenne czy wizualizuje brak. I nie zawsze chodzi o to, by stworzyć iluzję, ale o to, by uczynić widzialnym coś, co dotąd było czysto pojęciowe, co nie jest bezpośrednio dostępne percepcji.

W przypadku malarstwa Pawła Zaręby rozważania Jacka Sempolińskiego trzeba trochę odwrócić, podobnie jak Hofmann odwrócił metronom. Hofmann nie tworzy czegoś z niczego — on przekształca istniejący mechanizm. Metronom pozostaje metronomem, ale jego ruch zostaje użyty inaczej. Paweł Zaręba pracuje w obrębie bardzo podstawowych środków malarskich: płaszczyzny, koloru, światła, powierzchni. Jednak przesunięcia – w technologii, w rodzaju podłoża (zamiast płócien używa alucobondu – aluminiowych płyt kompozytowych), w relacji między światłem a pigmentem – sprawiają, że znane elementy zaczynają działać inaczej. Podobnie jak w historii o wycieraczce Hofmanna, istotą nie jest tu spektakularny wynalazek, lecz drobne przesunięcie funkcji. Zaręba nie porzuca tradycyjnych elementów malarstwa, ale poddaje je znaczącej transformacji. 

Agata Chinowska (fragment tekstu towarzyszącego wystawie)

Galeria Monopol
22 273 65 83

ul. Marszałkowska 34

00-554 Warszawa

10.04.2026 - 23.05.2026

wernisaż

10.04.2026

16:00