Arcydzieła z kolekcji Lanckorońskich. Opowieść o antyku


08.05.2026 - 29.08.2026

Dzieła z epoki antyku należące do kolekcji Lanckorońskich, dziś rozproszone po prestiżowych muzeach Europy i Stanów Zjednoczonych, po latach spotykają się w Zamku Królewskim na Wawelu. Przed nami trzecia odsłona wystawy „Arcydzieła z kolekcji Lanckorońskich. Opowieść o antyku”, która potrwa od 8 maja do 30 sierpnia 2026 roku. To niepowtarzalna okazja, by zobaczyć cenne zabytki jednej z najważniejszych prywatnych kolekcji polskiego arystokraty końca XIX wieku i poznać fascynującą opowieść o pasji, podróżach oraz dziedzictwie świata antycznego. Kuratorami wystawy są dr Joanna Winiewicz-Wolska oraz Bartłomiej Makowiecki.  

Konsekwentnie pielęgnując w naszym muzeum pamięć o dziedzictwie kulturowym profesor Karoliny Lanckorońskiej i jej ojca Karola Lanckorońskiego, przedstawiamy ekspozycję, która po raz pierwszy w tak szerokim i pogłębionym ujęciu prezentuje starożytną część zbiorów jednego z najważniejszych europejskich kolekcjonerów przełomu XIX i XX wieku. Pokazywane na Wawelu obiekty pochodzą ze zbiorów najważniejszych instytucji muzealnych na świecie. Zostały wypożyczone m.in. z muzeów w Stanach Zjednoczonych (J. Paul Getty Museum w Los Angeles, Virginia Museum of Fine Arts  w Richmond, Museum of Fine Arts w Bostonie), Europy (Kunstmuseum Bonn, Antikensammlung Staatliche Museen zu Berlin; Universität Würzburg,Archäologische Sammlung des Instituts für Klassische Archäologie, Universität Wien ); w tym z Polski (Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, czy Instytut Archeologii UJ), a także użyczone przez prywatnych właścicieli. Niektóre z nich są eksponowane po raz pierwszy. To wyjątkowa sytuacja, w której rozproszone od dziesięcioleci dzieła ponownie zostają zestawione w jednej narracji, pozwalając widzom dostrzec skalę i znaczenie kolekcji Lanckorońskiego mówi prof. dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.


Istotnym wątkiem ekspozycji jest bowiem dramatyczna historia rozproszenia kolekcji w XX wieku – związana z II wojną światową, konfiskatami i powojennymi losami zbiorów. Wystawa podejmuje próbę ich symbolicznego scalenia, ukazując zarówno zachowane obiekty, jak i ślady dawnej świetności kolekcji, znane z archiwalnych spisów inwentarzowych, fotografii, akwarel i dokumentów.

Trzon „Opowieści o antyku” stanowią wybitne dzieła sztuki antycznej – rzeźby, reliefy, fragmenty architektoniczne, ceramika oraz drobne przedmioty codziennego użytku – ukazujące bogactwo i różnorodność kultur starożytnej Grecji, Rzymu, a także Egiptu i obszaru Azji Mniejszej. Wśród nich znajdują się zarówno monumentalne realizacje, jak i kameralne obiekty o wyjątkowej wartości artystycznej i historycznej. Szczególne miejsce zajmują dzieła związane z okresami hellenistycznym 
i rzymskim, które odzwierciedlają naukowe zainteresowania i kolekcjonerską pasję Lanckorońskiego. 


DZIEŁA WIODĄCE

Najważniejszym i najlepiej zachowanym, a zarazem najcenniejszym eksponatem w kolekcji Lanckorońskiego był sarkofag z pochodem Erosów. Wyróżniał się nie tylko rozmiarami (110 x
230 x 115 cm), lecz także klasą artystyczną. Wawelska ekspozycja w zaskakujący sposób przywołuje ten monumentalny zabytek i niejako umieszcza go w przestrzeni wystawy.

Rzeźbę portretową reprezentuje wybitnej klasy artystycznej marmurowa głowa brodatego mężczyzny z berlińskich zbiorów. Wysoki kunszt anonimowego twórcy widoczny jest w subtelnym modelunku twarzy, precyzyjnie opracowanych detalach oraz umiejętnym oddaniu charakteru przedstawionej postaci. Wyraziście zarysowane rysy, skupione spojrzenie i naturalizm formy nadają przedstawieniu wyraz powagi i wewnętrznej koncentracji, sugerując wysoką pozycję społeczną modela — najprawdopodobniej ateńskiego oficera. Rzeźba łączy styl późnego okresu klasycznego i wczesnego okresu hellenistycznego. Głowa została powiązana z fragmentem monumentalnego posągu nagrobnego typu attyckiego, którego pozostała część znajduje się w zbiorach Narodowego Muzeum Archeologicznego w Atenach. Pierwotnie stanowiła element większej kompozycji sepulkralnej, upamiętniającej zmarłego w sposób podkreślający jego status.

Eksponowane na wystawie italskie lustro z brązu z rytowanym przedstawieniem Kastora i Polluksa zostało nam użyczone przez prywatnego właściciela. Rytowany rysunek cechuje się niezwykłą precyzją i płynnością konturu. Ze szczególną subtelnością oddano detale postaci, ich gesty oraz relacje między nimi, tworząc kompozycje o dużej sile wyrazu przy ograniczonych środkach formalnych. Ten luksusowy przedmiot zachwyca nie tylko wyrafinowaną dekoracją, lecz także świadczy o niezwykłej biegłości etruskich warsztatów rzemieślniczych. Lustra tego typu często pełniły również funkcje symboliczne i były składane jako dary grobowe, co nadaje im dodatkowy wymiar znaczeniowy.

Kulminacyjnym punktem wystawy jest prezentacja wawelskich antyków przekazanych przez Karolinę Lanckorońską w 1999 roku. – Wśród nich centralne miejsce zajmuje tzw. Gemma Lanckorońskiego — wyjątkowy przykład wczesnochrześcijańskiej gliptyki, powstały najprawdopodobniej na obszarze Cesarstwa Bizantyńskiego w VI wieku n.e. Dzieło to w niezwykły sposób łączy późno antyczną wielowiekową tradycję obróbki kamieni szlachetnych z symboliką kształtującej się ikonografii chrześcijańskiej– podkreśla Bartłomiej Makowiecki, kurator ekspozycji.


OD PODRÓŻY PRZEZ DZIAŁALNOŚĆ NAUKOWĄ DO KOLEKCJI 

Wystawa opowiada nie tylko o samych zabytkach, ale również o ich niezwykłej historii. Przybliża proces powstawania kolekcji – od zakupów dokonywanych podczas podróży po Europie i Bliskim Wschodzie, przez udział Karola Lanckorońskiego w ekspedycjach archeologicznych w Azji Mniejszej. 

Wiadomo z dzienników z podróży, że Lanckoroński kupował antyki u handlarzy bliskowschodnich – 
w Smyrnie, na Rodos, w Atenach - oraz w Rzymie. Antykwariusze oferowali zabytki nie tylko kolekcjonerom i miłośnikom sztuki, lecz także podróżnikom odbywającym swoje Grands Tours. Pewna część zbioru to najprawdopodobniej przedmioty wylicytowane na aukcjach, dary i zakupy od osób bliskich (np. od archeologa Ottona Benndorfa czy z aukcji spuścizny Aleksandra von Warsberga). Korzystając z rad znawców Lanckoroński czynił również okazjonalne zakupy w antykwariatach Wiednia, Berlina czy Monachium. Z pewnością miało to wpływ na kształtowanie się idei systematycznego gromadzenia zabytków starożytnych i rozwinięcia w pełni pasji kolekcjonerskiej Lanckorońskiego. Dzięki zakupom w krótkim czasie znacząco powiększył rodzinne zbiory, odziedziczone po śmierci ojca o blisko 400 antyków różnej klasy
– wyjaśnia Bartłomiej Makowiecki, kurator wystawy.

Podczas zwiedzania wystawy powróci też wspomnienie słynnej wiedeńskiej rezydencji Karola Lanckorońskiego przy Jacquingasse 18 w Wiedniu. To właśnie tam antyczne dzieła funkcjonowały nie jako muzealne eksponaty, lecz jako integralna część życia intelektualnego i artystycznego właściciela – opowiada Bartłomiej Makowiecki. Warto jednak zauważyć, że sposób ich ekspozycji we wnętrzu mieszkalnym przypominał aranżację muzeum.

Słowa „muzeum”, którym często określano rezydencję, Karol Lanckoroński zdecydowanie nie lubił. W Sali Fresków – gromadzącej kolekcję sztuki starożytnej – nie było żadnych mebli, które służyłyby wygodzie mieszkańców pałacu. Można było jedynie podziwiać antyki wyeksponowane na postumentach, ustawione na marmurowych stołach przy ścianach czy w przeszklonych witrynach. Obszerne, jasne, przestronne wnętrze o wielkich oknach, usytuowane na osi pałacu, na pierwszym piętrze, od strony ogrodu, zdobiło osiem wielkich fresków o tematyce antycznej. Przeniesione jeszcze w XIX wieku na płótno dzieła Domenichina pochodziły z willi Aldobrandini we Frascati. Sposób ich prezentacji nawiązywał do ekspozycji muzealnej – urządzenie sali, w której na środku stał słynny sarkofag z wyobrażeniem Erosów, a przy ścianach antyczne posągi – zupełnie nie przypominało wnętrza mieszkalnego – mówi dr Joanna Winiewicz-Wolska, kuratorka wystawy.


NIE TYLKO PAŁAC

Kurator wystawy zwraca uwagę, że ważnym elementem narracji są obiekty związane z działalnością naukową i mecenatem Lanckorońskiego – m.in. zabytki przekazane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, odlewy gipsowe wykorzystywane w dydaktyce czy dzieła pochodzące z rodzinnej rezydencji w Rozdole. Dzięki nim wystawa ukazuje szeroki kontekst funkcjonowania kolekcji – jako narzędzia poznania, edukacji i budowania kulturowej tożsamości.

Są to „antyki”, które nigdy nie należały do wiedeńskich zbiorów hrabiego, świadczące o rozmaitych aktywnościach i przedsięwzięciach związanych z szeroko rozumianą sztuką starożytną. Jest to kilka dzieł antycznych, pochodzących z rodzinnego majątku w Rozdole – siedziby Lanckorońskich, gdzie marmurowe posągi, umieszczone w niszach, dopełniały elewacje rezydencji. Rzeźby te wypożyczyliśmy z kolekcji Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego. Zgromadziliśmy również wybór drobnych zabytków, przekazanych przez Karola Lanckorońskiego w 1882 roku w darze dla Katedry Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Antyki te stanowią cenną pamiątkę po działalności hrabiego, który chętnie wspierał dydaktykę uniwersytecką, świadczą też o „zbierackim” czy „pamiątkarskim” ruchu wśród podróżników i badaczy końca XIX wieku. Przykłady odlewów gipsowych słynnych rzeźb antycznych to dar Lanckorońskiego dla Gabinetu Historii Sztuki UJ z lat 1881–1906. Stanowiły one niezbędny „aparat naukowy”, służący wykładowcom jako narzędzia dydaktyczne. Zaakcentowaliśmy także zespół wyjątkowo cennych odlewów z małoazjatyckiej wyprawy hrabiego w 1884 roku, wykonanych in situ (m. in. powstały wtedy odlewy detali płaskorzeźb architektonicznych z Laginy, Sagalassos, Termessos, czy Antalii), znajdujących się obecnie w kolekcji Instytutu Archeologii Uniwersytetu w Wiedniu. To wyjątkowe świadectwo prac dokumentacyjnych i naukowych ekspedycji archeologicznych, które wykonywały kopie znalezisk wobec wprowadzonego w 1884 roku zakazu wywozu zabytków z obszaru Turcji – opowiada Makowiecki.

Ekspozycji towarzyszy obszerny katalog – pierwsze tak kompleksowe opracowanie starożytnej części kolekcji Lanckorońskich. 
Uzupełnieniem całości jest nowoczesna, sugestywna aranżacja przestrzeni, której ramy wyznaczają: harmonia, proporcja i symetria. – Projekt wystawy wprowadza widza niemal w immersyjne doświadczenie, w którym granice między architekturą, a ekspozycją ulegają zatarciu, a historia spotyka się ze współczesnością. Znajduje to odzwierciedlenie w promocyjnym haśle, towarzyszącym wystawie: „antyk jest bliżej niż myślisz” – mówi Makowiecki.
***
Opracowanie noty: Urszula Wolak-Dudek na podstawie tekstu kuratorskiego Bartłomieja Makowieckiego.
 

Zamek Królewski na Wawelu
12 422 51 55

Wawel 5

31-001 Kraków

08.05.2026 - 29.08.2026