Prezentowana praca stanowiła jeden z elementów projektu "Zoofrenia", w ramach którego Kulik stworzył instalację "Rodzina przyszłości" wystawianą m.in. na "Europarte" na Biennale w Wenecji w 1997 roku oraz na Biennale w Stambule w tym samym roku. Instalacja polegała na stworzeniu fikcyjnego domu dla pary kochanków - człowieka i psa. Tapeta, którą pokryto ściany pokoju, składa się z rysunków zaczerpniętych z Kamasutry, lecz przedstawiającej popularne pozycje seksualne w wykonaniu pary człowiek - pies. Pokój został zrealizowany również podczas indywidualnej wystawy artysty w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej w 2000 roku.

Oleg Kulik to jedna z najciekawszych i z pewnością najbardziej oryginalnych postaci współczesnej sztuki rosyjskiej. Jego brutalna i bezkompromisowa koncepcja artystyczna została doceniona przez światowych krytyków sztuki i kuratorów. Kulik zasłynął przede wszystkim dzięki swoim prowokacyjnym performansom, w których przyjmował postać zwierzęcia - psa, choć także ptaka, ryby czy byka. Według artysty współcześni odbiorcy nie reagują na przekaz realizowany poprzez transparentny system znaków, jakim jest język - wymuszają na twórcach ekstremalne formy działania, m.in. szok lub show. Kulik swoje performance oparł na figurze artysty "przedczłowieczego", gdzie nagi, na czworakach, uwiązany na smyczy warczał na przechodniów, a nawet dotkliwie ich gryzł. Jak pisała Ludmiła Bredichina, "(...) zanika poczucie wstydu, zaostrza się natomiast zmysł powonienia (...), zanika także potrzeba kultury i języka. W zamian - człowiek zyskuje utraconą zdolność do tego, by `po prostu być`, egzystować poza przestrzenią `uprawną`, kultywowaną. Kiedy jego zwierzęcość ukazana jest dostatecznie szczerze i przekonywająco (...), wówczas - podobnie jak każde inne zwierzę - wydostaje się on spod zasięgu władzy języka i wszelkich kulturowych kodów". Performerska działalność Kuliga z lat 90. może być interpretowana pod kątem brutalności i anty-kultury współczesnej Rosji, zdominowanej przez układy mafijne i oligarchię. W swoich akcjach artysta zwraca również uwagę na zachodni kolonializm, przez który kraje byłego Związku Radzieckiego są traktowane jako peryferyjne ośrodki sztuki.
Kulig może być również uznawany za pioniera orientacji posthumanistycznej we współczesnej sztuce. Jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę na problem tzw. głębokiej ekologii (deep ecology), według której człowiek powinien traktować zwierzęta jako istoty równe sobie, o jednakowych prawach i wymagające identycznego traktowania. Artysta nie wykluczał tworzenia międzygatunkowych rodzin, czego wyrazem może być szeroko zakrojony, interdyscyplinarny projekt "Zoofrenia". Kulik analizował w nim problem zwierzęcia jako alter ego istoty ludzkiej i utopijnej, daleko posuniętej antropomorfizacji innych gatunków.

34
Oleg KULIK (ur. 1961, Kijów)

Zwierzęca kamasutra, 2000 r.

wydruk na papierze/płyta pilśniowa, 179 x 146 cm
sygnowany i datowany czarnym flamastrem p.śr.: `2/8 | Oleg Kulik | 2000`

POCHODZENIE:
- Dom Aukcyjny Agra Art, 2006
- kolekcja prywatna, Polska
WYSTAWIANY:
- "Kulik w Warszawie", wystawa indywidualna, CSW Zamek Ujazdowski Warszawa, 22.01.27.02.2000

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowana praca stanowiła jeden z elementów projektu "Zoofrenia", w ramach którego Kulik stworzył instalację "Rodzina przyszłości" wystawianą m.in. na "Europarte" na Biennale w Wenecji w 1997 roku oraz na Biennale w Stambule w tym samym roku. Instalacja polegała na stworzeniu fikcyjnego domu dla pary kochanków - człowieka i psa. Tapeta, którą pokryto ściany pokoju, składa się z rysunków zaczerpniętych z Kamasutry, lecz przedstawiającej popularne pozycje seksualne w wykonaniu pary człowiek - pies. Pokój został zrealizowany również podczas indywidualnej wystawy artysty w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej w 2000 roku.

Oleg Kulik to jedna z najciekawszych i z pewnością najbardziej oryginalnych postaci współczesnej sztuki rosyjskiej. Jego brutalna i bezkompromisowa koncepcja artystyczna została doceniona przez światowych krytyków sztuki i kuratorów. Kulik zasłynął przede wszystkim dzięki swoim prowokacyjnym performansom, w których przyjmował postać zwierzęcia - psa, choć także ptaka, ryby czy byka. Według artysty współcześni odbiorcy nie reagują na przekaz realizowany poprzez transparentny system znaków, jakim jest język - wymuszają na twórcach ekstremalne formy działania, m.in. szok lub show. Kulik swoje performance oparł na figurze artysty "przedczłowieczego", gdzie nagi, na czworakach, uwiązany na smyczy warczał na przechodniów, a nawet dotkliwie ich gryzł. Jak pisała Ludmiła Bredichina, "(...) zanika poczucie wstydu, zaostrza się natomiast zmysł powonienia (...), zanika także potrzeba kultury i języka. W zamian - człowiek zyskuje utraconą zdolność do tego, by `po prostu być`, egzystować poza przestrzenią `uprawną`, kultywowaną. Kiedy jego zwierzęcość ukazana jest dostatecznie szczerze i przekonywająco (...), wówczas - podobnie jak każde inne zwierzę - wydostaje się on spod zasięgu władzy języka i wszelkich kulturowych kodów". Performerska działalność Kuliga z lat 90. może być interpretowana pod kątem brutalności i anty-kultury współczesnej Rosji, zdominowanej przez układy mafijne i oligarchię. W swoich akcjach artysta zwraca również uwagę na zachodni kolonializm, przez który kraje byłego Związku Radzieckiego są traktowane jako peryferyjne ośrodki sztuki.
Kulig może być również uznawany za pioniera orientacji posthumanistycznej we współczesnej sztuce. Jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę na problem tzw. głębokiej ekologii (deep ecology), według której człowiek powinien traktować zwierzęta jako istoty równe sobie, o jednakowych prawach i wymagające identycznego traktowania. Artysta nie wykluczał tworzenia międzygatunkowych rodzin, czego wyrazem może być szeroko zakrojony, interdyscyplinarny projekt "Zoofrenia". Kulik analizował w nim problem zwierzęcia jako alter ego istoty ludzkiej i utopijnej, daleko posuniętej antropomorfizacji innych gatunków.