Prezentowana "Zima w Zakopanem" powstała w czasie, kiedy Filipkiewicz był już artystą uznanym. Debiutujący indywidualną wystawą w 1899 roku (w wieku 20 lat!) w krakowskim TPSP malarz w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku wyrobił sobie w polskim środowisku artystycznym mocną pozycję. Studiował na krakowskiej Akademii w okresie, w którym zamierał już kult Jana Matejki. Profesorowie Filipkiewicza (Józef Mehoffer, Leon Wyczółkowski, Józef Pankiewicz i Jan Stanisławski) albo flirtowali z dekoracyjną secesją, albo pozostawali w nurcie symbolizmu i realizmu. Filipkiewicz czuł się szczególnie związany z pracownią Jana Stanisławskiego. Fascynacja mistrzem przerodziła się z czasem w serdeczną relację. W 1907, po śmierci Stanisławskiego, Filipkiewicz organizował w Krakowie jego pośmiertną wystawę. Obaj artyści byli ze sobą często porównywani. Obcując z pracami Filipkiewicza, nie sposób nie zwrócić jednak uwagi, że sama ich tematyka odróżnia je od dzieł profesora. Filipkiewicz - na co dowodem jest prezentowany obraz - był zainteresowany przede wszystkim pejzażami zimowymi i górami, podczas gdy Stanisławski malował z upodobaniem oświetlone przez letnie słońce ukraińskie stepy i podkrakowskie widoki. Sztuka Filipkiewicza bierze za temat topniejące śniegi, strumienie, górskie polany, turnie, malownicze chaty. Artysta często jeździł na plenery na Podhale i do Zakopanego. Być może pokłosiem jednego z takich wyjazdów jest prezentowany obraz. Kompozycja jest interesująca również przez jej formalny związek z nieco późniejszą pracą artysty - "Strumieniem leśnym zimą" z 1919 roku, obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Oba obrazy łączy podobny sposób kadrowania, wybór motywów i ich układy. Warszawski obraz jest jednak opracowany pieczołowicie i nosi znamiona fotograficznego realizmu. "Zima w Zakopanem" powstała w formule bardziej plastycznej i miękkiej. Widać, że artyście, wirtuozowi plenerowego światła, zależało szczególnie na oddaniu jego walorów i załamań.

Studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1900-08 pod kierunkiem Floriana Cynka, Józefa Mehoffera, Leona Wyczółkowskiego, Józefa Pankiewicza i Jana Stanisławskiego. Wystawiał w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Lwowie oraz w warszawskim Towarzystwi Zachęty Sztuk Pięknych (od 1903) Stefan Filipkiewicz uznawany jest za jednego z najwybitniejszych uczniów Jana Stanisławskiego. Malował głównie pejzaże - tatrzańskie i podgórskie - oraz kwiaty i martwe natury. We wczesnym okresie twórczości zajmował się także grafiką.

56
Stefan FILIPKIEWICZ (1879 Tarnów -1944 obóz koncentracyjny Mauthausen-Gusen)

Zima w Zakopanem, 1911 r.

olej/płótno, 57 x 68 cm
sygnowany i datowany p.d.: `Stefan Filipkiewicz 1911 | Zakopane`

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowana "Zima w Zakopanem" powstała w czasie, kiedy Filipkiewicz był już artystą uznanym. Debiutujący indywidualną wystawą w 1899 roku (w wieku 20 lat!) w krakowskim TPSP malarz w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku wyrobił sobie w polskim środowisku artystycznym mocną pozycję. Studiował na krakowskiej Akademii w okresie, w którym zamierał już kult Jana Matejki. Profesorowie Filipkiewicza (Józef Mehoffer, Leon Wyczółkowski, Józef Pankiewicz i Jan Stanisławski) albo flirtowali z dekoracyjną secesją, albo pozostawali w nurcie symbolizmu i realizmu. Filipkiewicz czuł się szczególnie związany z pracownią Jana Stanisławskiego. Fascynacja mistrzem przerodziła się z czasem w serdeczną relację. W 1907, po śmierci Stanisławskiego, Filipkiewicz organizował w Krakowie jego pośmiertną wystawę. Obaj artyści byli ze sobą często porównywani. Obcując z pracami Filipkiewicza, nie sposób nie zwrócić jednak uwagi, że sama ich tematyka odróżnia je od dzieł profesora. Filipkiewicz - na co dowodem jest prezentowany obraz - był zainteresowany przede wszystkim pejzażami zimowymi i górami, podczas gdy Stanisławski malował z upodobaniem oświetlone przez letnie słońce ukraińskie stepy i podkrakowskie widoki. Sztuka Filipkiewicza bierze za temat topniejące śniegi, strumienie, górskie polany, turnie, malownicze chaty. Artysta często jeździł na plenery na Podhale i do Zakopanego. Być może pokłosiem jednego z takich wyjazdów jest prezentowany obraz. Kompozycja jest interesująca również przez jej formalny związek z nieco późniejszą pracą artysty - "Strumieniem leśnym zimą" z 1919 roku, obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Oba obrazy łączy podobny sposób kadrowania, wybór motywów i ich układy. Warszawski obraz jest jednak opracowany pieczołowicie i nosi znamiona fotograficznego realizmu. "Zima w Zakopanem" powstała w formule bardziej plastycznej i miękkiej. Widać, że artyście, wirtuozowi plenerowego światła, zależało szczególnie na oddaniu jego walorów i załamań.

Studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1900-08 pod kierunkiem Floriana Cynka, Józefa Mehoffera, Leona Wyczółkowskiego, Józefa Pankiewicza i Jana Stanisławskiego. Wystawiał w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i Lwowie oraz w warszawskim Towarzystwi Zachęty Sztuk Pięknych (od 1903) Stefan Filipkiewicz uznawany jest za jednego z najwybitniejszych uczniów Jana Stanisławskiego. Malował głównie pejzaże - tatrzańskie i podgórskie - oraz kwiaty i martwe natury. We wczesnym okresie twórczości zajmował się także grafiką.