Obraz opisany i reprodukowany:
– Jacek Yerka. Obrazy z lat 1972-2001, Agra-Art, Warszawa 2021, s. 245, il. barwna.

Inspiruje mnie życie codzienne, teraźniejsze zdarzenia, wszystko, z czym się stykam, ale i wszystko,
co przeżyłem przez ponad 60 lat i z jakichś powodów zapamiętałem. To nie jest tak, że wymyślam rzeczy na bieżąco i robię z tego obraz. Niektóre pomysły chodzą za mną od wczesnego dzieciństwa. Żebym mógł zacząć robić projekt, coś musi utkwić w mojej głowie, jakaś mentalna drzazga i nie dawać mi spokoju; wspomnienie zapachów, dźwięków, jakiś pejzaż, zaułek, wnętrze, kępa drzew, powracający sen. Nie stronię też od starych mistrzów – zanurzam się w ich obrazy i jestem pełen pokory dla ich maestrii w operowaniu światłem, perspektywą, przestrzenią. Bywało też tak, że ktoś podsunął mi temat, a już po kilku dniach znajdowałem w sobie pierwsze rozwiązania i pomysły. Najważniejsze są sny. One się najgłębiej odciskają w mojej głowie, najdłużej są inspiracją nawet dla kilku obrazów.
Jacek Yerka, Obrazy z lat 1972-2001...

18
Jacek YERKA (właśc. Jacek Kowalski) (ur. 1952, Toruń)

ZAPACH POMARAŃCZY, 2000 (inny tytuł: Gaj pomarańczowy)

akryl, płótno
65 x 73 cm
sygn. p.d.: YERKA 20 | 00

Zobacz katalog

AGRA-ART

Sztuka Wyobraźni

30.09.2021

18:00

Cena wywoławcza: 250 000 zł
Estymacja: 300 000 - 400 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Obraz opisany i reprodukowany:
– Jacek Yerka. Obrazy z lat 1972-2001, Agra-Art, Warszawa 2021, s. 245, il. barwna.

Inspiruje mnie życie codzienne, teraźniejsze zdarzenia, wszystko, z czym się stykam, ale i wszystko,
co przeżyłem przez ponad 60 lat i z jakichś powodów zapamiętałem. To nie jest tak, że wymyślam rzeczy na bieżąco i robię z tego obraz. Niektóre pomysły chodzą za mną od wczesnego dzieciństwa. Żebym mógł zacząć robić projekt, coś musi utkwić w mojej głowie, jakaś mentalna drzazga i nie dawać mi spokoju; wspomnienie zapachów, dźwięków, jakiś pejzaż, zaułek, wnętrze, kępa drzew, powracający sen. Nie stronię też od starych mistrzów – zanurzam się w ich obrazy i jestem pełen pokory dla ich maestrii w operowaniu światłem, perspektywą, przestrzenią. Bywało też tak, że ktoś podsunął mi temat, a już po kilku dniach znajdowałem w sobie pierwsze rozwiązania i pomysły. Najważniejsze są sny. One się najgłębiej odciskają w mojej głowie, najdłużej są inspiracją nawet dla kilku obrazów.
Jacek Yerka, Obrazy z lat 1972-2001...