Studiował w 1925-32 w ASP w Krakowie u J. Mehofera i F. Pautscha oraz u J. Pankiewicza (w Oddziale Paryskim 1930/31). Uczestniczył w wystawie zawieszonych studentów ASP rocznika 1931-32. Podczas wystawy w 1932 r w siedzibie ZPAP w Krakowie, wzbudził podziw prof. Leona Chwistka, który o charakterze twórczości Lewickiego pisał, iż jest to: "prawdziwa, prosta i brutalna sztuka, prymityw najszczerszego gatunku, wyrastający z naszej czarnej, rzeczywiście płodnej ziemi". W czerwcu 1933 roku brał udział w ważnej wystawa Grupy Plastyków Nowoczesnych w Instytucie propagandy Sztuki w Warszawie. Był członkiem Grupy Krakowskiej skupiającej plastyków o radykalnych poglądach społeczno-politycznych i artystycznych. Członkowie Grupy dążyli do nowoczesnej formy różnymi drogami w ich pracach ujawniały się zarówno tendencje abstrakcyjne, jak też ekspresjonistyczne czy surrealistyczne. U Lewickiego, najbardziej radykalnego malarza Grupy, zaobserwować można również nawiązywanie do puryzmu. Należy do artystów dziś niesłusznie zapomnianych. Historia przedwojennej Grupy Krakowskiej, której był założycielem i członkiem, przyćmiona została przez legendę tzw. II Grupy Krakowskiej. Większość członków Grupy przedwojennej zginęła w trakcie wojny, wyjechała z Krakowa lub opuściła Polskę, jej tradycje po wojnie kontynuowali jedynie Jonasz Stern i Maria Jarema. Po wojnie Leopold Lewicki pozostał we Lwowie, znikając tym samym z tutejszej mapy artystycznej, wciąż utrzymywał on jednak kontakty z krakowskim środowiskiem twórczym, zwłaszcza z Jonaszem Sternem. Uprawiał malarstwo i grafikę. W latach międzywojennych nawiązywał swą twórczością do awangardowych kierunków sztuki europejskiej, zwłaszcza puryzmu i ekspresjonizmu oraz malarstwa P. Klee i G. Grosza.
Z jednej strony tworzył obrazy i grafiki przedstawiające sceny z życia biedoty i robotników, strajki i wiece, z drugiej - tworzył wielopłaszczyznowe kompozycje abstrakcyjne o niezwykle zdyscyplinowanym porządku. Do tej drugiej grupy należy prezentowany obraz, który malowany gładko, dużymi płaskimi plamami barwnymi, obwiedzionymi konturem, przedstawia parę zakochanych. Młodzi trzymając się za ręce. Umieszczeni zostali w centrum kompozycji pomiędzy płotem po lewej a drzewem po prawej stronie. Duże płaszczyzny kontrastują na tle nieba potraktowanego na odmianę drobnymi pociągnięciami pędzla.
Olej, płótno; 110 x 80 cm
Sygnowany l. d.: L. Lewicki
Studiował w 1925-32 w ASP w Krakowie u J. Mehofera i F. Pautscha oraz u J. Pankiewicza (w Oddziale Paryskim 1930/31). Uczestniczył w wystawie zawieszonych studentów ASP rocznika 1931-32. Podczas wystawy w 1932 r w siedzibie ZPAP w Krakowie, wzbudził podziw prof. Leona Chwistka, który o charakterze twórczości Lewickiego pisał, iż jest to: "prawdziwa, prosta i brutalna sztuka, prymityw najszczerszego gatunku, wyrastający z naszej czarnej, rzeczywiście płodnej ziemi". W czerwcu 1933 roku brał udział w ważnej wystawa Grupy Plastyków Nowoczesnych w Instytucie propagandy Sztuki w Warszawie. Był członkiem Grupy Krakowskiej skupiającej plastyków o radykalnych poglądach społeczno-politycznych i artystycznych. Członkowie Grupy dążyli do nowoczesnej formy różnymi drogami w ich pracach ujawniały się zarówno tendencje abstrakcyjne, jak też ekspresjonistyczne czy surrealistyczne. U Lewickiego, najbardziej radykalnego malarza Grupy, zaobserwować można również nawiązywanie do puryzmu. Należy do artystów dziś niesłusznie zapomnianych. Historia przedwojennej Grupy Krakowskiej, której był założycielem i członkiem, przyćmiona została przez legendę tzw. II Grupy Krakowskiej. Większość członków Grupy przedwojennej zginęła w trakcie wojny, wyjechała z Krakowa lub opuściła Polskę, jej tradycje po wojnie kontynuowali jedynie Jonasz Stern i Maria Jarema. Po wojnie Leopold Lewicki pozostał we Lwowie, znikając tym samym z tutejszej mapy artystycznej, wciąż utrzymywał on jednak kontakty z krakowskim środowiskiem twórczym, zwłaszcza z Jonaszem Sternem. Uprawiał malarstwo i grafikę. W latach międzywojennych nawiązywał swą twórczością do awangardowych kierunków sztuki europejskiej, zwłaszcza puryzmu i ekspresjonizmu oraz malarstwa P. Klee i G. Grosza.
Z jednej strony tworzył obrazy i grafiki przedstawiające sceny z życia biedoty i robotników, strajki i wiece, z drugiej - tworzył wielopłaszczyznowe kompozycje abstrakcyjne o niezwykle zdyscyplinowanym porządku. Do tej drugiej grupy należy prezentowany obraz, który malowany gładko, dużymi płaskimi plamami barwnymi, obwiedzionymi konturem, przedstawia parę zakochanych. Młodzi trzymając się za ręce. Umieszczeni zostali w centrum kompozycji pomiędzy płotem po lewej a drzewem po prawej stronie. Duże płaszczyzny kontrastują na tle nieba potraktowanego na odmianę drobnymi pociągnięciami pędzla.