Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Polswiss Art, aukcja 12.12.2023, poz. 69
Oxford, kolekcja prywatna
Zurych, Turske & Turske Gallery Sotheby’s, aukcja 25.03.1998, poz. 91
Reprodukowany:
Gola J. [red.], Catalogue Raisonné. Magdalena Abakanowicz , wyd. Fundacja Marty Magdaleny Abakanowicz Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Warszawa 2024, poz. 612, s. 621.
Literatura:
Gola J. [red.], Catalogue Raisonné. Magdalena Abakanowicz , wyd. Fundacja Marty Magdaleny Abakanowicz Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Warszawa 2024, poz. 612, s. 426.
„Portrety anonimowe” to cykl prac obejmujący kilkadziesiąt portretów ludzkich wykonanych z bawełnianego płótna lub papierowej masy nasączonych żywicą. Ten rodzaj obrazowania pojawił się w twórczości Magdaleny Abakanowicz równolegle z maskami odlewanymi z brązu („Inkarnacje”) w połowie lat 80., i stanowił istotne novum w działalności artystki. Dotychczasowo bowiem Abakanowicz nie interesowała się bliżej wyglądem twarzy. Wprawdzie w roku 1976 wykonała w utwardzonej tkaninie dwa portrety, a od roku 1981 powstawał również cykl rysunków, w których interpretowała ten motyw, to jednak do momentu pojawienia się „Portretów anonimowych” oraz „Inkarnacji”, można śmiało powiedzieć, kategoria portretu nie istniała w twórczości artystki. „Teraz wizerunki ludzi i zwierząt stają się dla Abakanowicz jednym z ważniejszych zagadnień twórczych. Uproszczone i zdeformowane, naturalnej wielkości głowy stoją na prostych wysokich podpórkach z metalu lub drewna. Stoją w pozycji jakby przymusowej, chwilowej, niewygodnej, nawet zagrażającej. Jak we wszystkich pracach Abakanowicz, podstawa stwarza sytuacje, w której rzeźba egzystuje, tworzy jej kontekst i jest tak nieodłączną jej częścią jak nogi utrzymujące korpus” – pisał Mariusz Hermansdorfer w 1995 roku (Hermansdorfer M., Magdalena Abakanowicz, Wrocław, 1995, s. 20).
„Portrety anonimowe” to twarze pozbawione indywidulnych rysów, niekiedy nawet zatarte, zawieszone gdzieś pomiędzy wizerunkiem człowieka a abstrakcyjną formą powierzchni. Nie stanowią one pełnoplastycznego przedstawienia głów, typowych obiektów rzeźbiarskiego studium. Eksplorują wyłącznie powłokę samej twarzy, zwracając tym samym naszą uwagę na ludzką osobowość, na istnienie wyrażone przez anonimowy a zarazem uniwersalny portret. U źródła „Portretów anonimowych” znajduje się jednak twarz samej artystki. Abakanowicz odciskała ją w ciekłym wosku. O rezultatach tych działań mówiła: „ (…) odsłaniają [one] wewnętrzny chaos wnętrza ukrywanego za żywą twarzą. Uciekam od każdej, sięgając po następną (…). Na skórze, we włosach, w ruchu powietrza zapach gorącego wosku. Nosiłam go w sobie jeszcze wiele dni po zakończeniu kolejnego etapu pracy. Wywołuje on obrazy, przeistacza każdy inny zapach” (Magdalena Abakanowicz. Cysterna [katalog wystawy], Ślazińska M. [red.], Warszawa 2008, s. 102). Doświadczenie pozostawiania własnego śladu w materii wosku, czy – jak w przypadku „Portretów anonimowych” – bawełnianej tkaninie czyni z tych portretów akt twórczy o niezwykle osobistym rysie. Mają one, wobec szerszego kontekstu artystycznych działań Magdaleny Abakanowicz, wymiar również symboliczny. Wraca bowiem temat indywidualności i multiplikacji. Portret – gatunek sam z siebie oddający indywidualizm jednostki – staje się tu punktem wyjścia do działania o charakterze seryjnym. Z jednej strony artystka nadaje odciskowi rysy jednostkowe, z drugiej zaś powtarza je jakby chcąc ów indywidualizm zatrzeć.
płótno bawełniane, żywica, podstawa drewniana, wys. 66 cm
sygn. na spodzie: MA [monogram wiązany] 89
Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna
Polswiss Art, aukcja 12.12.2023, poz. 69
Oxford, kolekcja prywatna
Zurych, Turske & Turske Gallery Sotheby’s, aukcja 25.03.1998, poz. 91
Reprodukowany:
Gola J. [red.], Catalogue Raisonné. Magdalena Abakanowicz , wyd. Fundacja Marty Magdaleny Abakanowicz Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Warszawa 2024, poz. 612, s. 621.
Literatura:
Gola J. [red.], Catalogue Raisonné. Magdalena Abakanowicz , wyd. Fundacja Marty Magdaleny Abakanowicz Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Warszawa 2024, poz. 612, s. 426.
„Portrety anonimowe” to cykl prac obejmujący kilkadziesiąt portretów ludzkich wykonanych z bawełnianego płótna lub papierowej masy nasączonych żywicą. Ten rodzaj obrazowania pojawił się w twórczości Magdaleny Abakanowicz równolegle z maskami odlewanymi z brązu („Inkarnacje”) w połowie lat 80., i stanowił istotne novum w działalności artystki. Dotychczasowo bowiem Abakanowicz nie interesowała się bliżej wyglądem twarzy. Wprawdzie w roku 1976 wykonała w utwardzonej tkaninie dwa portrety, a od roku 1981 powstawał również cykl rysunków, w których interpretowała ten motyw, to jednak do momentu pojawienia się „Portretów anonimowych” oraz „Inkarnacji”, można śmiało powiedzieć, kategoria portretu nie istniała w twórczości artystki. „Teraz wizerunki ludzi i zwierząt stają się dla Abakanowicz jednym z ważniejszych zagadnień twórczych. Uproszczone i zdeformowane, naturalnej wielkości głowy stoją na prostych wysokich podpórkach z metalu lub drewna. Stoją w pozycji jakby przymusowej, chwilowej, niewygodnej, nawet zagrażającej. Jak we wszystkich pracach Abakanowicz, podstawa stwarza sytuacje, w której rzeźba egzystuje, tworzy jej kontekst i jest tak nieodłączną jej częścią jak nogi utrzymujące korpus” – pisał Mariusz Hermansdorfer w 1995 roku (Hermansdorfer M., Magdalena Abakanowicz, Wrocław, 1995, s. 20).
„Portrety anonimowe” to twarze pozbawione indywidulnych rysów, niekiedy nawet zatarte, zawieszone gdzieś pomiędzy wizerunkiem człowieka a abstrakcyjną formą powierzchni. Nie stanowią one pełnoplastycznego przedstawienia głów, typowych obiektów rzeźbiarskiego studium. Eksplorują wyłącznie powłokę samej twarzy, zwracając tym samym naszą uwagę na ludzką osobowość, na istnienie wyrażone przez anonimowy a zarazem uniwersalny portret. U źródła „Portretów anonimowych” znajduje się jednak twarz samej artystki. Abakanowicz odciskała ją w ciekłym wosku. O rezultatach tych działań mówiła: „ (…) odsłaniają [one] wewnętrzny chaos wnętrza ukrywanego za żywą twarzą. Uciekam od każdej, sięgając po następną (…). Na skórze, we włosach, w ruchu powietrza zapach gorącego wosku. Nosiłam go w sobie jeszcze wiele dni po zakończeniu kolejnego etapu pracy. Wywołuje on obrazy, przeistacza każdy inny zapach” (Magdalena Abakanowicz. Cysterna [katalog wystawy], Ślazińska M. [red.], Warszawa 2008, s. 102). Doświadczenie pozostawiania własnego śladu w materii wosku, czy – jak w przypadku „Portretów anonimowych” – bawełnianej tkaninie czyni z tych portretów akt twórczy o niezwykle osobistym rysie. Mają one, wobec szerszego kontekstu artystycznych działań Magdaleny Abakanowicz, wymiar również symboliczny. Wraca bowiem temat indywidualności i multiplikacji. Portret – gatunek sam z siebie oddający indywidualizm jednostki – staje się tu punktem wyjścia do działania o charakterze seryjnym. Z jednej strony artystka nadaje odciskowi rysy jednostkowe, z drugiej zaś powtarza je jakby chcąc ów indywidualizm zatrzeć.