Analogiczna grafika znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Reprodukowany: w: M. Twarowska, „Leon Wyczółkowski”, Warszawa 1973, il. 106 Wystawiany: Sale Prałatowki w Krakowie, 1927 r.; Muzeum Miejskie w Bydgoszczy, 1937 r.

Po 1900 r. w twórczości Leona Wyczółkowskiego zauważalne jest stopniowe odejście od techniki olejnej na rzecz rozwoju i eksperymentowania w technikach graficznych oraz pastelu. Być może po części miało to podłoże w idiosynkrazji artysty do farb olejnych, niemniej z pewnością rozbudzone zafascynowanie grafiką u Wyczółkowskiego było wynikiem rozmów z Feliksem Jasieńskim, wielkim pasjonatem i znawcą tematu.

W 1903 r. artysta tworzy autoportret w technice akwatinty zadedykowany Jasieńskiemu, następnie powstaje szereg cykli graficznych m.in.: „Teka Tatry” (1906), „Teka Litewska” (1907), „Teka Huculska” (1910), „Teka Wrażenia z Białowieży” (1922) oraz „Teka jubileuszowa kościoła P-ny Marji w Krakowie” (1926–1927), w skład której wchodzi prezentowana w katalogu grafika. Po latach Wyczółkowski: „… moje rzeczy graficzne zostaną. Więcej przywiązuję do tego wagi niż do wszystkich moich obrazów”. (cyt. za M. Twarowska, „Leon Wyczółkowski”, Warszawa 1973, s. 28). W latach 1926–1927 Wyczółkowski poświęcił Krakowowi, jak gdyby na pożegnanie z tym miastem, „Tekę Mariacką” („Teka jubileuszowa kościoła Panny Marii w Krakowie… dziesięć plansz z okładką – autolitografii jednobarwnych i wielobarwnych” Kraków 1926/1927). Magia tego strzelistego gotyckiego wnętrza kazała artyście wahać się w wyborze środków. Zrazu chciał do tej teki obficiej wprowadzić kolor. „Z początku miał zamiar robić w trzech kolorach i przechodził przez wszystkie kombinacje barwne w tonacjach od szaro-żółto-niebieskiej do szaro-żółto-czerwono-zielonej, potem jeden kolor wyrzucił i harmonizował przez mnóstwo odbitek dwa kolory: czarny i bladożółty, a wreszcie skończył na czarno-białym z lekkim odcieniem złocistym”.

030
Leon WYCZÓŁKOWSKI (1852 Huta Miastkowska k. Siedlec - 1936 Warszawa)

Widok od wschodu na Kościół Mariacki w Krakowie

autolitografia, papier, 48 × 38,5 cm w świetle passe-partout
sygn., dat. p. d. wraz z dedykacją: P-ni Maryi J Tyczmanowskiej/w upominku/ LWyczoł 1926
opis. l. d.: Kreda – tusz plansza 7 z 10 z Teki jubileuszowej kościoła P-ny Marji w Krakowie, Kraków 1926–1927

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Analogiczna grafika znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Reprodukowany: w: M. Twarowska, „Leon Wyczółkowski”, Warszawa 1973, il. 106 Wystawiany: Sale Prałatowki w Krakowie, 1927 r.; Muzeum Miejskie w Bydgoszczy, 1937 r.

Po 1900 r. w twórczości Leona Wyczółkowskiego zauważalne jest stopniowe odejście od techniki olejnej na rzecz rozwoju i eksperymentowania w technikach graficznych oraz pastelu. Być może po części miało to podłoże w idiosynkrazji artysty do farb olejnych, niemniej z pewnością rozbudzone zafascynowanie grafiką u Wyczółkowskiego było wynikiem rozmów z Feliksem Jasieńskim, wielkim pasjonatem i znawcą tematu.

W 1903 r. artysta tworzy autoportret w technice akwatinty zadedykowany Jasieńskiemu, następnie powstaje szereg cykli graficznych m.in.: „Teka Tatry” (1906), „Teka Litewska” (1907), „Teka Huculska” (1910), „Teka Wrażenia z Białowieży” (1922) oraz „Teka jubileuszowa kościoła P-ny Marji w Krakowie” (1926–1927), w skład której wchodzi prezentowana w katalogu grafika. Po latach Wyczółkowski: „… moje rzeczy graficzne zostaną. Więcej przywiązuję do tego wagi niż do wszystkich moich obrazów”. (cyt. za M. Twarowska, „Leon Wyczółkowski”, Warszawa 1973, s. 28). W latach 1926–1927 Wyczółkowski poświęcił Krakowowi, jak gdyby na pożegnanie z tym miastem, „Tekę Mariacką” („Teka jubileuszowa kościoła Panny Marii w Krakowie… dziesięć plansz z okładką – autolitografii jednobarwnych i wielobarwnych” Kraków 1926/1927). Magia tego strzelistego gotyckiego wnętrza kazała artyście wahać się w wyborze środków. Zrazu chciał do tej teki obficiej wprowadzić kolor. „Z początku miał zamiar robić w trzech kolorach i przechodził przez wszystkie kombinacje barwne w tonacjach od szaro-żółto-niebieskiej do szaro-żółto-czerwono-zielonej, potem jeden kolor wyrzucił i harmonizował przez mnóstwo odbitek dwa kolory: czarny i bladożółty, a wreszcie skończył na czarno-białym z lekkim odcieniem złocistym”.