Prezentowany obraz Bartusa stanowi dzieło osobne nie tylko dlatego, że jest jedynym znanym aktem w twórczości tego lwowskiego artysty. O niezwykłości obrazu decyduje kontekst w jakim musiał pojawić się na Wystawie Obrazów Malarzy Krajowych w 1847 roku. W połowie XIX wieku akty stanowiły bowiem jedynie margines polskiej sztuki. W podręcznikach historii malarstwa, które dotyczą tego czasu znajdziemy przede wszystkim obrazy przepojone patriotyzmem i treściami narodowymi, wzniosłe sceny historyczne, portrety ważnych czy zasłużonych osobistości. Kiedy jednak sięgnąć do ówczesnej prasy i katalogów wystaw, okaże się, że publiczność ekscytowały nieco lżejsze gatunki malarskie, m.in. właśnie akty. Mimo tego zainteresowania, wizerunki nagich kobiet w latach 40. stanowiły rzadkość. Złożyło się na to kilka powodów; przede wszystkim brak tradycji akademickiej. Mimo wielu starań nie udało powołać się w XVIII wieku w Polsce poważnej uczelni artystycznej - sztuka idealizowanego aktu i tematyka mitologiczna znane były przede wszystkim z importu. Dopiero na początku XIX wieku, w okresie młodości Bartusa, zaczęto w polskich uczelniach rysować z żywego modela.
"Wenus i Amor" nie powstał jednak na fali reformy rodzimej sztuki. W 1841 Bartus, mający już za sobą studia filozoficzne w na Uniwersytecie Lwowskim, uzyskał stypendium marszałka Wasilewskiego na roczny wyjazd do Wiednia. Tam rozpoczął studia malarskie, w ramach których przeszedł kurs anatomii i rysunku. Zetknął się z bogatymi kolekcjami nowożytnej sztuki europejskiej. Echa tego spotkania są dobrze widoczne w prezentowanym obrazie. Zarówno ikonografia pracy, jak i jej kompozycja przywodzą na myśl płótna mistrzów renesansu: Tycjana, Parisa Bondone’a czy Lorenza Lotta. Kontekstem dla obrazu może być również malarstwo współczesne Bartusowi. Artysta znał niewątpliwie twórczość Wojciecha Stattlera, jednego z prekursorów polskiego aktu akademickiego, oraz chętnie wystawiane w Wiedniu obrazy nazareńczyków. Operują one często laserunkowym wykończeniem warstwy malarskiej, z którym również mamy do czynienia w przypadku prezentowanego obrazu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

70
Wenus z Amorem, przed 1847 r.

olej/płótno (dublowane), 52 x 77 cm
opisany na odwrociu: 'W. Collor & Cain Wien | vorml x. L. Hall' (trudno czytelne), na odwrociu ramy fragmenty powojennych gazet w języku ukraińskim

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Ukraina
- kolekcja prywatna, Polska
- kolekcja prywatna, Kraków
LITERATURA:
- Słownik artystów polskich, red. D. Pecold, I. Rząśnicka, Wrocław-Warszawa 1971, t. 1, s. 101
- Katalog der... Gemalde-Ausstellung, Lemberg 1847, s. 36-37
WYSTAWIANY:
- Wystawa Obrazów Malarzy Krajowych we Lwowie, 1847

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowany obraz Bartusa stanowi dzieło osobne nie tylko dlatego, że jest jedynym znanym aktem w twórczości tego lwowskiego artysty. O niezwykłości obrazu decyduje kontekst w jakim musiał pojawić się na Wystawie Obrazów Malarzy Krajowych w 1847 roku. W połowie XIX wieku akty stanowiły bowiem jedynie margines polskiej sztuki. W podręcznikach historii malarstwa, które dotyczą tego czasu znajdziemy przede wszystkim obrazy przepojone patriotyzmem i treściami narodowymi, wzniosłe sceny historyczne, portrety ważnych czy zasłużonych osobistości. Kiedy jednak sięgnąć do ówczesnej prasy i katalogów wystaw, okaże się, że publiczność ekscytowały nieco lżejsze gatunki malarskie, m.in. właśnie akty. Mimo tego zainteresowania, wizerunki nagich kobiet w latach 40. stanowiły rzadkość. Złożyło się na to kilka powodów; przede wszystkim brak tradycji akademickiej. Mimo wielu starań nie udało powołać się w XVIII wieku w Polsce poważnej uczelni artystycznej - sztuka idealizowanego aktu i tematyka mitologiczna znane były przede wszystkim z importu. Dopiero na początku XIX wieku, w okresie młodości Bartusa, zaczęto w polskich uczelniach rysować z żywego modela.
"Wenus i Amor" nie powstał jednak na fali reformy rodzimej sztuki. W 1841 Bartus, mający już za sobą studia filozoficzne w na Uniwersytecie Lwowskim, uzyskał stypendium marszałka Wasilewskiego na roczny wyjazd do Wiednia. Tam rozpoczął studia malarskie, w ramach których przeszedł kurs anatomii i rysunku. Zetknął się z bogatymi kolekcjami nowożytnej sztuki europejskiej. Echa tego spotkania są dobrze widoczne w prezentowanym obrazie. Zarówno ikonografia pracy, jak i jej kompozycja przywodzą na myśl płótna mistrzów renesansu: Tycjana, Parisa Bondone’a czy Lorenza Lotta. Kontekstem dla obrazu może być również malarstwo współczesne Bartusowi. Artysta znał niewątpliwie twórczość Wojciecha Stattlera, jednego z prekursorów polskiego aktu akademickiego, oraz chętnie wystawiane w Wiedniu obrazy nazareńczyków. Operują one często laserunkowym wykończeniem warstwy malarskiej, z którym również mamy do czynienia w przypadku prezentowanego obrazu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.