Przeglądając katalogi wystaw Władysława Wankiego odnieść można wrażenie, że kostiumy historyczne pojawiają się w jego obrazach rzadko. Jest to jednak wrażenie złudne. Krajowe wystawy bazują bowiem głównie na obiektach z późniejszego okresu artysty, marginalizując jego okres monachijski. Wzmianki w literaturze i reprodukcje w czasopismach z tego czasu, tj. lat 80. i 90. XIX wieku, dowodzą, że sceny rodzajowe osadzone w realiach epoki napoleońskiej i Dyrektoriatu stanowiły ważny etap w rozwoju jego sztuki. Większość tych prac trafiła jednak już za życia artysty w ręce monachijskich handlarzy dzieł sztuki albo na rynek amerykański i dotychczas była w Polsce nieznana. Prezentowana kompozycja, również pochodząca z kolekcji niemieckiej, ma szansę poszerzyć naszą znajomość monachijskiego okresu twórczości Wankiego . Obraz wykorzystuje motywy, które znamy z drzeworytniczych reprodukcji prac artysty ukazujących się w polskiej prasie. Wymienić tu można "Za Dyrektoriatu" i "Poezja i miłość", "Na wiosnę" ("Tygodnik Illustrowany", 1887, s. 298, 1892, s. 305, 1894, s. 241) czy "Oświadczyny" ("Świat", 1894, s. 353). Z prezentowanym obrazem łączy je przede wszystkim dobór kostiumów i rekwizytów. Wankie pracując nad wymienionymi pracami mógł inspirować się sztuką francuskiego akademika, Ernesta Meissoniera, jednego z najgłośniejszych malarzy tamtych czasów. Oddziałać mogło na niego również malarstwo niemieckie, choćby Emila Bracka czy Josefa Scheurenberga. Co ciekawe, te błahe z pozoru rodzajowe sceny zostały pochlebnie ocenione w Polsce przez Wojciecha Gersona ("Tygodnik ilustrowany", 1887, s. 90), co musiało być dla młodego Wankiego - studiującego na konserwatywnej krakowskiej ASP - wielkim wyróżnieniem.
Ciekawym aspektem prezentowanej pracy jest sposób w jaki artysta traktuje substancję malarską. Wankie unika akademickiego wykończenia. Szczególnie dobrze widać to w partiach liści i kwiatów, które są jedynie zasugerowane rozmytymi, jak w akwareli, plamami barw. To nietypowe dla monachijczyków rozwiązanie formalne Wankie mógł zaczerpnąć z malarstwa słynnego francuskiego pejzażysty - Camille’a Corota. Ta hipoteza jest o tyle ciekawa, że na początku XX wieku Wankie stanie się w Polsce znany przede wszystkim ze względu na swoje malarskie eksperymenty z faktura malarską, ściśle wiążące go z poszukiwaniami francuskich postimpresjonistów.

Władysław Wankie był malarzem i krytykiem sztuki. Jego twórczość była wysoko ceniona przez polskie środowisko artystyczne, po śmierci została niemal zupełnie zapomniana. Malarstwa uczył się w Warszawie - Wojciech Gerson nazywał go swoim najlepszym uczniem. Później studiował w Krakowie u Jana Matejki i w Monachium, gdzie spędził większą część twórczego życia. Początkowo malował realistycznie ujęte sceny rodzajowe i pejzaże, później w jego obrazach odnaleźć można wpływy malarstwa impresjonistów oraz niemieckiego malarstwa symbolicznego.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

8
Władysław WANKIE (1860-1925)

W parku, lata 80-te XIX w.

olej/płótno, 59 x 29 cm
sygnowany l.d.: 'Władysław Wankie'

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Polska
- kolekcja prywatna, Niemcy

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Przeglądając katalogi wystaw Władysława Wankiego odnieść można wrażenie, że kostiumy historyczne pojawiają się w jego obrazach rzadko. Jest to jednak wrażenie złudne. Krajowe wystawy bazują bowiem głównie na obiektach z późniejszego okresu artysty, marginalizując jego okres monachijski. Wzmianki w literaturze i reprodukcje w czasopismach z tego czasu, tj. lat 80. i 90. XIX wieku, dowodzą, że sceny rodzajowe osadzone w realiach epoki napoleońskiej i Dyrektoriatu stanowiły ważny etap w rozwoju jego sztuki. Większość tych prac trafiła jednak już za życia artysty w ręce monachijskich handlarzy dzieł sztuki albo na rynek amerykański i dotychczas była w Polsce nieznana. Prezentowana kompozycja, również pochodząca z kolekcji niemieckiej, ma szansę poszerzyć naszą znajomość monachijskiego okresu twórczości Wankiego . Obraz wykorzystuje motywy, które znamy z drzeworytniczych reprodukcji prac artysty ukazujących się w polskiej prasie. Wymienić tu można "Za Dyrektoriatu" i "Poezja i miłość", "Na wiosnę" ("Tygodnik Illustrowany", 1887, s. 298, 1892, s. 305, 1894, s. 241) czy "Oświadczyny" ("Świat", 1894, s. 353). Z prezentowanym obrazem łączy je przede wszystkim dobór kostiumów i rekwizytów. Wankie pracując nad wymienionymi pracami mógł inspirować się sztuką francuskiego akademika, Ernesta Meissoniera, jednego z najgłośniejszych malarzy tamtych czasów. Oddziałać mogło na niego również malarstwo niemieckie, choćby Emila Bracka czy Josefa Scheurenberga. Co ciekawe, te błahe z pozoru rodzajowe sceny zostały pochlebnie ocenione w Polsce przez Wojciecha Gersona ("Tygodnik ilustrowany", 1887, s. 90), co musiało być dla młodego Wankiego - studiującego na konserwatywnej krakowskiej ASP - wielkim wyróżnieniem.
Ciekawym aspektem prezentowanej pracy jest sposób w jaki artysta traktuje substancję malarską. Wankie unika akademickiego wykończenia. Szczególnie dobrze widać to w partiach liści i kwiatów, które są jedynie zasugerowane rozmytymi, jak w akwareli, plamami barw. To nietypowe dla monachijczyków rozwiązanie formalne Wankie mógł zaczerpnąć z malarstwa słynnego francuskiego pejzażysty - Camille’a Corota. Ta hipoteza jest o tyle ciekawa, że na początku XX wieku Wankie stanie się w Polsce znany przede wszystkim ze względu na swoje malarskie eksperymenty z faktura malarską, ściśle wiążące go z poszukiwaniami francuskich postimpresjonistów.

Władysław Wankie był malarzem i krytykiem sztuki. Jego twórczość była wysoko ceniona przez polskie środowisko artystyczne, po śmierci została niemal zupełnie zapomniana. Malarstwa uczył się w Warszawie - Wojciech Gerson nazywał go swoim najlepszym uczniem. Później studiował w Krakowie u Jana Matejki i w Monachium, gdzie spędził większą część twórczego życia. Początkowo malował realistycznie ujęte sceny rodzajowe i pejzaże, później w jego obrazach odnaleźć można wpływy malarstwa impresjonistów oraz niemieckiego malarstwa symbolicznego.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.