Niezwykły w nastroju i swojej nietypowej mglisto-fioletowej kolorystyce obraz powstał w okresie, kiedy Władysław Ślewiński przebywał na Podhalu. Artysta decyzję o powrocie do Polski podjął nagle, w 1905 roku, w trakcie pleneru na bretońskiej Belle-Île. Trudno spekulować, co za nią stało. Być może artystę motywowało zmęczenie prowincjonalną Bretanią, w której mieszkał od 1890 roku, albo poczucie kryzysu wiszącego nad środowiskiem Pont-Aven po śmierci Gauguina w 1903 roku? Możliwe, że Ślewiński wracał do Polski, przeczuwając polityczną burzę robotniczej rewolucji 1905 roku i widząc w niej szanse na odzyskanie przez ojczyznę niepodległości. Zanim Ślewiński osiadł u podnóża Tatr, zamieszkał na krótko w Warszawie, później na dłużej w Krakowie. Stamtąd w 1906 roku przeniósł się do Poronina. Znany był wtedy polskiej publiczności nie tylko z publikowanych wcześniej w "Sztuce" entuzjastycznych tekstów o Gauguinie, ale również jako artysta. W 1905 roku Ślewiński miał bowiem dużą wystawę w warszawskim Salonie Krywulta. Pokazał na niej 35 własnych płócien i trzy tahitańskie kompozycje Gauguina, które nabył jeszcze we Francji. Wystawa w Salonie Krywulta była dużym wydarzeniem nie tylko dla Warszawy, ale i dla samego artysty, który z zasady wystawiał niechętnie. Ślewiński, jeśli wierzyć świadectwu Tytusa Czyżewskiego, odznaczał się bowiem cichą dumą i godnością osobistą, które skłaniały go do medytacyjnego traktowania własnej twórczości i wzbraniały przed szukaniem rozgłosu. Chociaż Ślewiński w prywatnej korespondencji podkreślał, że w Poroninie żyli z żoną w osamotnieniu, "zakopani pod kilkumetrowym śniegiem", wiadomo, że malarz w tym czasie utrzymywał kontakty z zakopiańską kolonią artystyczną, m.in. Janem Kasprowiczem i Stanisławem Witkiewiczem. Córki tego pierwszego w swoich wspomnieniach tak pisały o Ślewińskim w Poroninie: "W roku 1906 sprowadzili się do Poronina malarz Władysław Ślewiński z żoną Eugenią, Rosjanką. Przywieźli z sobą cały dobytek z Bretanii - piękne stare meble bretońskie, ceramikę, obrazy i dwa płowe psy (...). Stworzyli sobie bardzo miłe artystyczne wnętrze. W sypialnym pokoju Ślewińskich wisiał duży obraz, akt siedzącej plecami kobiety, w której można było poznać żonę malarza. Były martwe natury, kwiaty, pejzaże. W `świetlicy`, czyli jadalni, na widocznym miejscu wisiał obraz Gauguina przedstawiający jakąś Tahitankę w barwnym stroju na tle egzotycznego krajobrazu" (A. Kasprowicz-Jarocka, Córki mówią..., Warszawa 1966, s. 63-64).

Jeden z najwybitniejszych polskich postimpresjonistów. Urodził się w ziemiańskiej rodzinie. W 1875 rozpoczął studia rolnicze z zamiarem gospodarowania w ojcowskich majątkach. Uczęszczał też krótko do warszawskiej Szkoły Rysunkowej im. W. Gersona.W 1888 roku wyjechał do Francji. Tam związał się ze szkołą Pont Aven i kręgiem PaulaGauguina. Studiował w paryskiej Académie Colarossi w latach 1888-1890. W latach 1905-10 przebywał w Krakowie, Poroninie, Lwowie i Warszawie, gdzie otworzył prywatną szkołę malarstwa. W latach 1908-10 był profesorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Malował pejzaże (głównie morskie), kwiaty, martwe natury i portrety.

11
Władysław ŚLEWIŃSKI (1854-1918)

Tatry

olej/płótno, 50 x 62 cm
na odwrociu stempel:
`WŁADYSŁAW ŚLEWIŃSKI | ze spuścizny | POŚMIERTNEJ`
oraz na czarno napis: `E. Slewinska`, na niebiesko: `36. Montagne de Tatra`

POCHODZENIE:
- kolekcja Eugenii Ślewińskiej, żony artysty
- kolekcja rodziny Buffetaud, Paryż
LITERATURA:
- W. Jaworska, Władysław Ślewiński, Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 1983, il. 157, nr kat. 181, s. 103

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Niezwykły w nastroju i swojej nietypowej mglisto-fioletowej kolorystyce obraz powstał w okresie, kiedy Władysław Ślewiński przebywał na Podhalu. Artysta decyzję o powrocie do Polski podjął nagle, w 1905 roku, w trakcie pleneru na bretońskiej Belle-Île. Trudno spekulować, co za nią stało. Być może artystę motywowało zmęczenie prowincjonalną Bretanią, w której mieszkał od 1890 roku, albo poczucie kryzysu wiszącego nad środowiskiem Pont-Aven po śmierci Gauguina w 1903 roku? Możliwe, że Ślewiński wracał do Polski, przeczuwając polityczną burzę robotniczej rewolucji 1905 roku i widząc w niej szanse na odzyskanie przez ojczyznę niepodległości. Zanim Ślewiński osiadł u podnóża Tatr, zamieszkał na krótko w Warszawie, później na dłużej w Krakowie. Stamtąd w 1906 roku przeniósł się do Poronina. Znany był wtedy polskiej publiczności nie tylko z publikowanych wcześniej w "Sztuce" entuzjastycznych tekstów o Gauguinie, ale również jako artysta. W 1905 roku Ślewiński miał bowiem dużą wystawę w warszawskim Salonie Krywulta. Pokazał na niej 35 własnych płócien i trzy tahitańskie kompozycje Gauguina, które nabył jeszcze we Francji. Wystawa w Salonie Krywulta była dużym wydarzeniem nie tylko dla Warszawy, ale i dla samego artysty, który z zasady wystawiał niechętnie. Ślewiński, jeśli wierzyć świadectwu Tytusa Czyżewskiego, odznaczał się bowiem cichą dumą i godnością osobistą, które skłaniały go do medytacyjnego traktowania własnej twórczości i wzbraniały przed szukaniem rozgłosu. Chociaż Ślewiński w prywatnej korespondencji podkreślał, że w Poroninie żyli z żoną w osamotnieniu, "zakopani pod kilkumetrowym śniegiem", wiadomo, że malarz w tym czasie utrzymywał kontakty z zakopiańską kolonią artystyczną, m.in. Janem Kasprowiczem i Stanisławem Witkiewiczem. Córki tego pierwszego w swoich wspomnieniach tak pisały o Ślewińskim w Poroninie: "W roku 1906 sprowadzili się do Poronina malarz Władysław Ślewiński z żoną Eugenią, Rosjanką. Przywieźli z sobą cały dobytek z Bretanii - piękne stare meble bretońskie, ceramikę, obrazy i dwa płowe psy (...). Stworzyli sobie bardzo miłe artystyczne wnętrze. W sypialnym pokoju Ślewińskich wisiał duży obraz, akt siedzącej plecami kobiety, w której można było poznać żonę malarza. Były martwe natury, kwiaty, pejzaże. W `świetlicy`, czyli jadalni, na widocznym miejscu wisiał obraz Gauguina przedstawiający jakąś Tahitankę w barwnym stroju na tle egzotycznego krajobrazu" (A. Kasprowicz-Jarocka, Córki mówią..., Warszawa 1966, s. 63-64).

Jeden z najwybitniejszych polskich postimpresjonistów. Urodził się w ziemiańskiej rodzinie. W 1875 rozpoczął studia rolnicze z zamiarem gospodarowania w ojcowskich majątkach. Uczęszczał też krótko do warszawskiej Szkoły Rysunkowej im. W. Gersona.W 1888 roku wyjechał do Francji. Tam związał się ze szkołą Pont Aven i kręgiem PaulaGauguina. Studiował w paryskiej Académie Colarossi w latach 1888-1890. W latach 1905-10 przebywał w Krakowie, Poroninie, Lwowie i Warszawie, gdzie otworzył prywatną szkołę malarstwa. W latach 1908-10 był profesorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Malował pejzaże (głównie morskie), kwiaty, martwe natury i portrety.