Debiut Agaty Bogackiej przypada na moment wyraźnej zmiany pokoleniowej. W latach 2000 zarówno w instytucjach muzealnych, jak i galeriach sztuki współczesnej echem odbijają się ostatnie podrygi sztuki krytycznej, a do głosu zaczynają dochodzić urodzeni w latach 70. artyści, tacy jak Rafał Bujnowski, Wilhelm Sasnal czy Marcin Maciejowski, których punktem odniesienia do pracy jest opis codziennego życia w Polsce po transformacji. Nie inaczej jest w przypadku Agaty Bogackiej, której całą twórczość, zwłaszcza tą wczesną, można sprowadzić do rodzaju egzystencjonalnego autoportretu. Niezaprzeczalną siłą Bogackiej na tym tle był skupiony na płci egocentryzm oraz towarzyszące mu międzyludzkie relacje, które artystka niezwykle umiejętnie potrafiła wykorzystać do wyrażania stanu ducha swojego pokolenia. Na rodzimą scenę artystyczną wkroczyła z impetem w lekko skandalizującej aurze. Tuż po studiach na Wydziale Grafiki na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, które ukończyła w 2001 roku, wzięła udział w wystawie „Rzeczywiście, młodzi są realistami” w Centrum Sztuki Współczesnej, a zaledwie rok później otworzyła tam indywidualną wystawę „Ja krwawię!”, gdzie również wystawiona została prezentowana tu praca.
Na wspomnianą wystawę złożyło się 16 prac, które powstały w przeciągu dwóch lat. Wszystkie płótna wyraźnie łączyły wątki autobiograficzne, będące niejako zapisem intymnych stanów samotności. Główną bohaterką większości obrazów z cyklu jest młoda kobieta ukazana w sieci skomplikowanych, często erotycznych w wydźwięku relacji. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że pojawiająca się na płótnach postać jest porte parole samej autorki. Bogacka ukazała ją jako świadomą swojej atrakcyjności istotę, która bez skrępowania zwraca się do siebie na poziomie ciała oraz fizjologii. O cielesności i seksualności Bogacka mówi bowiem wprost, nie ukrywając swoich stanów psychicznych, częstokroć sinusoidalnie wahających się pomiędzy euforią a depresją. To właśnie zmagania młodej dziewczyny, która po raz pierwszy wkracza w świat intymnych relacji, jest wiodącym tematem prac z tego okresu. Powstał w ten sposób niezwykle sugestywny pamiętnik, niedaleki od kontrowersji. Na zaprezentowanych w Centrum Sztuki Współczesnej obrazach Bogacka pokazała siebie obserwującą w lustrze własną waginę, cieknący mocz, kapiącą spomiędzy ud krew, ujętą również na twarzy bohaterki trzymającej w ręku karton z sokiem. Wszystko by bliski konsternacji odbiorca nie mógł jasno odpowiedzieć, czy to tylko krew, czy tylko napój. Pracując nad obrazami, Bogacka wykonywała najpierw sesję fotograficzną wedle starannie opracowanego scenariusza. Do zdjęć pozowali jej najbliżsi: przyjaciele, znajomi, ludzie, z którymi wiążą ją głębsze relacje. Kolejno artystka wybierała jedno zdjęcie, które redukowała do niezbędnego minimum: samej postaci oraz definiujących ją atrybutów.
Na przestrzeni lat Bogackiej udało się wypracować zupełnie indywidualny sposób obrazowania, który stał się rozpoznawalny niemal na pierwszy rzut oka. Ten łatwy do skonsumowania styl bliski jest językowi popularnych mass-mediów. Kompozycje zbudowane są bowiem przy pomocy wyraźnego konturu oraz płaskiej plamy barwnej. Artystka redukuje wszelkie detale, postać czyni schematyczną, jakby wyciętą z szablonu, umieszczając ją w pustych przestrzeniach. Maluje akrylem, używając określonej palety barwnej, często ograniczającej się jedynie do różnych odcieni szarości. Bogacka w charakterystyczny sposób łączy wspomnianą syntetyczną, plakatową formę z wciągającymi narracjami, nierzadko prywatnymi i emocjonalnymi. Nie bez powodu twórczość artystki uważana jest za symboliczny portret niemogących odnaleźć się w zastanej rzeczywistości oraz czujących powierzchowność w relacjach z innymi ludźmi pokolenia liberalnych dwudziestokilkulatków.

W latach 1996 - 2001 studiowała na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (na dyplomie aneks z malarstwa). Swoje prace pokazywała na wielu wystawach indywidualnych m.in. „Ja krwawię” w CSW w Warszawie w 2003 r., „Najkrótsza droga do domu” w galerii „Raster” w Warszawie w 2004 r., "Did you love me? w Galerie Meyer Kainer w Wiedniu w 2005 r., "Pamiętniki" w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie w 2011 r. Uczestniczyła też w wielu wystawach zbiorowych w Polsce i zagranicą m.in. „Rzeczywiście, młodzi są realistami” w CSW w Warszawie w 2002 r., "Malarstwo polskie XXI w." w Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie w 2006, "Double fond" w The Fair Gallery na Frieze Art Fair w Londynie w 2007 r. Jej prace znajdują się w wielu kolekcjach prywatnych oraz państwowych, takich jak CSW Zamek Ujazdowski, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Fundacja Sztuki Polskiej ING, Bank Austria Creditanstalt. Artystka związana z berlińską galerią „Aando Fine Art”.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

14
Agata BOGACKA (ur. 1976, Warszawa)

"Tak", 2003

akryl/płótno, 146 x 114 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'AGATA | 2003 | TAK'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Debiut Agaty Bogackiej przypada na moment wyraźnej zmiany pokoleniowej. W latach 2000 zarówno w instytucjach muzealnych, jak i galeriach sztuki współczesnej echem odbijają się ostatnie podrygi sztuki krytycznej, a do głosu zaczynają dochodzić urodzeni w latach 70. artyści, tacy jak Rafał Bujnowski, Wilhelm Sasnal czy Marcin Maciejowski, których punktem odniesienia do pracy jest opis codziennego życia w Polsce po transformacji. Nie inaczej jest w przypadku Agaty Bogackiej, której całą twórczość, zwłaszcza tą wczesną, można sprowadzić do rodzaju egzystencjonalnego autoportretu. Niezaprzeczalną siłą Bogackiej na tym tle był skupiony na płci egocentryzm oraz towarzyszące mu międzyludzkie relacje, które artystka niezwykle umiejętnie potrafiła wykorzystać do wyrażania stanu ducha swojego pokolenia. Na rodzimą scenę artystyczną wkroczyła z impetem w lekko skandalizującej aurze. Tuż po studiach na Wydziale Grafiki na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, które ukończyła w 2001 roku, wzięła udział w wystawie „Rzeczywiście, młodzi są realistami” w Centrum Sztuki Współczesnej, a zaledwie rok później otworzyła tam indywidualną wystawę „Ja krwawię!”, gdzie również wystawiona została prezentowana tu praca.
Na wspomnianą wystawę złożyło się 16 prac, które powstały w przeciągu dwóch lat. Wszystkie płótna wyraźnie łączyły wątki autobiograficzne, będące niejako zapisem intymnych stanów samotności. Główną bohaterką większości obrazów z cyklu jest młoda kobieta ukazana w sieci skomplikowanych, często erotycznych w wydźwięku relacji. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że pojawiająca się na płótnach postać jest porte parole samej autorki. Bogacka ukazała ją jako świadomą swojej atrakcyjności istotę, która bez skrępowania zwraca się do siebie na poziomie ciała oraz fizjologii. O cielesności i seksualności Bogacka mówi bowiem wprost, nie ukrywając swoich stanów psychicznych, częstokroć sinusoidalnie wahających się pomiędzy euforią a depresją. To właśnie zmagania młodej dziewczyny, która po raz pierwszy wkracza w świat intymnych relacji, jest wiodącym tematem prac z tego okresu. Powstał w ten sposób niezwykle sugestywny pamiętnik, niedaleki od kontrowersji. Na zaprezentowanych w Centrum Sztuki Współczesnej obrazach Bogacka pokazała siebie obserwującą w lustrze własną waginę, cieknący mocz, kapiącą spomiędzy ud krew, ujętą również na twarzy bohaterki trzymającej w ręku karton z sokiem. Wszystko by bliski konsternacji odbiorca nie mógł jasno odpowiedzieć, czy to tylko krew, czy tylko napój. Pracując nad obrazami, Bogacka wykonywała najpierw sesję fotograficzną wedle starannie opracowanego scenariusza. Do zdjęć pozowali jej najbliżsi: przyjaciele, znajomi, ludzie, z którymi wiążą ją głębsze relacje. Kolejno artystka wybierała jedno zdjęcie, które redukowała do niezbędnego minimum: samej postaci oraz definiujących ją atrybutów.
Na przestrzeni lat Bogackiej udało się wypracować zupełnie indywidualny sposób obrazowania, który stał się rozpoznawalny niemal na pierwszy rzut oka. Ten łatwy do skonsumowania styl bliski jest językowi popularnych mass-mediów. Kompozycje zbudowane są bowiem przy pomocy wyraźnego konturu oraz płaskiej plamy barwnej. Artystka redukuje wszelkie detale, postać czyni schematyczną, jakby wyciętą z szablonu, umieszczając ją w pustych przestrzeniach. Maluje akrylem, używając określonej palety barwnej, często ograniczającej się jedynie do różnych odcieni szarości. Bogacka w charakterystyczny sposób łączy wspomnianą syntetyczną, plakatową formę z wciągającymi narracjami, nierzadko prywatnymi i emocjonalnymi. Nie bez powodu twórczość artystki uważana jest za symboliczny portret niemogących odnaleźć się w zastanej rzeczywistości oraz czujących powierzchowność w relacjach z innymi ludźmi pokolenia liberalnych dwudziestokilkulatków.

W latach 1996 - 2001 studiowała na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (na dyplomie aneks z malarstwa). Swoje prace pokazywała na wielu wystawach indywidualnych m.in. „Ja krwawię” w CSW w Warszawie w 2003 r., „Najkrótsza droga do domu” w galerii „Raster” w Warszawie w 2004 r., "Did you love me? w Galerie Meyer Kainer w Wiedniu w 2005 r., "Pamiętniki" w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie w 2011 r. Uczestniczyła też w wielu wystawach zbiorowych w Polsce i zagranicą m.in. „Rzeczywiście, młodzi są realistami” w CSW w Warszawie w 2002 r., "Malarstwo polskie XXI w." w Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie w 2006, "Double fond" w The Fair Gallery na Frieze Art Fair w Londynie w 2007 r. Jej prace znajdują się w wielu kolekcjach prywatnych oraz państwowych, takich jak CSW Zamek Ujazdowski, Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Fundacja Sztuki Polskiej ING, Bank Austria Creditanstalt. Artystka związana z berlińską galerią „Aando Fine Art”.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.