W 1884 roku w popularnym tygodniku "Biesiada Literacka" ukazał się obszerny tekst poświęcony działającemu w Paryżu polskiemu artyście Władysławowi Bakałowiczowi. Dziennikarz po konwencjonalnym wstępie opisującym pracownię artysty przy rue de la Victoire 32, niby "kaplicę w jakim tumie niemieckim", i poniewierający się w niej "cały arsenał sztalug, płócien, manekinów, sprzętów artystycznych, umeblowania i kotar", przedstawił analizę twórczości artysty. Zygmunt Sarnecki pisał: "W sile charakteryzującej Władysława Bakałowicza jest pewien odcień miękkości francuskiej, niemal kobiecej, stąd też może rozmiłowanie się artystyczne jego w epoce Walezjuszów, którą z upodobaniem maluje - w epoce na wpół mistycznej, a na wpół zmysłowej, nietolerancyjnej a rozpustnej, trzymającej w jednej dłoni splamiony krwią różaniec, a wyciągającej drugą, zniewieściałą, zlaną upajającemi woniami i maściami drogiemi po wszystko, co stanowi użycie materialne i rozkosze cielesne. W naszym artyście walczą też dwa wpływy: jeden krwi, drugi obyczaju obcego. Jest Polakiem i Francuzem zarazem, a malarzem stanowczo więcej francuskim niż polskim" (Z. Sarnecki, Pracownie polskich artystów. Władysław Bakałowicz, "Biesiada Literacka", 1884, półrocze 1., s. 150). Pochodzący z paryskiego okresu twórczości Bakałowicza "Szablista przed pojedynkiem" jest dobrym przykładem zakreślonej przez Sarneckiego antynomii. Z jeden strony artysta wybiera bowiem temat, który oscyluje wokół śmierci, z drugiej - ubiera go w lekki historyczny kostium: późnorenesansowe jedwabie, aksamity i koronki. W obrazie Bakałowicza wyraźny jest wpływ sztuki holenderskiej i typowego dla niej zainteresowania fakturą tkaniny i światłocieniem. Równocześnie Bakałowicz nie pozostał niewrażliwy na współczesną mu sztukę francuską. W obrazie widać przede wszystkim znaczenie, jakie dla artysty miały wczesne prace francuskiego akademika Ernesta Meissoniera. Podobną tematykę podejmował również w tym okresie Jean-Léon Gérôme (np. słynny "Pojedynek po maskaradzie" z lat 1857-59). Styl Bakałowicza wyrażony w prezentowanym obrazie pozostaje jednak na wskroś indywidualny. Uwagę zwraca przede wszystkim lekkie traktowanie materii malarskiej i szkicowe, miękkie opracowania tła obrazu.

Studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych w latach 1849-54. W 1863 roku wyjechał do Francji i na stałe zamieszkał w Paryżu. Wystawiał na paryskich Salonach, uzyskując kilkakrotnie odznaczenia i nagrody oraz w Brukseli, Berlinie, Wiedniu, Londynie i Nowym Jorku, a także wielokrotnie w kraju - w Warszawie, Krakowie i Lwowie. Początkowo malował widoki miejskie, pejzaże, sceny rodzajowe i obrazy z historii Polski. W Paryżu uznanie i popularność przyniosły mu przede wszystkim sceny z historii Francji, a także kameralne, salonowe kompozycje z pięknymi kobietami w bogatych, zabytkowych wnętrzach.

43
Władysław BAKAŁOWICZ (1833-1903)

Szablista przed pojedynkiem

olej/deska, 55 x 31,5 cm
sygnowany l.d.: `Bakałowicz | Paris`
na odwrociu dwie papierowe nalepki, konserwatora: W. `FREEMAN AND SON LTD | Picture restorers | 43/44 ALBEMARLE ST. | LONDON W. 1` oraz magazynu: `F. LE GALLASI & SONS | depositories | Jersey`

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

W 1884 roku w popularnym tygodniku "Biesiada Literacka" ukazał się obszerny tekst poświęcony działającemu w Paryżu polskiemu artyście Władysławowi Bakałowiczowi. Dziennikarz po konwencjonalnym wstępie opisującym pracownię artysty przy rue de la Victoire 32, niby "kaplicę w jakim tumie niemieckim", i poniewierający się w niej "cały arsenał sztalug, płócien, manekinów, sprzętów artystycznych, umeblowania i kotar", przedstawił analizę twórczości artysty. Zygmunt Sarnecki pisał: "W sile charakteryzującej Władysława Bakałowicza jest pewien odcień miękkości francuskiej, niemal kobiecej, stąd też może rozmiłowanie się artystyczne jego w epoce Walezjuszów, którą z upodobaniem maluje - w epoce na wpół mistycznej, a na wpół zmysłowej, nietolerancyjnej a rozpustnej, trzymającej w jednej dłoni splamiony krwią różaniec, a wyciągającej drugą, zniewieściałą, zlaną upajającemi woniami i maściami drogiemi po wszystko, co stanowi użycie materialne i rozkosze cielesne. W naszym artyście walczą też dwa wpływy: jeden krwi, drugi obyczaju obcego. Jest Polakiem i Francuzem zarazem, a malarzem stanowczo więcej francuskim niż polskim" (Z. Sarnecki, Pracownie polskich artystów. Władysław Bakałowicz, "Biesiada Literacka", 1884, półrocze 1., s. 150). Pochodzący z paryskiego okresu twórczości Bakałowicza "Szablista przed pojedynkiem" jest dobrym przykładem zakreślonej przez Sarneckiego antynomii. Z jeden strony artysta wybiera bowiem temat, który oscyluje wokół śmierci, z drugiej - ubiera go w lekki historyczny kostium: późnorenesansowe jedwabie, aksamity i koronki. W obrazie Bakałowicza wyraźny jest wpływ sztuki holenderskiej i typowego dla niej zainteresowania fakturą tkaniny i światłocieniem. Równocześnie Bakałowicz nie pozostał niewrażliwy na współczesną mu sztukę francuską. W obrazie widać przede wszystkim znaczenie, jakie dla artysty miały wczesne prace francuskiego akademika Ernesta Meissoniera. Podobną tematykę podejmował również w tym okresie Jean-Léon Gérôme (np. słynny "Pojedynek po maskaradzie" z lat 1857-59). Styl Bakałowicza wyrażony w prezentowanym obrazie pozostaje jednak na wskroś indywidualny. Uwagę zwraca przede wszystkim lekkie traktowanie materii malarskiej i szkicowe, miękkie opracowania tła obrazu.

Studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych w latach 1849-54. W 1863 roku wyjechał do Francji i na stałe zamieszkał w Paryżu. Wystawiał na paryskich Salonach, uzyskując kilkakrotnie odznaczenia i nagrody oraz w Brukseli, Berlinie, Wiedniu, Londynie i Nowym Jorku, a także wielokrotnie w kraju - w Warszawie, Krakowie i Lwowie. Początkowo malował widoki miejskie, pejzaże, sceny rodzajowe i obrazy z historii Polski. W Paryżu uznanie i popularność przyniosły mu przede wszystkim sceny z historii Francji, a także kameralne, salonowe kompozycje z pięknymi kobietami w bogatych, zabytkowych wnętrzach.