"Dzieła Władysława Hasiora są uniwersalne. Są także bardzo polskie. Związane z Podhalem - z jego kulturą, wiarą, historią, przyrodą, z tym, co decyduje o pracy, określa rytm życia, co należy do tradycji i współczesności tego terenu - mają znaczenie powszechne. Nie jest ono elementem dodatkowym, występującym obok innych lokalnych wartości. Przeciwnie. Wszystko, co Hasior robi, zawiera cechy ogólne.
Z fragmentów o jednoznacznym przeznaczeniu, z akcesoriów o sprecyzowanych treściach, których odbieranie wymaga znajomości realiów, buduje artysta parabolę odczytywalną w różnych kręgach kulturowych, na wszystkich kontynentach. Częściowo jest to konsekwencją stosowanej przez niego metody surrealistycznej, gdzie o sensie całości nie decyduje suma znaczeń poszczególnych rekwizytów, ale sytuacja, w której występują. Przede wszystkim wynika z funkcji, jaką w sztuce Hasiora pełnią - woda, ogień, powietrze. Z nich, a także z ziemi, drewna, kamienia, powstała jego twórczość. One decydują o jej rozwoju, przemianach, ich symbolizm jest bliski wszystkim ludom, rasom, cywilizacjom.
Natura - a szczególnie jej żywioły - interesuje bowiem Hasiora tylko w tym kontekście. Ogień w kompozycjach artysty płonie tak, jak na ołtarzach wszystkich wyznań, grobach czy monumentach, płonie też na podobieństwo pożogi, stosu ofiarnego, krematorium; woda szumi łagodnie lub ogarnia i topi postacie żołnierzy; wiatr przenika w stalowe konstrukcje, wystukuje rytm żałobny, a innym razem przyśpiesza upadek Ikara, niszczy eskadrę samolotów, łamie maszty żaglowców. Żywioły nie istnieją więc tu same dla siebie. Mają znaczenie metaforyczne, mają punkt odniesienia. Jest nim człowiek - walczący, cierpiący, rzadko zwycięski, przeważnie pokonany; czasem indywidualny, z reguły - symbolizujący ludzkość. Jego sytuację definiują siły natury.
Od początku twórczości artysty czynią one to różnie - pośrednio i bezpośrednio. W obrazach, kompozycjach przestrzennych, sztandarach determinują strukturę oraz treść układu. Pokryte rdzą druty, rozpadające się blachy, zmurszałe, opalone kawałki drewna, stopiony wosk, poszarpane przez wiatr i łopoczące pod jego wpływem płótna, rozbite szkła itp. są efektem wpływów natury i pochodnych im działań mechanicznych. Zestawione przez Hasiora w formy figuralne opowiadają o walce człowieka z siłami konkretnymi i metafizycznymi. Opowiadają w sposób literacki, ale także czysto plastyczny.
W drugim etapie dzieł sytuacja jest inna. Nie ma tu już symboli wody, ognia, ziemi, powietrza, nie występują skutki ich działania - jest sama przyczyna, sam żywioł. Formy powstają z materiałów istniejących w ziemi, tkwią w niej poddane wpływowi pozostałych czynników, zależne od nich, konkretne, a równocześnie maksymalnie wieloznaczne, symboliczne. Zdarza się czasem, że ważną częścią kompozycji kameralnej staje się element właściwy drugiemu rodzajowi sztuki. Rzeczywiste płomienie ognia na przykład występują w rożnych realizacjach z różnych okresów twórczości artysty. (...) W obu przypadkach prawdziwy ogień jest istotnym środkiem wyrazu. Kiedy jednak dzieła plenerowe realizują się w nim, to kameralne włączają go w istniejącą strukturę. (...) Zawartość pierwszych pozwala istnieć im mimo niepełnej formy, drugie konkretyzują się dopiero w momencie podpalania. Bez ognia są ciałami ekshumowanych, są epitafium tych, którzy kiedyś cierpieli. Fakt ten kłóci się z założeniami sztuki Hasiora. Jednym z najistotniejszych jej elementów jest bowiem czas. Czas, który był i który jest równocześnie. Zachowujące swoje funkcje, ale również zyskujące nowy aspekt, skorodowane struktury, wieczny ruch żywiołów zawsze tych samych i zawsze innych - wszystko to prowadzi do syntezy przeszłości z teraźniejszością. Konsekwencją tej syntezy jest między innymi współistnienie w pracach artysty religii i racjonalizmu, symbolów wiary i znaków herezji, chochołów, lalek i pogiętych karoserii samochodów. Jest związek kultury prymitywnej, baroku kapliczek prowincjonalnych i pop-art, tego najbardziej wielkomiejskiego stylu cywilizacji współczesnej, czasem także i konstruktywizmu (...)".
MARIUSZ HERMANSDORFER, TWÓRCA UNIWERSALNY [FRAGMENT], W: WŁADYSŁAW HASIOR. EUROPEJSKI RAUSCHENERG?, KRAKÓW 2014, S. 46-48.

Studiował na Wydziale Rzeźby warszawskiej ASP. W latach 1957-68 pracował jako nauczyciel w Szkole Kenara w Zakopanem. W latach 1970-71 pracował jako scenograf w Teatrze Polskim we Wrocławiu i pedagog tamtejszej PWSSP. Znany przede wszystkim jako twórca monumentalnych rzeźb i łączonych wraz z ich realizacją akcji efemerycznych - Słoneczny rydwan, Płomienne ptaki, Ogniste ptaki, Płonące sztandary. Równolegle ze "Sztandarami" i realizacjami monumentalnymi tworzył kameralne rzeźby. W latach 80. i 90. tworzył "Portrety" w technice assemblage'u i collage'u. Asamblaże tworzył od 1957 roku. Reprezentował Polskę na Biennale w Sao Paulo w 1965 i 1971 roku, Biennale w Wenecji w 1970 roku i wielu innych prestiżowych międzynarodowych wystawach.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

39
Władysław HASIOR (1928-1999)

Święty chleb, 1965 r.

asamblaż/deska, 58 x 29 x 14 cm
na odwrociu nalepka z napisem: 'WŁADYSŁAW HASIOR | SZTOKHOLM GRUDZIEŃ 1968'
POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Europa
WYSTAWIANY:
- Władysław Hasior, wystawa indywidualna, Moderna Museet, Sztokholm, 1968 (prawdopodobnie)

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Dzieła Władysława Hasiora są uniwersalne. Są także bardzo polskie. Związane z Podhalem - z jego kulturą, wiarą, historią, przyrodą, z tym, co decyduje o pracy, określa rytm życia, co należy do tradycji i współczesności tego terenu - mają znaczenie powszechne. Nie jest ono elementem dodatkowym, występującym obok innych lokalnych wartości. Przeciwnie. Wszystko, co Hasior robi, zawiera cechy ogólne.
Z fragmentów o jednoznacznym przeznaczeniu, z akcesoriów o sprecyzowanych treściach, których odbieranie wymaga znajomości realiów, buduje artysta parabolę odczytywalną w różnych kręgach kulturowych, na wszystkich kontynentach. Częściowo jest to konsekwencją stosowanej przez niego metody surrealistycznej, gdzie o sensie całości nie decyduje suma znaczeń poszczególnych rekwizytów, ale sytuacja, w której występują. Przede wszystkim wynika z funkcji, jaką w sztuce Hasiora pełnią - woda, ogień, powietrze. Z nich, a także z ziemi, drewna, kamienia, powstała jego twórczość. One decydują o jej rozwoju, przemianach, ich symbolizm jest bliski wszystkim ludom, rasom, cywilizacjom.
Natura - a szczególnie jej żywioły - interesuje bowiem Hasiora tylko w tym kontekście. Ogień w kompozycjach artysty płonie tak, jak na ołtarzach wszystkich wyznań, grobach czy monumentach, płonie też na podobieństwo pożogi, stosu ofiarnego, krematorium; woda szumi łagodnie lub ogarnia i topi postacie żołnierzy; wiatr przenika w stalowe konstrukcje, wystukuje rytm żałobny, a innym razem przyśpiesza upadek Ikara, niszczy eskadrę samolotów, łamie maszty żaglowców. Żywioły nie istnieją więc tu same dla siebie. Mają znaczenie metaforyczne, mają punkt odniesienia. Jest nim człowiek - walczący, cierpiący, rzadko zwycięski, przeważnie pokonany; czasem indywidualny, z reguły - symbolizujący ludzkość. Jego sytuację definiują siły natury.
Od początku twórczości artysty czynią one to różnie - pośrednio i bezpośrednio. W obrazach, kompozycjach przestrzennych, sztandarach determinują strukturę oraz treść układu. Pokryte rdzą druty, rozpadające się blachy, zmurszałe, opalone kawałki drewna, stopiony wosk, poszarpane przez wiatr i łopoczące pod jego wpływem płótna, rozbite szkła itp. są efektem wpływów natury i pochodnych im działań mechanicznych. Zestawione przez Hasiora w formy figuralne opowiadają o walce człowieka z siłami konkretnymi i metafizycznymi. Opowiadają w sposób literacki, ale także czysto plastyczny.
W drugim etapie dzieł sytuacja jest inna. Nie ma tu już symboli wody, ognia, ziemi, powietrza, nie występują skutki ich działania - jest sama przyczyna, sam żywioł. Formy powstają z materiałów istniejących w ziemi, tkwią w niej poddane wpływowi pozostałych czynników, zależne od nich, konkretne, a równocześnie maksymalnie wieloznaczne, symboliczne. Zdarza się czasem, że ważną częścią kompozycji kameralnej staje się element właściwy drugiemu rodzajowi sztuki. Rzeczywiste płomienie ognia na przykład występują w rożnych realizacjach z różnych okresów twórczości artysty. (...) W obu przypadkach prawdziwy ogień jest istotnym środkiem wyrazu. Kiedy jednak dzieła plenerowe realizują się w nim, to kameralne włączają go w istniejącą strukturę. (...) Zawartość pierwszych pozwala istnieć im mimo niepełnej formy, drugie konkretyzują się dopiero w momencie podpalania. Bez ognia są ciałami ekshumowanych, są epitafium tych, którzy kiedyś cierpieli. Fakt ten kłóci się z założeniami sztuki Hasiora. Jednym z najistotniejszych jej elementów jest bowiem czas. Czas, który był i który jest równocześnie. Zachowujące swoje funkcje, ale również zyskujące nowy aspekt, skorodowane struktury, wieczny ruch żywiołów zawsze tych samych i zawsze innych - wszystko to prowadzi do syntezy przeszłości z teraźniejszością. Konsekwencją tej syntezy jest między innymi współistnienie w pracach artysty religii i racjonalizmu, symbolów wiary i znaków herezji, chochołów, lalek i pogiętych karoserii samochodów. Jest związek kultury prymitywnej, baroku kapliczek prowincjonalnych i pop-art, tego najbardziej wielkomiejskiego stylu cywilizacji współczesnej, czasem także i konstruktywizmu (...)".
MARIUSZ HERMANSDORFER, TWÓRCA UNIWERSALNY [FRAGMENT], W: WŁADYSŁAW HASIOR. EUROPEJSKI RAUSCHENERG?, KRAKÓW 2014, S. 46-48.

Studiował na Wydziale Rzeźby warszawskiej ASP. W latach 1957-68 pracował jako nauczyciel w Szkole Kenara w Zakopanem. W latach 1970-71 pracował jako scenograf w Teatrze Polskim we Wrocławiu i pedagog tamtejszej PWSSP. Znany przede wszystkim jako twórca monumentalnych rzeźb i łączonych wraz z ich realizacją akcji efemerycznych - Słoneczny rydwan, Płomienne ptaki, Ogniste ptaki, Płonące sztandary. Równolegle ze "Sztandarami" i realizacjami monumentalnymi tworzył kameralne rzeźby. W latach 80. i 90. tworzył "Portrety" w technice assemblage'u i collage'u. Asamblaże tworzył od 1957 roku. Reprezentował Polskę na Biennale w Sao Paulo w 1965 i 1971 roku, Biennale w Wenecji w 1970 roku i wielu innych prestiżowych międzynarodowych wystawach.


PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.