Proweniencja:
własność artysty

Twórczość Tomasza Koclęgi od lat koncentruje się wokół kondycji człowieka, jego cielesności i duchowości, rozpiętej pomiędzy materią a ideą. Artysta konsekwentnie operuje kategorią deformacji, w której ciało, przetworzone w ekspresyjnej formie, staje się nośnikiem uniwersalnych znaczeń –kruchości ludzkiego bytu, harmonii natury i transcendencji. W jego rzeźbach klasyczne odniesienia do kanonu i monumentalności kontrastują z dramatycznym gestem i nieustannym balansowaniem pomiędzy porządkiem a chaosem.
Prezentowana „Surya Namaskar” (sanskr. „Powitanie Słońca”), zachowując w swej stylistyce dotychczasowy charakter twórczości artysty, otwiera zarazem kolejny rozdział. Zdeformowana, potężna sylweta ukazana została w dynamicznej pozie, stojąc na klasycyzującym cokole. Wygięta w łuk figura, unosi w dłoniach dwie złote kule. Ich blask przeciwstawiony został czerni marmurowej materii. Gest postaci nabiera wymiaru rytuału – nie jest tu walką z ciężarem istnienia, lecz świadomym rytuałem, tytułowym „powitaniem słońca”. Słońce – uniwersalny znak życia, energii i szczęścia – reprezentowane jest przez złote kule. Dlaczego jednak są one aż dwie? Koclęga odnosi się bowiem do dwóch światów, pomiędzy którymi od lat funkcjonuje: Polski i Indii. „Surya” przywołuje zarówno tradycję jogi i duchowości Wschodu, jak i konkretne doświadczenie pracy w Jaipurze – mieście pełnym wigoru, niegasnących świateł i barw. „Namaskar” to gest powitania, pokłonu, podkreślający medytacyjny i kontemplacyjny charakter dzieła. Czarny marmur, utożsamiany z ciężarem, cieniem i materią, wchodzi w dialog z promienistą, złotą kulą – obrazem harmonii i transcendencji.
„Surya Namaskar” należy odczytywać jako dzieło głęboko osobiste, powstałe w kontekście dwubiegunowej aktywności artysty, prowadzącego równolegle pracownie w Polsce i Indiach. Rzeźba staje się zatem symboliczną próbą zjednoczenia przeciwieństw: ciężaru i lekkości, ciemności i światła, Zachodu i Wschodu. W tej syntezie odnajdujemy dążenie do równowagi, które przekracza doświadczenie jednostki i wpisuje się w uniwersalne pytania o sens i kierunek ludzkiej egzystencji.

39
Tomasz KOCLĘGA (ur. 1968, Zawiercie)

Surya Namaskar, 2025

czarny marmur, miedź pozłacana 24k złotem, wys. 105 x 78 x 55 cm (wys. 147 cm z podstawą)
sygn. na podstawie: Koclęga / 2025

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Proweniencja:
własność artysty

Twórczość Tomasza Koclęgi od lat koncentruje się wokół kondycji człowieka, jego cielesności i duchowości, rozpiętej pomiędzy materią a ideą. Artysta konsekwentnie operuje kategorią deformacji, w której ciało, przetworzone w ekspresyjnej formie, staje się nośnikiem uniwersalnych znaczeń –kruchości ludzkiego bytu, harmonii natury i transcendencji. W jego rzeźbach klasyczne odniesienia do kanonu i monumentalności kontrastują z dramatycznym gestem i nieustannym balansowaniem pomiędzy porządkiem a chaosem.
Prezentowana „Surya Namaskar” (sanskr. „Powitanie Słońca”), zachowując w swej stylistyce dotychczasowy charakter twórczości artysty, otwiera zarazem kolejny rozdział. Zdeformowana, potężna sylweta ukazana została w dynamicznej pozie, stojąc na klasycyzującym cokole. Wygięta w łuk figura, unosi w dłoniach dwie złote kule. Ich blask przeciwstawiony został czerni marmurowej materii. Gest postaci nabiera wymiaru rytuału – nie jest tu walką z ciężarem istnienia, lecz świadomym rytuałem, tytułowym „powitaniem słońca”. Słońce – uniwersalny znak życia, energii i szczęścia – reprezentowane jest przez złote kule. Dlaczego jednak są one aż dwie? Koclęga odnosi się bowiem do dwóch światów, pomiędzy którymi od lat funkcjonuje: Polski i Indii. „Surya” przywołuje zarówno tradycję jogi i duchowości Wschodu, jak i konkretne doświadczenie pracy w Jaipurze – mieście pełnym wigoru, niegasnących świateł i barw. „Namaskar” to gest powitania, pokłonu, podkreślający medytacyjny i kontemplacyjny charakter dzieła. Czarny marmur, utożsamiany z ciężarem, cieniem i materią, wchodzi w dialog z promienistą, złotą kulą – obrazem harmonii i transcendencji.
„Surya Namaskar” należy odczytywać jako dzieło głęboko osobiste, powstałe w kontekście dwubiegunowej aktywności artysty, prowadzącego równolegle pracownie w Polsce i Indiach. Rzeźba staje się zatem symboliczną próbą zjednoczenia przeciwieństw: ciężaru i lekkości, ciemności i światła, Zachodu i Wschodu. W tej syntezie odnajdujemy dążenie do równowagi, które przekracza doświadczenie jednostki i wpisuje się w uniwersalne pytania o sens i kierunek ludzkiej egzystencji.