Forma lampy CLOUD jest tak mocna, idealna i nietykalna w swojej wewnętrznej równowadze, że jakakolwiek powierzchowna ingerencja wydawała mi się tylko próbą odebrania jej tej niewzruszonej boskości. Zamiast tego postanowiłam wejść głębiej, poszukać jej wewnętrznych napięć i pozwolić formie opowiedzieć coś o sobie samej. CLOUD została odlana z porcelany i poddana swobodnej deformacji podczas wypału na ostro. Ten gest rezygnacji z kontroli (a jednocześnie gest przejęcia) jest dla mnie kluczowy: to moment, w którym forma zaczyna mówić własnym głosem.
Okazało się, że CLOUD jest całkiem zadowolona z nowej siebie, z radością bada własne granice w nowej sytuacji, a nawet trochę rozrabia, pozwalając sobie na fikołki i akrobacje – zwłaszcza, że stała się obiektem, którego nie da się ustawić „właściwie”, nie ma góry ani dołu, więc sztywne reguły zachowania przestały ją obowiązywać. Nie wiem, czy materiały mają potrzebę się emancypować. Jeśli tak, czuję się nie twórczynią, ale towarzyszką tej materialnej niepodległości. Piękno? Tylko jeśli uznamy je za produkt uboczny procesu przemiany.
Monika Patuszyńska (ur. 1973) – badaczka porzuconych tematów i nieprzetartych ścieżek.
Ukończyła Wydział Ceramiki i Szkła wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1999 roku. Była ostatnim projektantem Zakładów Porcelitu Stołowego „Pruszków” oraz ostatnim prezydentem Międzynarodowego Sympozjum Ceramiki „Porcelana Inaczej”. Od 2009 członkini Międzynarodowej Akademii Ceramiki (AIC/IAC) z siedzibą w Genewie. Uzależniona od porcelany. Twórczyni autorskiej metody odlewania z form gipsowych. Zafascynowana przemijaniem i wszystkim, co z upływem czasu się wiąże. Dzięki współpracy z nowojorskim biurem architekta Petera Marino jej prace znajdują się m.in. w paryskim Masoin Guerlain, singapurskim salonie Chanel czy słynnym butiku Tiffany’ego w Nowym Jorku. W Warszawie współpracuje z galerią Objekt.
Forma lampy CLOUD jest tak mocna, idealna i nietykalna w swojej wewnętrznej równowadze, że jakakolwiek powierzchowna ingerencja wydawała mi się tylko próbą odebrania jej tej niewzruszonej boskości. Zamiast tego postanowiłam wejść głębiej, poszukać jej wewnętrznych napięć i pozwolić formie opowiedzieć coś o sobie samej. CLOUD została odlana z porcelany i poddana swobodnej deformacji podczas wypału na ostro. Ten gest rezygnacji z kontroli (a jednocześnie gest przejęcia) jest dla mnie kluczowy: to moment, w którym forma zaczyna mówić własnym głosem.
Okazało się, że CLOUD jest całkiem zadowolona z nowej siebie, z radością bada własne granice w nowej sytuacji, a nawet trochę rozrabia, pozwalając sobie na fikołki i akrobacje – zwłaszcza, że stała się obiektem, którego nie da się ustawić „właściwie”, nie ma góry ani dołu, więc sztywne reguły zachowania przestały ją obowiązywać. Nie wiem, czy materiały mają potrzebę się emancypować. Jeśli tak, czuję się nie twórczynią, ale towarzyszką tej materialnej niepodległości. Piękno? Tylko jeśli uznamy je za produkt uboczny procesu przemiany.
Monika Patuszyńska (ur. 1973) – badaczka porzuconych tematów i nieprzetartych ścieżek.
Ukończyła Wydział Ceramiki i Szkła wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych w 1999 roku. Była ostatnim projektantem Zakładów Porcelitu Stołowego „Pruszków” oraz ostatnim prezydentem Międzynarodowego Sympozjum Ceramiki „Porcelana Inaczej”. Od 2009 członkini Międzynarodowej Akademii Ceramiki (AIC/IAC) z siedzibą w Genewie. Uzależniona od porcelany. Twórczyni autorskiej metody odlewania z form gipsowych. Zafascynowana przemijaniem i wszystkim, co z upływem czasu się wiąże. Dzięki współpracy z nowojorskim biurem architekta Petera Marino jej prace znajdują się m.in. w paryskim Masoin Guerlain, singapurskim salonie Chanel czy słynnym butiku Tiffany’ego w Nowym Jorku. W Warszawie współpracuje z galerią Objekt.