"Gosławski jest rzeźbiarzem, który za pomocą prostych środków stara się przekazać w swoich pracach atmosferę groźnego chaosu: opalony kloc drewna, nazwany `Atlantydą`, wznoszący się na żelaznych cienkich drutach, przewiercony okrągłymi otworami, zapowiedzianymi u podstawy i coraz gęściej przeżerającymi kompozycję u szczytu - staje się dla nas symbolem jakiegoś niemego dramatu. Świat martwy, porzucony, pozwalający naszej wyobraźni snuć wiele domysłów, apelujących do naszych emocjonalności jak szkielet spalonego domu, na zawsze opuszczonego przez żyjących.

Studium, skomponowane z ułamków rur, celujące swoim ostrym pionem w niebo, zakończone ostrym grotem fantastycznej rakiety, urzeka nas autentycznym, szczerym patosem. Bo Gosławski potrafi przez swoje prace przekazać nam własny niepokój, czy to będą płaskie deski swoimi wyjadami świadczące o nieuchronnym spopielaniu się w czasie, czy kłębowisko drutów, zawieszone nad nami jak radioaktywna chmura.
Precyzja i doskonałość ludzkiej myśli, pozwalająca nam już dzisiaj wdzierać się w przestrzenie międzyplanetarne, nie chroni jednak od przerażenia i trosk ludzki los. Nie wszystkie prace Gosławskiego przemawiają równie silnie, nie będę jednak zastanawiał się nad tym, dlaczego w jakiejś rzeźbie wydaje mi się autor mniej lub więcej konsekwentny, ani nad tym, czy spekulacja nie zaszkodziła gdzieniegdzie przejrzystości faktury. Jest faktem, że Gosławski poprzez zastygłe, martwe przedmioty umie niekiedy wywołać ostry skurcz naszego serca, który chyba świadczy, że nie robi swoich rzeźb dla zwyczajnego popisu".

(Stanisław Hebanowski, Rzeźby Juliana Gosławskiego, "Tygodnik Zachodni" 26.05.1957)

W latach 1946-50 studiował na Wydziale Rzeźby PWSP w Sopocie i Poznaniu. Po ukończeniu studiów został wykładowcą w PWSP w Poznaniu. Był członkiem awangardowej grupy poznańskich artystów 4F+R. Wcześnie zrezygnował z tradycyjnych materiałów rzeźbiarskich. Tworzył rzeźby z opalonego drewna i spawanego żelaza. Zwłaszcza spawana stal i inne metale stała się jego głównym środkiem wypowiedzi artystycznej. W tym czasie powstały takie rzeźby jak Ekshumowany, Hiroszima, Pancernik denny. Rzeźba Jeźdźcy, przedstawiająca postacie Bolesława Chrobrego i Ottona III wystawiona na Expo 2000 w Hanowerze. Na początku lat 70. XX wieku zamieszkał w Rybitwach nad Jeziorem Lednickim, gdzie miał swoją pracownię. Zajmował się również rzeźbiarstwem użytkowym. Przed warszawską Zachętą stoją monumentalne lampy jego autorstwa. W Poznaniu wykonał ozdobne kraty dla Szkoły Baletowej, Urzędu Miasta i Arsenału.

12
Julian BOSS-GOSŁAWSKI (1926 Poznań - 2012 Gniezno)

Struktura

technika własna/metal spawany, 64,5 x 81 x 70 cm

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Gosławski jest rzeźbiarzem, który za pomocą prostych środków stara się przekazać w swoich pracach atmosferę groźnego chaosu: opalony kloc drewna, nazwany `Atlantydą`, wznoszący się na żelaznych cienkich drutach, przewiercony okrągłymi otworami, zapowiedzianymi u podstawy i coraz gęściej przeżerającymi kompozycję u szczytu - staje się dla nas symbolem jakiegoś niemego dramatu. Świat martwy, porzucony, pozwalający naszej wyobraźni snuć wiele domysłów, apelujących do naszych emocjonalności jak szkielet spalonego domu, na zawsze opuszczonego przez żyjących.

Studium, skomponowane z ułamków rur, celujące swoim ostrym pionem w niebo, zakończone ostrym grotem fantastycznej rakiety, urzeka nas autentycznym, szczerym patosem. Bo Gosławski potrafi przez swoje prace przekazać nam własny niepokój, czy to będą płaskie deski swoimi wyjadami świadczące o nieuchronnym spopielaniu się w czasie, czy kłębowisko drutów, zawieszone nad nami jak radioaktywna chmura.
Precyzja i doskonałość ludzkiej myśli, pozwalająca nam już dzisiaj wdzierać się w przestrzenie międzyplanetarne, nie chroni jednak od przerażenia i trosk ludzki los. Nie wszystkie prace Gosławskiego przemawiają równie silnie, nie będę jednak zastanawiał się nad tym, dlaczego w jakiejś rzeźbie wydaje mi się autor mniej lub więcej konsekwentny, ani nad tym, czy spekulacja nie zaszkodziła gdzieniegdzie przejrzystości faktury. Jest faktem, że Gosławski poprzez zastygłe, martwe przedmioty umie niekiedy wywołać ostry skurcz naszego serca, który chyba świadczy, że nie robi swoich rzeźb dla zwyczajnego popisu".

(Stanisław Hebanowski, Rzeźby Juliana Gosławskiego, "Tygodnik Zachodni" 26.05.1957)

W latach 1946-50 studiował na Wydziale Rzeźby PWSP w Sopocie i Poznaniu. Po ukończeniu studiów został wykładowcą w PWSP w Poznaniu. Był członkiem awangardowej grupy poznańskich artystów 4F+R. Wcześnie zrezygnował z tradycyjnych materiałów rzeźbiarskich. Tworzył rzeźby z opalonego drewna i spawanego żelaza. Zwłaszcza spawana stal i inne metale stała się jego głównym środkiem wypowiedzi artystycznej. W tym czasie powstały takie rzeźby jak Ekshumowany, Hiroszima, Pancernik denny. Rzeźba Jeźdźcy, przedstawiająca postacie Bolesława Chrobrego i Ottona III wystawiona na Expo 2000 w Hanowerze. Na początku lat 70. XX wieku zamieszkał w Rybitwach nad Jeziorem Lednickim, gdzie miał swoją pracownię. Zajmował się również rzeźbiarstwem użytkowym. Przed warszawską Zachętą stoją monumentalne lampy jego autorstwa. W Poznaniu wykonał ozdobne kraty dla Szkoły Baletowej, Urzędu Miasta i Arsenału.