POCHODZENIE:
kolekcja Włodzimierza Krawieckiego
kolekcja prywatna, Kraków

WYSTAWIANY:
Leon Wyczółkowski prace na papierze z kolekcji Włodzimierza Kaweckiego, Galeria Dyląg, Kraków, 12 czerwca 6 lipca 2019

LITERATURA:
Leon Wyczółkowski prace na papierze z kolekcji Włodzimierza Kaweckiego, Kraków 2018, s. 9 (il.)

W 1916 roku Leon Wyczółkowski przez krótki okres był malarzem Legionów Polskich, co dało mu wstęp do obozu w Legionowie. Była to dość znamienna praktyka dla artystów tego pokolenia – wielu malarzy, pisarzy czy muzyków czuło obowiązek czynnego uczestnictwa w odzyskiwaniu niepodległości dla Polski. Wyczółkowski został przydzielony do Komendy Głównej w obozie zimowym na Wołyniu, gdzie przebywał do czerwca tegoż roku. Podczas pobytu upamiętniał krajobrazy z okolic oraz ilustrował życie codzienne legionistów. Częstym motywem z tego okresu są umiłowane przez Wyczółkowskiego sylwetki samotnych sosnowych drzew, zabudowania koszar czy cmentarz w Wołczesku. Przed opuszczeniem jednostki Wyczółkowski miał podarować prace stworzone na Wołyniu Józefowi Piłsudskiemu, które nie zachowały się do naszych czasów. Jednak owocem pobytu w służbie była teka litografii „Wspomnienia z Legionowa”, wydana w 1920 roku. Dominantą tematyczną graficznego zbioru były przede wszystkim portrety strzelistych sosen górujących nad jednym z największych znanych cmentarzy legionowych. Posługując się pozornie skromnymi środkami, przy zawężeniu kolorystyki jedynie do czerni i srebrzystych szarości, w sposób mistrzowski Wyczółkowski sportretował wiekowe drzewa. Prezentowana praca pod względem kompozycyjnym odpowiada 8 planszom z litograficznej teki „Wspomnienia z Legionowa”, jednak w pastelowej wersji potęga i monumentalność sosny wybrzmiewa dosadniej poprzez większą dbałość o oddanie detali zarówno w partii korony, jak i pnia. Niewątpliwie artysta w tematyce upamiętniania drzew był niezrównany. „Boć Wyczółkowski, śmiało rzec można – to niezrównany twórca portretów drzew, któremu żaden z artystów nie dorównał i zapewne nie prędko dorówna. Szeroką, płynną kreską ulubionej litograficznej kredy, ostrzem igły – rylca, bądź miękką tuszową plamą pędzla, wyczarowywał z niesłychanym rozmachem przebajeczne formy drzew; kapitalne oleje, akwarele, pastele, ołówkowe bądź litograficzną kredą mistrzowskie rysunki drzew, szczególnie zaś wspaniałych sosen z Wołczeska (z roku 1916), sosen o strzałach gonnych, zwieńczonych konarzystą, zaokrągloną koroną, z przewalonymi pniami drzew w fantastycznym splocie ramion – gałęzi na pierwszym planie, napawają nas jakąś niewysłowioną rozkoszą. Patrząc na te kartony, wyczuwamy subtelny szum koron przemożnych sosen pełnych życia. Te portretowe wizje drzew wyczarowała subtelna ręka artysty pod niezaprzeczonym urokiem lasu. Operując po mistrzowsku, niesłychanie prostymi środkami, a dając w efekcie maksimum ekspresji – zaklął Wyczółkowski w swych kartonach – duszę drzew; żaden z artystów dotychczas tego nie potrafił uczynić. Lecz trzeba było samemu całą duszę im oddać, tak głęboko, szczerze, uczuciem dziecka ukochać nasze drzewa i lasy, tak jak je Wyczół ukochał” (cyt. za Włodzimierz Kawecki, Nasze drzewa i lasy w artystycznej twórczości Leona Wyczółkowskiego, „Sylwan”, R. LV, nr 5, 1937, s. 101-102). Pobyt w szeregach Legionów wiąże się również w ważną cezurą w kształtowaniu się dojrzałego stylu mistrza. Od tego czasu Wyczółkowski praktycznie rozstaje się z malarstwem, skupiając się na grafice i rysunku. W rezultacie posługuje się przede wszystkim językiem czerni i bieli, traktując kolor jedynie jako wartość dopełniającą kompozycję.

W latach 1869- 1875 studiował w Klasie Rysunkowej w Warszawie m.in. u W. Gersona, A. Kamińskiego, R. Hadziewicza. Naukę kontynuował w Akademii w Monachium, a w latach 1877-1879 uczęszczał do SSP w Krakowie, gdzie pobierał nauki u J. Matejki. W latach 1895-1911 był profesorem ASP w Krakowie, a od 1934 r. prowadził katedrę grafiki w SSP w Warszawie. W 1889 r. odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z impresjonizmem. Początkowo malował obrazy historyczno - rodzajowe, później realistyczne portrety i modne sceny salonowe. Podczas pobytu na Ukrainie w latach 1883-1893 tworzył głównie sceny przedstawiające rybaków i chłopów, podejmując w nich problematykę światła i koloru. Po 1895 r. uległ na krótko wpływowi symbolizmu, po czym zwrócił się w kierunku swoistego koloryzmu. Posługiwał się głównie pastelem, akwarelą i tuszem. Malował nastrojowe pejzaże, głównie tatrzańskie, zabytki architektoniczne, martwe natury, zwłaszcza kwiaty. Tworzył też zróżnicowane stylistycznie, wnikliwe portrety. Od ok. 1918 r. zajął się grafiką (techniki trawione, autolitografia). Jego twórczość jest zaliczana do najwybitniejszych zjawisk artystycznych w sztuce polskiej przełomu XIX/XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.

14
Leon WYCZÓŁKOWSKI (1852 Huta Miastkowska k. Siedlec - 1936 Warszawa)

Sosna i mogiły, 1916

pastel, węgiel/papier, 78 x 64,5 cm
sygnowany, datowany i opisany p.d.: ‘LWycz | 1916 | Wołczesk’

Zobacz katalog

DESA UNICUM

Sztuka Dawna. Prace na Papierze

25.02.2020

19:00

Cena wywoławcza:
Estymacja: 35 000 - 50 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

POCHODZENIE:
kolekcja Włodzimierza Krawieckiego
kolekcja prywatna, Kraków

WYSTAWIANY:
Leon Wyczółkowski prace na papierze z kolekcji Włodzimierza Kaweckiego, Galeria Dyląg, Kraków, 12 czerwca 6 lipca 2019

LITERATURA:
Leon Wyczółkowski prace na papierze z kolekcji Włodzimierza Kaweckiego, Kraków 2018, s. 9 (il.)

W 1916 roku Leon Wyczółkowski przez krótki okres był malarzem Legionów Polskich, co dało mu wstęp do obozu w Legionowie. Była to dość znamienna praktyka dla artystów tego pokolenia – wielu malarzy, pisarzy czy muzyków czuło obowiązek czynnego uczestnictwa w odzyskiwaniu niepodległości dla Polski. Wyczółkowski został przydzielony do Komendy Głównej w obozie zimowym na Wołyniu, gdzie przebywał do czerwca tegoż roku. Podczas pobytu upamiętniał krajobrazy z okolic oraz ilustrował życie codzienne legionistów. Częstym motywem z tego okresu są umiłowane przez Wyczółkowskiego sylwetki samotnych sosnowych drzew, zabudowania koszar czy cmentarz w Wołczesku. Przed opuszczeniem jednostki Wyczółkowski miał podarować prace stworzone na Wołyniu Józefowi Piłsudskiemu, które nie zachowały się do naszych czasów. Jednak owocem pobytu w służbie była teka litografii „Wspomnienia z Legionowa”, wydana w 1920 roku. Dominantą tematyczną graficznego zbioru były przede wszystkim portrety strzelistych sosen górujących nad jednym z największych znanych cmentarzy legionowych. Posługując się pozornie skromnymi środkami, przy zawężeniu kolorystyki jedynie do czerni i srebrzystych szarości, w sposób mistrzowski Wyczółkowski sportretował wiekowe drzewa. Prezentowana praca pod względem kompozycyjnym odpowiada 8 planszom z litograficznej teki „Wspomnienia z Legionowa”, jednak w pastelowej wersji potęga i monumentalność sosny wybrzmiewa dosadniej poprzez większą dbałość o oddanie detali zarówno w partii korony, jak i pnia. Niewątpliwie artysta w tematyce upamiętniania drzew był niezrównany. „Boć Wyczółkowski, śmiało rzec można – to niezrównany twórca portretów drzew, któremu żaden z artystów nie dorównał i zapewne nie prędko dorówna. Szeroką, płynną kreską ulubionej litograficznej kredy, ostrzem igły – rylca, bądź miękką tuszową plamą pędzla, wyczarowywał z niesłychanym rozmachem przebajeczne formy drzew; kapitalne oleje, akwarele, pastele, ołówkowe bądź litograficzną kredą mistrzowskie rysunki drzew, szczególnie zaś wspaniałych sosen z Wołczeska (z roku 1916), sosen o strzałach gonnych, zwieńczonych konarzystą, zaokrągloną koroną, z przewalonymi pniami drzew w fantastycznym splocie ramion – gałęzi na pierwszym planie, napawają nas jakąś niewysłowioną rozkoszą. Patrząc na te kartony, wyczuwamy subtelny szum koron przemożnych sosen pełnych życia. Te portretowe wizje drzew wyczarowała subtelna ręka artysty pod niezaprzeczonym urokiem lasu. Operując po mistrzowsku, niesłychanie prostymi środkami, a dając w efekcie maksimum ekspresji – zaklął Wyczółkowski w swych kartonach – duszę drzew; żaden z artystów dotychczas tego nie potrafił uczynić. Lecz trzeba było samemu całą duszę im oddać, tak głęboko, szczerze, uczuciem dziecka ukochać nasze drzewa i lasy, tak jak je Wyczół ukochał” (cyt. za Włodzimierz Kawecki, Nasze drzewa i lasy w artystycznej twórczości Leona Wyczółkowskiego, „Sylwan”, R. LV, nr 5, 1937, s. 101-102). Pobyt w szeregach Legionów wiąże się również w ważną cezurą w kształtowaniu się dojrzałego stylu mistrza. Od tego czasu Wyczółkowski praktycznie rozstaje się z malarstwem, skupiając się na grafice i rysunku. W rezultacie posługuje się przede wszystkim językiem czerni i bieli, traktując kolor jedynie jako wartość dopełniającą kompozycję.

W latach 1869- 1875 studiował w Klasie Rysunkowej w Warszawie m.in. u W. Gersona, A. Kamińskiego, R. Hadziewicza. Naukę kontynuował w Akademii w Monachium, a w latach 1877-1879 uczęszczał do SSP w Krakowie, gdzie pobierał nauki u J. Matejki. W latach 1895-1911 był profesorem ASP w Krakowie, a od 1934 r. prowadził katedrę grafiki w SSP w Warszawie. W 1889 r. odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z impresjonizmem. Początkowo malował obrazy historyczno - rodzajowe, później realistyczne portrety i modne sceny salonowe. Podczas pobytu na Ukrainie w latach 1883-1893 tworzył głównie sceny przedstawiające rybaków i chłopów, podejmując w nich problematykę światła i koloru. Po 1895 r. uległ na krótko wpływowi symbolizmu, po czym zwrócił się w kierunku swoistego koloryzmu. Posługiwał się głównie pastelem, akwarelą i tuszem. Malował nastrojowe pejzaże, głównie tatrzańskie, zabytki architektoniczne, martwe natury, zwłaszcza kwiaty. Tworzył też zróżnicowane stylistycznie, wnikliwe portrety. Od ok. 1918 r. zajął się grafiką (techniki trawione, autolitografia). Jego twórczość jest zaliczana do najwybitniejszych zjawisk artystycznych w sztuce polskiej przełomu XIX/XX w.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.