OPINIE:
autentyczność skonsultowana ze spadkobiercą artysty

„W obrazach pokazuję kalekich ludzi, kalekie uczucia, pokazuję to, co szare, zwyczajne. Wtedy zawstydzam rzeczy ładne. Bo sztuka to nie kontemplacja piękna, lecz przeżywanie ludzkich spraw…”.
Tadeusz Brzozowski

Tadeusz Brzozowski jest artystą znanym przede wszystkim ze zbliżonej do abstrakcji twórczości, zawierającej elementy groteski komentującej i interpretującej rzeczywistość. Początkowo traktował rysunek z pewną swobodą, jako dodatek do malarstwa. Nastał jednak w jego życiu okres, gdy nie mógł kupić lnianych płócien ani najlepszych farb. Był to pierwszy rok stanu wojennego w Polsce. Artysta zaczął korzystać z ogromnych zapasów papieru i tuszu ze swojej pracowni, dzięki czemu powstało ponad sto wspaniałych rysunków. Jak pisała Anna Chmielarz, kuratorka tegorocznej wystawy monograficznej Tadeusza Brzozowskiego pod tytułem „Tu strzyka, tam łupie, ale rży. A sumienie kąsa. Tadeusz Brzozowski – inspiracje, konteksty, ślady” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu: „Rysunki [artysty] stanowią równorzędną obrazom, konsekwentnie budowaną część spuścizny twórcy. Posiadają niezwykłą siłę i artystyczną pełnię. Można traktować je jako swoisty klucz do obrazów, ale przede wszystkim – począwszy od roku 1954 – każdy z nich jest skończonym, odrębnym dziełem o niesamowitym bogactwie kreski, form i treści oraz wieloznacznym tytule”. Rysunek staje się najbardziej osobistą i wyrazistą formą wypowiedzi artysty. Kreska jest swego rodzaju podpisem malarza, kwintesencją jego stylu.

Brzozowski najczęściej skupiał się w swych rysunkach – podobnie jak w prezentowanej w katalogu pracy „Sietniak stęka” (gwara: „niepozorny człowiek stęka”) – na człowieku. Jak sam mawiał: „U mnie człowiek istnieje w formie kadłuba, dziwnego odnóża czy łba, nigdy nie osamotnionego. Istotne jest dla mnie to, aby wszystko było zapisem sfery wyobraźni – nie istnieje sfera mimetyczna, jakkolwiek także używam elementów konkretnych. Właściwie wszystko jest tak malowane jak konkretny przedmiot. Ale to jest jakiś anonimowy przedmiot, anonimowa figuracja. Widać także, że coś się rusza w tej materii, coś kłuje, coś boli. Człowiek został sprowadzony tylko do elementów sygnalnych, umownych. Ja po prostu buduję coś na nowo – to trochę tak, jakbym z rozszarpanej postaci wybierał tylko niektóre jej fragmenty, te najbardziej istotne. A buduję na nowo po to, żeby się odbiorca wzruszył” (Tadeusz Brzozowski w wywiadzie z Agatą Ławniczak, dwumiesięcznik „Sztuka”, 4/86, s. 2-6). Jego niezwykłe, pełne tajemniczych przedstawień i wielowarstwowych struktur dzieła tworzą wieloznaczną, przewrotną i wciąż uniwersalną opowieść, zbudowaną z konfliktów i przeciwieństw.

Od 1936 studiował malarstwo w ASP w Krakowie, w latach 1940-1942 kontynuując naukę w Kunstgewerbeschule, powstałej w miejsce Akademii. W czasie okupacji związany był z Teatrem Podziemnym Tadeusza Kantora - grał w Balladynie (1943) i główną rolę w Powrocie Odysa (1944). W tym okresie zajmował się też konserwacją dzieł sztuki, co okazało się owocne dla jego własnej techniki malarskiej w przyszłości. W 1945 ostatecznie ukończył studia w krakowskiej ASP. Do 1948 wystawiał z Grupą Młodych Plastyków, uczestnicząc w najważniejszych wystawach młodego ruchu artystycznego, aż do narzucenia przez władze socrealizmu jako obowiązującego stylu obrazowania. W 1954 przeniósł się do Zakopanego, gdzie podjął pracę pedagogiczną w Szkole Kenara. W tym okresie, w toku samodzielnych prób i doświadczeń stał się wirtuozem techniki malarskiej. Kolor, faktura, gra laserunków i walorów, cała „alchemia“ jaką stosował w swoich obrazach złożyły się na niepowtarzalne zjawisko malarstwa abstrakcyjnego, które zdolne było „opowiadać“ samą swą formą. W 1955 powrócił do udziału w wystawach, uczestnicząc w licznych pokazach w Polsce i za granicą, organizując też wiele wystaw indywidualnych.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

4802
Tadeusz BRZOZOWSKI (1918-1987)

"Sietniak stęka", 1984

akwarela, tusz/papier, 50 x 40 cm
sygnowany i datowany śr.d.: 'T.B.84.', opisany p.g.: '"sietniak stęka"'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

OPINIE:
autentyczność skonsultowana ze spadkobiercą artysty

„W obrazach pokazuję kalekich ludzi, kalekie uczucia, pokazuję to, co szare, zwyczajne. Wtedy zawstydzam rzeczy ładne. Bo sztuka to nie kontemplacja piękna, lecz przeżywanie ludzkich spraw…”.
Tadeusz Brzozowski

Tadeusz Brzozowski jest artystą znanym przede wszystkim ze zbliżonej do abstrakcji twórczości, zawierającej elementy groteski komentującej i interpretującej rzeczywistość. Początkowo traktował rysunek z pewną swobodą, jako dodatek do malarstwa. Nastał jednak w jego życiu okres, gdy nie mógł kupić lnianych płócien ani najlepszych farb. Był to pierwszy rok stanu wojennego w Polsce. Artysta zaczął korzystać z ogromnych zapasów papieru i tuszu ze swojej pracowni, dzięki czemu powstało ponad sto wspaniałych rysunków. Jak pisała Anna Chmielarz, kuratorka tegorocznej wystawy monograficznej Tadeusza Brzozowskiego pod tytułem „Tu strzyka, tam łupie, ale rży. A sumienie kąsa. Tadeusz Brzozowski – inspiracje, konteksty, ślady” w Muzeum Narodowym we Wrocławiu: „Rysunki [artysty] stanowią równorzędną obrazom, konsekwentnie budowaną część spuścizny twórcy. Posiadają niezwykłą siłę i artystyczną pełnię. Można traktować je jako swoisty klucz do obrazów, ale przede wszystkim – począwszy od roku 1954 – każdy z nich jest skończonym, odrębnym dziełem o niesamowitym bogactwie kreski, form i treści oraz wieloznacznym tytule”. Rysunek staje się najbardziej osobistą i wyrazistą formą wypowiedzi artysty. Kreska jest swego rodzaju podpisem malarza, kwintesencją jego stylu.

Brzozowski najczęściej skupiał się w swych rysunkach – podobnie jak w prezentowanej w katalogu pracy „Sietniak stęka” (gwara: „niepozorny człowiek stęka”) – na człowieku. Jak sam mawiał: „U mnie człowiek istnieje w formie kadłuba, dziwnego odnóża czy łba, nigdy nie osamotnionego. Istotne jest dla mnie to, aby wszystko było zapisem sfery wyobraźni – nie istnieje sfera mimetyczna, jakkolwiek także używam elementów konkretnych. Właściwie wszystko jest tak malowane jak konkretny przedmiot. Ale to jest jakiś anonimowy przedmiot, anonimowa figuracja. Widać także, że coś się rusza w tej materii, coś kłuje, coś boli. Człowiek został sprowadzony tylko do elementów sygnalnych, umownych. Ja po prostu buduję coś na nowo – to trochę tak, jakbym z rozszarpanej postaci wybierał tylko niektóre jej fragmenty, te najbardziej istotne. A buduję na nowo po to, żeby się odbiorca wzruszył” (Tadeusz Brzozowski w wywiadzie z Agatą Ławniczak, dwumiesięcznik „Sztuka”, 4/86, s. 2-6). Jego niezwykłe, pełne tajemniczych przedstawień i wielowarstwowych struktur dzieła tworzą wieloznaczną, przewrotną i wciąż uniwersalną opowieść, zbudowaną z konfliktów i przeciwieństw.

Od 1936 studiował malarstwo w ASP w Krakowie, w latach 1940-1942 kontynuując naukę w Kunstgewerbeschule, powstałej w miejsce Akademii. W czasie okupacji związany był z Teatrem Podziemnym Tadeusza Kantora - grał w Balladynie (1943) i główną rolę w Powrocie Odysa (1944). W tym okresie zajmował się też konserwacją dzieł sztuki, co okazało się owocne dla jego własnej techniki malarskiej w przyszłości. W 1945 ostatecznie ukończył studia w krakowskiej ASP. Do 1948 wystawiał z Grupą Młodych Plastyków, uczestnicząc w najważniejszych wystawach młodego ruchu artystycznego, aż do narzucenia przez władze socrealizmu jako obowiązującego stylu obrazowania. W 1954 przeniósł się do Zakopanego, gdzie podjął pracę pedagogiczną w Szkole Kenara. W tym okresie, w toku samodzielnych prób i doświadczeń stał się wirtuozem techniki malarskiej. Kolor, faktura, gra laserunków i walorów, cała „alchemia“ jaką stosował w swoich obrazach złożyły się na niepowtarzalne zjawisko malarstwa abstrakcyjnego, które zdolne było „opowiadać“ samą swą formą. W 1955 powrócił do udziału w wystawach, uczestnicząc w licznych pokazach w Polsce i za granicą, organizując też wiele wystaw indywidualnych.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.