Trudna do uchwycenia symbolika, zaskakujące łączenie elementów kompozycyjnych, czy w końcu rzadko pojawiający się w twórczości Malczewskiego motyw koni zaprzęgniętych do furmanek niewątpliwie stanowią o sile ekspresji prezentowanego obrazu. Jedną z sugestii, która nasuwa się przy interpretowaniu sceny jest nawiązanie do tragedii powstania styczniowego - możliwe że na furmankach przewożeni są ranni powstańcy, a stojąca na schodach kobieta w niemej rozpaczy opłakuje ich los. Ale intencje autora mogą być całkiem inne, wszak Malczewski tak o swojej twórczości powiedział: " Więc zdarza się często, że patrząc na me płótna mówię sobie: `Nie, nie, to być nie może! Tak nie jest... To nie ja malowałem`... I nie wiem w końcu kto ma słuszność. Czy ci wszyscy, którzy nie spostrzegają tego, co widzę, czy ja, który spostrzegam to, czego nikt nie widzi...". ( D. Markowski "Zagadnienia technologii i techniki malarstwa Jacka Malczewskiego", Toruń, 2002, s. 52, cyt. za: J. Kaden-Bandrowski, Tygodnik Ilustrowany, 1914, nr 3, za: W. Juszczak "Teksty o malarzach", Wrocław, 1976, s. 286).

36
Jacek MALCZEWSKI (1854 Radom - 1929 Kraków)

Scena alegoryczna

olej, płótno, 110 x 74 cm,
sygn. p.g.: JM / Malczewski.
Na odwrocie dolnej listwy krosien pieczęć: Skład papieru / R. Aleksandrowicz / Kraków Basztowa.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Trudna do uchwycenia symbolika, zaskakujące łączenie elementów kompozycyjnych, czy w końcu rzadko pojawiający się w twórczości Malczewskiego motyw koni zaprzęgniętych do furmanek niewątpliwie stanowią o sile ekspresji prezentowanego obrazu. Jedną z sugestii, która nasuwa się przy interpretowaniu sceny jest nawiązanie do tragedii powstania styczniowego - możliwe że na furmankach przewożeni są ranni powstańcy, a stojąca na schodach kobieta w niemej rozpaczy opłakuje ich los. Ale intencje autora mogą być całkiem inne, wszak Malczewski tak o swojej twórczości powiedział: " Więc zdarza się często, że patrząc na me płótna mówię sobie: `Nie, nie, to być nie może! Tak nie jest... To nie ja malowałem`... I nie wiem w końcu kto ma słuszność. Czy ci wszyscy, którzy nie spostrzegają tego, co widzę, czy ja, który spostrzegam to, czego nikt nie widzi...". ( D. Markowski "Zagadnienia technologii i techniki malarstwa Jacka Malczewskiego", Toruń, 2002, s. 52, cyt. za: J. Kaden-Bandrowski, Tygodnik Ilustrowany, 1914, nr 3, za: W. Juszczak "Teksty o malarzach", Wrocław, 1976, s. 286).