Kinga Flasza (ur. 1999) – absolwentka Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Laureatka Grand Prix w Konkursie Postawy IX. Finalistka V
Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Leona Wyczółkowskiego oraz Przeglądu Młodej Sztuki IMPULS. Tworzy głównie w technice malarstwa olejnego.

"Język snów, mimo wielu prób, jest obecnie niemożliwe do przetłumaczenia na jakikolwiek język ograniczony racjonalnymi zasadami. Dlatego omijam ten aspekt, posługując się wyłącznie obrazami. Czerpię z moich własnych marzeń sennych oraz obrazów z pogranicza jawy i snu, przenosząc rzeczywistość przetworzoną przez ludzki umysł na płótno.
Skupiam się na ich wizualnym aspekcie, tak by same obrazy mogły wejść w polemikę z powszechnie przyjętą symboliką snów i przypisywaną im wartością. Jeden obraz to nie odtworzenie jednego snu, a wyniki wielu wizji nałożonych na siebie, dopasowanych do medium malarstwa.
Nie chcę opisywać snu jako ciągu o określonej fabule, który można zapisać w formie opowiadania, tylko jako kilkusekundowe migawki, bardziej wrażenia niż etiudy. Postaci, emocje i przedmioty są ze sobą zestawione przypadkowo. Snucie opowieści i interpretacji pozostawiam widzom."

25
Kinga FLASZA (ur. 1999)

Rytuał, 2022

olej, płótno, 70 x 90 cm, sygn. tył

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Kinga Flasza (ur. 1999) – absolwentka Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Laureatka Grand Prix w Konkursie Postawy IX. Finalistka V
Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Leona Wyczółkowskiego oraz Przeglądu Młodej Sztuki IMPULS. Tworzy głównie w technice malarstwa olejnego.

"Język snów, mimo wielu prób, jest obecnie niemożliwe do przetłumaczenia na jakikolwiek język ograniczony racjonalnymi zasadami. Dlatego omijam ten aspekt, posługując się wyłącznie obrazami. Czerpię z moich własnych marzeń sennych oraz obrazów z pogranicza jawy i snu, przenosząc rzeczywistość przetworzoną przez ludzki umysł na płótno.
Skupiam się na ich wizualnym aspekcie, tak by same obrazy mogły wejść w polemikę z powszechnie przyjętą symboliką snów i przypisywaną im wartością. Jeden obraz to nie odtworzenie jednego snu, a wyniki wielu wizji nałożonych na siebie, dopasowanych do medium malarstwa.
Nie chcę opisywać snu jako ciągu o określonej fabule, który można zapisać w formie opowiadania, tylko jako kilkusekundowe migawki, bardziej wrażenia niż etiudy. Postaci, emocje i przedmioty są ze sobą zestawione przypadkowo. Snucie opowieści i interpretacji pozostawiam widzom."