"Przedbórz (nowy kościół)" powstały w 1997 roku należy do ikonicznego cyklu malarskiego jednego z najpopularniejszych twórców współczesnych w Polsce - Edwarda Dwurnika. Bez cienia wątpliwości, za sprawą swojego dorobku artystycznego i sławy, którą mu przyniósł, Dwurnik może być wymieniony jednym tchem z klasykami polskiej sztuki powojennej. Co więcej, jest to artysta znany nie tylko pośród znawców sztuki i wąskiego kręgu kolekcjonerów. Bez wahania można stwierdzić, że jego malarstwo jest elementem współczesnej polskiej kultury wizualnej.
Za swoją największą inspirację Dwurnik obrał Nikifora. Można uznać, że malarstwo tego twórcy to oryginalny koktajl sztuki naiwnej z zaangażowaniem politycznym. Wizualnie to malarstwo naiwne najsilniej odcisnęło się na jego twórczości. Widoczne jest w niej zamiłowanie do wedut, w których perspektywa linearna zastąpiona zostaje iście cezannowską sumą spojrzeń. Konturowe ujęcie formy i ograniczona paleta barwna zbliżają jego malarstwo do Nikifora. Ale tematyka wielu z jego prac, szczególnie serii "Niech żyje wojna", całkowicie zmienia wymowę tych pozornie naiwnych obrazów.
Prezentowana praca pochodzi z najsłynniejszego cyklu "Podróże autostopem", o którym artysta mówił: "Autostopy były obrazami dwudziestoletniego chłopaka, który nie miał żadnych doświadczeń życiowych ani malarskich. Były to po prostu historyjki, sam się zastanawiam, dlaczego je wówczas malowałem... Pamiętam, że pokazywałem je znajomym w domu, odsłaniałem jeden po drugim i opowiadałem im małomiasteczkowe przygody (…). Teraz już wiem, że te gęby na moich obrazach (…) takie ohydne, wstrętne w gruncie rzeczy - dla wyalienowanego estety [to] jest w ogóle niczym. Jest to świat zdegenerowany, więc szczególnie silnie działa na ludzi, którzy mają w sobie pewne 'odchyłki'.
PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

73
Edward DWURNIK (1943 Radzymin - 2018 Warszawa)

Przedbórz (Nowy kościół), 1997 r.

olej/płótno, 97 x 65 cm
sygnowany, datowany i opisany p.d.: '[Przedbórz] E.DWURNIK | 1997'
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: '1997 | E.DWURNIK | podr autostopem | IX
- 880 | "Przedbórz" | 2356'

LITERATURA:
- Spis cykli malarskich Edwarda Dwurnika, opracowała Pola Dwurnik, Warszawa 2001, s. nlb., poz. 880

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Przedbórz (nowy kościół)" powstały w 1997 roku należy do ikonicznego cyklu malarskiego jednego z najpopularniejszych twórców współczesnych w Polsce - Edwarda Dwurnika. Bez cienia wątpliwości, za sprawą swojego dorobku artystycznego i sławy, którą mu przyniósł, Dwurnik może być wymieniony jednym tchem z klasykami polskiej sztuki powojennej. Co więcej, jest to artysta znany nie tylko pośród znawców sztuki i wąskiego kręgu kolekcjonerów. Bez wahania można stwierdzić, że jego malarstwo jest elementem współczesnej polskiej kultury wizualnej.
Za swoją największą inspirację Dwurnik obrał Nikifora. Można uznać, że malarstwo tego twórcy to oryginalny koktajl sztuki naiwnej z zaangażowaniem politycznym. Wizualnie to malarstwo naiwne najsilniej odcisnęło się na jego twórczości. Widoczne jest w niej zamiłowanie do wedut, w których perspektywa linearna zastąpiona zostaje iście cezannowską sumą spojrzeń. Konturowe ujęcie formy i ograniczona paleta barwna zbliżają jego malarstwo do Nikifora. Ale tematyka wielu z jego prac, szczególnie serii "Niech żyje wojna", całkowicie zmienia wymowę tych pozornie naiwnych obrazów.
Prezentowana praca pochodzi z najsłynniejszego cyklu "Podróże autostopem", o którym artysta mówił: "Autostopy były obrazami dwudziestoletniego chłopaka, który nie miał żadnych doświadczeń życiowych ani malarskich. Były to po prostu historyjki, sam się zastanawiam, dlaczego je wówczas malowałem... Pamiętam, że pokazywałem je znajomym w domu, odsłaniałem jeden po drugim i opowiadałem im małomiasteczkowe przygody (…). Teraz już wiem, że te gęby na moich obrazach (…) takie ohydne, wstrętne w gruncie rzeczy - dla wyalienowanego estety [to] jest w ogóle niczym. Jest to świat zdegenerowany, więc szczególnie silnie działa na ludzi, którzy mają w sobie pewne 'odchyłki'.
PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.