POCHODZENIE:
- Galeria Zderzak, Kraków
- kolekcja prywatna, Kraków

LITERATURA:
- Jarosław Modzelewski. Obrazy 1977-2006, red. Jan Michalski et al., Galeria Zderzak, Kraków 2006, s. 135 (il.)

Przy okazji publikacji księgi pamiątkowej z okazji jubileuszu 70 urodzin profesora warszawskiej ASP Wojciecha Włodarczyka, Jarosław Modzelewski przypomniał swój tekst z 1988 roku pt. „Salceson”. Pisze w nim: „Uprawiam malarstwo. Maluję obrazy, na których można zobaczyć postaci ludzkie, starsze lub w średnim wieku, rzadko kiedy młode lub wręcz dzieci. (…) Staram się nie deformować moich postaci, malować je realistycznie. Bywa, że popełniam błędy anatomiczne – coś za długie, za krótkie albo nie tam, gdzie trzeba, ale czyż nie popełnia ich natura? (…) Osoby na moich obrazach ubrane są przeciętnie. Ich ubiór sugeruje porę roku. Tło bywa często bez związku z jakąś konkretną realnością, oprócz realności obrazu. Ciała i ubrania są modelowane walorowo, ale z unikaniem bieli i czerni. (…) Ogólna wymowa mojego malarstwa jest raczej smutna, czego efektem są trudności w sprzedaży moich prac i posądzanie o polityczność, co jest całkowitym nieporozumieniem” (Jarosław Modzelewski, Salceson, 1988, w: Kultura miejsca. Studia ofiarowane Profesorowi Wojciechowi Włodarczykowi, red. Waldemar Baraniewski, Piotr Słodkowski, Warszawa 2019, s. 351-352). Cechujące tę wypowiedź rzeczowość, suchy dowcip i autoironia widoczne są także w malarstwie Modzelewskiego – jednego z czołowych przedstawicieli współczesnego realizmu. Stosowana przez artystę technika tempery żółtkowej pozwala z jednej strony na szybkość pracy, z drugiej – zapewnia efekt świetlistości nakładanego płasko, laserunkowo pigmentu. Uchwycony w kompozycji wycinek „zaściankowej” rzeczywistości przypomina fotograficzną migawkę. Artysta z równym zaangażowaniem odnotowuje rysy twarzy ukazanej na osi płótna bohaterki, co popularną betonową cegłę, zastępującą schodek u wejścia do szopy. Tytułowy kwiecień tchnie mrozem – na co wskazuje nie tylko ubiór kobiety, ale przede wszystkim „lodowate” barwy i silnie uwypuklone kontrasty walorowe, reprezentujące mocne, wczesnowiosenne słońce.

Studiował na warszawskiej ASP - w 1980 roku obronił dyplom z malarstwa w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Był współzałożycielem Gruppy, z którą wystawiał w latach 1983-92. W tym też okresie w obrazach artysty znajdują odbicie wydarzenia, którymi żyła Polska. Jest uważany za jedną z głównych postaci "Ekspresji lat 80.". W latach 1986-89 tworzył obrazy figuralne, których forma (kolor, modelunek, perspektywa) odpowiadała zasadom realizmu, jednak charakterystyka postaci, a zwłaszcza sytuacji, w jakich były one przedstawiane, odznaczała się drażniącą niezwykłością. Artysta uzyskiwał ten efekt np. przez dublowanie figur (Fotograf. Fotograf, 1986), ujmowanie postaci w sytuacji niepewności, niewygody czy zagrożenia upadkiem (Trudności w poruszaniu się, 1987), zabiegi z przestrzenią (Romanica Toscana, 1987). Niekiedy surrealna atmosfera wynikała wprost z tematu czy przedstawionej sytuacji egzystencjalnej. We własnym odczuciu artysta uważa lata 90., za okres twórczości o wiele ważniejszy niż wcześniejsze dokonania. W latach 90. prowadził, wspólnie z Markiem Sobczykiem prywatną Szkołę Sztuki w Warszawie. W 1997 roku nastąpiła zmiana używanej przez Jarosława Modzelewskiego techniki malarskiej z olejnej na temperową. Zamiarem artysty było ożywienie płócien przez technikę tempery, która pozwala na swobodniejsze kształtowanie faktury płótna. W twórczości artysty pojawiły wkrótce nowe wątki. Na przełomie 2001 i 2002 roku w Galerii Kordegarda w Warszawie odbyła się wystawa pt. "Obraz jako wyraz obserwacji wnętrza kościelnego". Obrazy prezentowane na tej wystawie to efekt odkrycia przez Modzelewskiego nowego obszaru zainteresowań - wnętrz kościołów. Szczególne znaczenie ma zaobserwowana przez artystę prozaiczność tych wnętrz, która kontrastuje z ich duchowym i sakralnym przeznaczeniem. Specyficzna atmosfera obrazów Modzelewskiego i filmowy sposób kadrowania tematu sprawia, że krytycy chętnie porównują go do Edwarda Hoppera.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

336
Jarosław MODZELEWSKI (ur. 1955, Warszawa)

"Przed szopą, kwiecień", 2005 r.

tempera żółtkowa/płótno, 120 x 180 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'Jarosław Modzelewski | 2005 | "Przed szopą, kwiecień" | temp. ż. | 120 x 180'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

POCHODZENIE:
- Galeria Zderzak, Kraków
- kolekcja prywatna, Kraków

LITERATURA:
- Jarosław Modzelewski. Obrazy 1977-2006, red. Jan Michalski et al., Galeria Zderzak, Kraków 2006, s. 135 (il.)

Przy okazji publikacji księgi pamiątkowej z okazji jubileuszu 70 urodzin profesora warszawskiej ASP Wojciecha Włodarczyka, Jarosław Modzelewski przypomniał swój tekst z 1988 roku pt. „Salceson”. Pisze w nim: „Uprawiam malarstwo. Maluję obrazy, na których można zobaczyć postaci ludzkie, starsze lub w średnim wieku, rzadko kiedy młode lub wręcz dzieci. (…) Staram się nie deformować moich postaci, malować je realistycznie. Bywa, że popełniam błędy anatomiczne – coś za długie, za krótkie albo nie tam, gdzie trzeba, ale czyż nie popełnia ich natura? (…) Osoby na moich obrazach ubrane są przeciętnie. Ich ubiór sugeruje porę roku. Tło bywa często bez związku z jakąś konkretną realnością, oprócz realności obrazu. Ciała i ubrania są modelowane walorowo, ale z unikaniem bieli i czerni. (…) Ogólna wymowa mojego malarstwa jest raczej smutna, czego efektem są trudności w sprzedaży moich prac i posądzanie o polityczność, co jest całkowitym nieporozumieniem” (Jarosław Modzelewski, Salceson, 1988, w: Kultura miejsca. Studia ofiarowane Profesorowi Wojciechowi Włodarczykowi, red. Waldemar Baraniewski, Piotr Słodkowski, Warszawa 2019, s. 351-352). Cechujące tę wypowiedź rzeczowość, suchy dowcip i autoironia widoczne są także w malarstwie Modzelewskiego – jednego z czołowych przedstawicieli współczesnego realizmu. Stosowana przez artystę technika tempery żółtkowej pozwala z jednej strony na szybkość pracy, z drugiej – zapewnia efekt świetlistości nakładanego płasko, laserunkowo pigmentu. Uchwycony w kompozycji wycinek „zaściankowej” rzeczywistości przypomina fotograficzną migawkę. Artysta z równym zaangażowaniem odnotowuje rysy twarzy ukazanej na osi płótna bohaterki, co popularną betonową cegłę, zastępującą schodek u wejścia do szopy. Tytułowy kwiecień tchnie mrozem – na co wskazuje nie tylko ubiór kobiety, ale przede wszystkim „lodowate” barwy i silnie uwypuklone kontrasty walorowe, reprezentujące mocne, wczesnowiosenne słońce.

Studiował na warszawskiej ASP - w 1980 roku obronił dyplom z malarstwa w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Był współzałożycielem Gruppy, z którą wystawiał w latach 1983-92. W tym też okresie w obrazach artysty znajdują odbicie wydarzenia, którymi żyła Polska. Jest uważany za jedną z głównych postaci "Ekspresji lat 80.". W latach 1986-89 tworzył obrazy figuralne, których forma (kolor, modelunek, perspektywa) odpowiadała zasadom realizmu, jednak charakterystyka postaci, a zwłaszcza sytuacji, w jakich były one przedstawiane, odznaczała się drażniącą niezwykłością. Artysta uzyskiwał ten efekt np. przez dublowanie figur (Fotograf. Fotograf, 1986), ujmowanie postaci w sytuacji niepewności, niewygody czy zagrożenia upadkiem (Trudności w poruszaniu się, 1987), zabiegi z przestrzenią (Romanica Toscana, 1987). Niekiedy surrealna atmosfera wynikała wprost z tematu czy przedstawionej sytuacji egzystencjalnej. We własnym odczuciu artysta uważa lata 90., za okres twórczości o wiele ważniejszy niż wcześniejsze dokonania. W latach 90. prowadził, wspólnie z Markiem Sobczykiem prywatną Szkołę Sztuki w Warszawie. W 1997 roku nastąpiła zmiana używanej przez Jarosława Modzelewskiego techniki malarskiej z olejnej na temperową. Zamiarem artysty było ożywienie płócien przez technikę tempery, która pozwala na swobodniejsze kształtowanie faktury płótna. W twórczości artysty pojawiły wkrótce nowe wątki. Na przełomie 2001 i 2002 roku w Galerii Kordegarda w Warszawie odbyła się wystawa pt. "Obraz jako wyraz obserwacji wnętrza kościelnego". Obrazy prezentowane na tej wystawie to efekt odkrycia przez Modzelewskiego nowego obszaru zainteresowań - wnętrz kościołów. Szczególne znaczenie ma zaobserwowana przez artystę prozaiczność tych wnętrz, która kontrastuje z ich duchowym i sakralnym przeznaczeniem. Specyficzna atmosfera obrazów Modzelewskiego i filmowy sposób kadrowania tematu sprawia, że krytycy chętnie porównują go do Edwarda Hoppera.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.