Obraz zdradza liczne analogie do prac Zbigniewa Pronaszki z wczesnego, młodopolskiego okresu jego twórczości. U progu swojej kariery Pronaszko stworzył kilka niewielkich rozmiarów portretów: "Autoportret" (MNW), portrety rodziców z 1909 (MNK), Portret Cezarego Jellenty z 1912 (kolekcja prywatna). We wszystkich odnajdziemy podobne, bliskie kadrowanie, tło zbudowane z kwiatów i jabłoni. Z podobnym typem portretu Pronaszko mógł zetknąć się śledząc wiedeńskie życie artystyczne. W stolicy cesarstwa głośno było na początku XX wieku nie tylko o rodzimym nurcie secesji, lecz także zachodnich awangardzistach: francuskich symbolistach, Matissie czy Gauguinie. Niewykluczone, że Pronaszko znał reprodukcje obrazów tego ostatniego (w podobnym czasie znał je w każdym razie przyjaciel Pronaszki Witkacy i wiadomo, że dyskutowano o nich w Galicji). Do zapoznania się z zachodnią sztuką miał artysta kilka okazji: w 1907 roku podróżował do Wiednia, Monachium i Paryża, w 1910 był we Włoszech i we Francji. Choć wiemy, że oglądał wiele wystaw współczesnej mu sztuki: kubistów, fowistów czy samego Cézanne’a, w zachowanych listach rzadko pojawiają się bliższe informacje i opinie. Jakikolwiek nie byłby rodowód wczesnych "młodopolskich" portretów pędzla Pronaszki, są one w polskiej sztuce zjawiskiem osobnym. Pokazują bowiem, że język artysty ukształtował się bardzo wcześnie. Oddziałały na nie, oprócz kierunków awangardowych, także modele akademickiej edukacji. Profilowe ujęcie modelki i jej odsłonięta szyja przywodzić mogą na myśl portrety quattrocenta. Zwrócenie się ku sztuce renesansowej jest zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę sytuacje artysty w 1915 roku. Ze względu na trudności paszportowe Pronaszko, który był obywatelem rosyjskim, a studiował w cesarsko-królewskim Krakowie, zmuszony był opuścić miasto i przenieść się do Zakopanego. Tam pracował razem z bratem Andrzejem w tartaku. Obracał się w orbicie klasyków podziwiających dawne malarstwo: Władysława Orkana, Jana Kasprowicza i Stefana Żeromskiego.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

5
PRONASZKO Zbigniew (1885 - 1958) (?)

Portret kobiety wśród kwiatów, 1915 r.
olej/płótno, 48,5 x 44 cm
datowany p.d.: '1915'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Obraz zdradza liczne analogie do prac Zbigniewa Pronaszki z wczesnego, młodopolskiego okresu jego twórczości. U progu swojej kariery Pronaszko stworzył kilka niewielkich rozmiarów portretów: "Autoportret" (MNW), portrety rodziców z 1909 (MNK), Portret Cezarego Jellenty z 1912 (kolekcja prywatna). We wszystkich odnajdziemy podobne, bliskie kadrowanie, tło zbudowane z kwiatów i jabłoni. Z podobnym typem portretu Pronaszko mógł zetknąć się śledząc wiedeńskie życie artystyczne. W stolicy cesarstwa głośno było na początku XX wieku nie tylko o rodzimym nurcie secesji, lecz także zachodnich awangardzistach: francuskich symbolistach, Matissie czy Gauguinie. Niewykluczone, że Pronaszko znał reprodukcje obrazów tego ostatniego (w podobnym czasie znał je w każdym razie przyjaciel Pronaszki Witkacy i wiadomo, że dyskutowano o nich w Galicji). Do zapoznania się z zachodnią sztuką miał artysta kilka okazji: w 1907 roku podróżował do Wiednia, Monachium i Paryża, w 1910 był we Włoszech i we Francji. Choć wiemy, że oglądał wiele wystaw współczesnej mu sztuki: kubistów, fowistów czy samego Cézanne’a, w zachowanych listach rzadko pojawiają się bliższe informacje i opinie. Jakikolwiek nie byłby rodowód wczesnych "młodopolskich" portretów pędzla Pronaszki, są one w polskiej sztuce zjawiskiem osobnym. Pokazują bowiem, że język artysty ukształtował się bardzo wcześnie. Oddziałały na nie, oprócz kierunków awangardowych, także modele akademickiej edukacji. Profilowe ujęcie modelki i jej odsłonięta szyja przywodzić mogą na myśl portrety quattrocenta. Zwrócenie się ku sztuce renesansowej jest zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę sytuacje artysty w 1915 roku. Ze względu na trudności paszportowe Pronaszko, który był obywatelem rosyjskim, a studiował w cesarsko-królewskim Krakowie, zmuszony był opuścić miasto i przenieść się do Zakopanego. Tam pracował razem z bratem Andrzejem w tartaku. Obracał się w orbicie klasyków podziwiających dawne malarstwo: Władysława Orkana, Jana Kasprowicza i Stefana Żeromskiego.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.