Nieśmiały wzrok, rumiane policzki i drobne usta jak u lalki, a wszystko to pod bujną czupryną w kolorze ciemnoblond. Chłopiec ma fryzurę na pazia, koronkowy kołnierzyk i aksamitną kurtkę zapinaną na guziki. Wszystkie te materie malowane są miękko, z wrażliwością na efekty światła. Artysta uchwycił połysk gładko uczesanych włosów, na przemian lśniących i ciemnych, tworzących miękkie cienie. Równie sprawnie malowany jest ażurowy kołnierzyk, jakby wzięty wprost ze starych holenderskich płócien. Wszystko to przy szkicowej manierze wykonania obrazu. Tło jest nierówno zamalowaną płaszczyzną, ubranie również namalowane jest swobodnie, z dużymi plamami koloru i mocnymi pociągnięciami pędzla zaznaczającymi fałdy tkaniny. Najbardziej dopracowana została centralna część płótna z głową chłopca. Wizerunek jest raczej ładny, niż charakterystyczny, artysta pokazał niewinną urodę dziecka. Obraz wyszedł spod ręki Władysława Czachórskiego, nazywanego czasem "malarzem pięknych kobiet". To określenie zrozumiałe, ale nieco krzywdzące dla artysty. Rzeczywiście jak dawni mistrzowie cieszył się fakturami tkanin i klejnotów, potrafił oddać delikatną karnację skóry, był więc wysoko ceniony za portrety kobiet na tle bogatych wnętrz. Jego talent był jednak znacznie bardziej uniwersalny. Tworzył interesujące obrazy inspirowane sztukami Szekspira, martwe natury, sceny rodzajowe. Skromny portrecik małego Władka dowodzi, że radził sobie doskonale i z kameralnymi pracami. Obraz to interesujący także ze względu na wartość pamiątkową i anegdotyczną. Splotły się w nim historie trzech polskich malarzy, absolwentów Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, związanych z tamtejszą kolonią artystyczną. Autorem jest Władysław Czachórski. Zleceniodawcą Władysław Szerner, malarz scen batalistycznych wiernie odtwarzających realia wojen szwedzkich i wschodnich kresów Rzeczypospolitej. A portretowanym - Władysław Karol Szerner, kontynuator i naśladowca pracy ojca, autor scen rodzajowych i wizerunków pięknych rumaków.

W latach 1866-7 studiował w Klasie Rysunkowej w Warszawie oraz w Akademii w Dreźnie. Naukę kontynuował w latach 1869-73 w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium u Hermanna Anschütza, Alexandra von Wagnera i Karla Theodora von Piloty. W 1879 zamieszkał w Monachium, gdzie wykładał w tamtejszej Akademii. Wystawiał m.in. w Berlinie, Dreźnie, Wiedniu i TZSP w Warszawie. Przyjaźnił się z Władysławem Szernerem. Pozostawał pod wpływem monachijskiego akademizmu. Tworzył kompozycje figuralne o tematyce buduarowo-salonowej. Malował sceny rodzajowo-historyczne, pejzaże, portrety, martwe natury, kwiaty oraz obrazy o tematyce szekspirowskiej.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

48
Władysław CZACHÓRSKI (Lublin 1850 - Monachium 1911)

Portret Władka Szernera, 1879 r.

olej/płótno dublowane, 48 x 38 cm
sygnowany i datowany p.g.: 'Czachórski | 1879.'
na odwrociu przyklejona kartka z ekspertyzą dra Kazimierza Buczkowskiego z dn. 28.07.1953

POCHODZENIE:
- kolekcja rodziny Szernerów
- kolekcja prywatna, Polska
LITERATURA:
- Władysław Czachórski, Monografie artystyczne, Warszawa 1927, nlb. (il.)

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Nieśmiały wzrok, rumiane policzki i drobne usta jak u lalki, a wszystko to pod bujną czupryną w kolorze ciemnoblond. Chłopiec ma fryzurę na pazia, koronkowy kołnierzyk i aksamitną kurtkę zapinaną na guziki. Wszystkie te materie malowane są miękko, z wrażliwością na efekty światła. Artysta uchwycił połysk gładko uczesanych włosów, na przemian lśniących i ciemnych, tworzących miękkie cienie. Równie sprawnie malowany jest ażurowy kołnierzyk, jakby wzięty wprost ze starych holenderskich płócien. Wszystko to przy szkicowej manierze wykonania obrazu. Tło jest nierówno zamalowaną płaszczyzną, ubranie również namalowane jest swobodnie, z dużymi plamami koloru i mocnymi pociągnięciami pędzla zaznaczającymi fałdy tkaniny. Najbardziej dopracowana została centralna część płótna z głową chłopca. Wizerunek jest raczej ładny, niż charakterystyczny, artysta pokazał niewinną urodę dziecka. Obraz wyszedł spod ręki Władysława Czachórskiego, nazywanego czasem "malarzem pięknych kobiet". To określenie zrozumiałe, ale nieco krzywdzące dla artysty. Rzeczywiście jak dawni mistrzowie cieszył się fakturami tkanin i klejnotów, potrafił oddać delikatną karnację skóry, był więc wysoko ceniony za portrety kobiet na tle bogatych wnętrz. Jego talent był jednak znacznie bardziej uniwersalny. Tworzył interesujące obrazy inspirowane sztukami Szekspira, martwe natury, sceny rodzajowe. Skromny portrecik małego Władka dowodzi, że radził sobie doskonale i z kameralnymi pracami. Obraz to interesujący także ze względu na wartość pamiątkową i anegdotyczną. Splotły się w nim historie trzech polskich malarzy, absolwentów Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, związanych z tamtejszą kolonią artystyczną. Autorem jest Władysław Czachórski. Zleceniodawcą Władysław Szerner, malarz scen batalistycznych wiernie odtwarzających realia wojen szwedzkich i wschodnich kresów Rzeczypospolitej. A portretowanym - Władysław Karol Szerner, kontynuator i naśladowca pracy ojca, autor scen rodzajowych i wizerunków pięknych rumaków.

W latach 1866-7 studiował w Klasie Rysunkowej w Warszawie oraz w Akademii w Dreźnie. Naukę kontynuował w latach 1869-73 w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium u Hermanna Anschütza, Alexandra von Wagnera i Karla Theodora von Piloty. W 1879 zamieszkał w Monachium, gdzie wykładał w tamtejszej Akademii. Wystawiał m.in. w Berlinie, Dreźnie, Wiedniu i TZSP w Warszawie. Przyjaźnił się z Władysławem Szernerem. Pozostawał pod wpływem monachijskiego akademizmu. Tworzył kompozycje figuralne o tematyce buduarowo-salonowej. Malował sceny rodzajowo-historyczne, pejzaże, portrety, martwe natury, kwiaty oraz obrazy o tematyce szekspirowskiej.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.