Prezentowany obraz Kramsztyka, choć niedatowany, można wiązać z początkiem lat 30. Decydują o tym przede wszystkim wartości formalne: miękki sposób kładzenia farby, długie ślady pędzla i brunatna, ciepła kolorystyka. We wcześniejszej fazie twórczości artysty portrety mają bardziej "zgrzytający" charakter, operują kolorystycznymi kontrastami, chropowatą fakturą, teatralnymi gestami. Pod koniec lat 20., zapewne pod wpływem dominującego w Paryżu "retour à l'ordre" Kramsztyk zmienił paletę i technikę. Trafnie o tej przemianie pisał w 1937 roku Konrad Winkler: "Kramsztyk nie kontynuuje tradycji impresjonistycznej. Czerpiąc naukę z murów i dobrych tradycji sztuki światowej, opiera swe malarstwo na jednym zasadniczym tonie, w którym roztapiają się niejako inne barwy, tworząc harmonie łagodne, nienużące wzroku" (Konrad Winkler, w notce wystawy w Instytucie Propagandy Sztuki, "Robotnik" 1937, nr 241, s. 2).
Na prezentowanym portrecie uwagę zwraca statyczna poza modela i skonwencjonalizowany gest jego dłoni. Pozornie mogłaby one sugerować, że mamy tu do czynienia z przypadkowym bohaterem. Choć rzeczywiście modela nie udało się zidentyfikować, mało prawdopodobne by był to "zwyczajny" klient Kramsztyka. Wywodzący się z rodziny inteligenckiej artysta przez całe życie obracał się w kręgach bohemy i elit, żył - jak pisała Renata Piątkowska - między Ziemiańską, a Montparnassem. Portretował przede wszystkim artystów (pianistę Artura Rubinsteina, rzeźbiarza Henryka Kunę, poetę Jana Lechonia, malarzy: Mojżesza Kislinga, Wacława Borowskiego, liczne aktorki...) i ich rodziny (Jadwigę Zakową), krytyków sztuki (Adolfa Breslera) czy przedstawicieli inteligencji (profesorów Franciszka Bujaka i Kazimierza Bartla). Wydaje się, że tożsamość modeli pozujących Kramsztykowi odegrała pewną rolę w antysemickiej nagonce jaka rozpętała się wokół artysty w latach 30. Endeccy publicyści na łamach "ABC" i "Prosto z mostu" zarzucali jego sztuce "żydowskość", "brud" i "prymitywizm", tworzenie "kolorystycznych szarad". Krytycy zawodowo zajmujący się sztuką zwracali uwagę na inne problemy: prekursorstwo Kramsztyka, obeznanie w aktualnej sztuce paryskiej, wirtuozerię techniczną, wyczucie psychologii modela, wrażliwość plastyczną. Cytowany już Winkler podkreślał, że sztuka Kramsztyka jest "(…) ludzka i naturalna. Wnosi ona w atmosferę naszego malarstwa pierwiastki budujące i porządkujące, jest potwierdzeniem naszej łączności duchowej z Zachodem, gdzie twórczość artystyczna nie jest tylko akompaniamentem instynktu życiowego mas" (Konrad Winkler, Wystawa Jubilatów, "Pion" 1937, nr 47, s. 5).

Naukę malarstwa rozpoczął w Warszawie, gdzie uczył się rysunku i malarstwa u Zofii Stankiewicz, Adolfa Eduarda Hersteina i Miłosza Kotarbińskiego. Naukę kontynuował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Józefa Mehoffera (1903-04) oraz w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Po 1918 roku uzupełnił artystyczne studia w pracowni Hersteina w Berlinie. Lata 1910-14 spędził w Paryżu, gdzie wstąpił do Towarzystwa Artystów Polskich i reaktywowanego w 1915 roku Polskiego Towarzystwa Artystyczno-Literackiego. W 1917 roku przyłączył się do I wystawy Ekspresjonistów Polskich zorganizowanej w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych, będącej manifestacją pierwszej fali polskiej awangardy. W 1918 roku został członkiem Nowej Grupy, którą utworzył m.in. z Tadeuszem Pruszkowskim i Eugeniuszem Zakiem. Brał udział w pokazach sztuki polskiej w Barcelonie, Paryżu, Sztokholmie, Brukseli, Pittsburghu i Moskwie. Uczestniczył ponad to w Międzynarodowej Wystawie Sztuka i Technika w Paryżu w 1937 roku i Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku. W kraju eksponował swe prace w warszawskiej Zachęcie (w okresie 1909-24), TPSP we Lwowie, Krakowie i Poznaniu oraz uczestniczył w Salonach paryskich. W 1922 roku osiadł na stałe w Paryżu. W tym samym roku został współzałożycielem Stowarzyszenia Artystów Polskich RYTM reprezentującego w sztuce polskiej lat 20. nurt klasycyzujący. Malował portrety, martwe natury i pejzaże. "Na ukształtowanie się postawy artystycznej Kramsztyka w istotny sposób oddziałała estetyka Cézanne'a. W pejzażach i martwych naturach artysta przywiązywał zasadniczą wagę do struktury obrazu budowanej ze zgeometryzowanych form. Roślinne, architektoniczne i przedmiotowe kształty wydobywał miękkimi, krótkimi pociągnięciami pędzla i obwodził delikatnym konturem. Gamę barw ograniczał do zgaszonych błękitów, zieleni i czerwieni ożywianych akcentami bieli; w portretach stosował wyrazisty modelunek światłocieniowy" - Irena Kossowska

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

54
Roman KRAMSZTYK (1885 Warszawa -1942 Warszawa)

Portret mężczyzny z papierosem

olej/płótno, 73 x 60 cm
sygnowany p.g.: 'Kramstyk'

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Warszawa
- 168 Aukcja Dzieł Sztuki, DESA UNICUM, 09.12.2010, poz. 37
- Lasseron & Associés, Paryż
- kolekcja prywatna, Francja

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowany obraz Kramsztyka, choć niedatowany, można wiązać z początkiem lat 30. Decydują o tym przede wszystkim wartości formalne: miękki sposób kładzenia farby, długie ślady pędzla i brunatna, ciepła kolorystyka. We wcześniejszej fazie twórczości artysty portrety mają bardziej "zgrzytający" charakter, operują kolorystycznymi kontrastami, chropowatą fakturą, teatralnymi gestami. Pod koniec lat 20., zapewne pod wpływem dominującego w Paryżu "retour à l'ordre" Kramsztyk zmienił paletę i technikę. Trafnie o tej przemianie pisał w 1937 roku Konrad Winkler: "Kramsztyk nie kontynuuje tradycji impresjonistycznej. Czerpiąc naukę z murów i dobrych tradycji sztuki światowej, opiera swe malarstwo na jednym zasadniczym tonie, w którym roztapiają się niejako inne barwy, tworząc harmonie łagodne, nienużące wzroku" (Konrad Winkler, w notce wystawy w Instytucie Propagandy Sztuki, "Robotnik" 1937, nr 241, s. 2).
Na prezentowanym portrecie uwagę zwraca statyczna poza modela i skonwencjonalizowany gest jego dłoni. Pozornie mogłaby one sugerować, że mamy tu do czynienia z przypadkowym bohaterem. Choć rzeczywiście modela nie udało się zidentyfikować, mało prawdopodobne by był to "zwyczajny" klient Kramsztyka. Wywodzący się z rodziny inteligenckiej artysta przez całe życie obracał się w kręgach bohemy i elit, żył - jak pisała Renata Piątkowska - między Ziemiańską, a Montparnassem. Portretował przede wszystkim artystów (pianistę Artura Rubinsteina, rzeźbiarza Henryka Kunę, poetę Jana Lechonia, malarzy: Mojżesza Kislinga, Wacława Borowskiego, liczne aktorki...) i ich rodziny (Jadwigę Zakową), krytyków sztuki (Adolfa Breslera) czy przedstawicieli inteligencji (profesorów Franciszka Bujaka i Kazimierza Bartla). Wydaje się, że tożsamość modeli pozujących Kramsztykowi odegrała pewną rolę w antysemickiej nagonce jaka rozpętała się wokół artysty w latach 30. Endeccy publicyści na łamach "ABC" i "Prosto z mostu" zarzucali jego sztuce "żydowskość", "brud" i "prymitywizm", tworzenie "kolorystycznych szarad". Krytycy zawodowo zajmujący się sztuką zwracali uwagę na inne problemy: prekursorstwo Kramsztyka, obeznanie w aktualnej sztuce paryskiej, wirtuozerię techniczną, wyczucie psychologii modela, wrażliwość plastyczną. Cytowany już Winkler podkreślał, że sztuka Kramsztyka jest "(…) ludzka i naturalna. Wnosi ona w atmosferę naszego malarstwa pierwiastki budujące i porządkujące, jest potwierdzeniem naszej łączności duchowej z Zachodem, gdzie twórczość artystyczna nie jest tylko akompaniamentem instynktu życiowego mas" (Konrad Winkler, Wystawa Jubilatów, "Pion" 1937, nr 47, s. 5).

Naukę malarstwa rozpoczął w Warszawie, gdzie uczył się rysunku i malarstwa u Zofii Stankiewicz, Adolfa Eduarda Hersteina i Miłosza Kotarbińskiego. Naukę kontynuował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Józefa Mehoffera (1903-04) oraz w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Po 1918 roku uzupełnił artystyczne studia w pracowni Hersteina w Berlinie. Lata 1910-14 spędził w Paryżu, gdzie wstąpił do Towarzystwa Artystów Polskich i reaktywowanego w 1915 roku Polskiego Towarzystwa Artystyczno-Literackiego. W 1917 roku przyłączył się do I wystawy Ekspresjonistów Polskich zorganizowanej w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych, będącej manifestacją pierwszej fali polskiej awangardy. W 1918 roku został członkiem Nowej Grupy, którą utworzył m.in. z Tadeuszem Pruszkowskim i Eugeniuszem Zakiem. Brał udział w pokazach sztuki polskiej w Barcelonie, Paryżu, Sztokholmie, Brukseli, Pittsburghu i Moskwie. Uczestniczył ponad to w Międzynarodowej Wystawie Sztuka i Technika w Paryżu w 1937 roku i Wystawie Światowej w Nowym Jorku w 1939 roku. W kraju eksponował swe prace w warszawskiej Zachęcie (w okresie 1909-24), TPSP we Lwowie, Krakowie i Poznaniu oraz uczestniczył w Salonach paryskich. W 1922 roku osiadł na stałe w Paryżu. W tym samym roku został współzałożycielem Stowarzyszenia Artystów Polskich RYTM reprezentującego w sztuce polskiej lat 20. nurt klasycyzujący. Malował portrety, martwe natury i pejzaże. "Na ukształtowanie się postawy artystycznej Kramsztyka w istotny sposób oddziałała estetyka Cézanne'a. W pejzażach i martwych naturach artysta przywiązywał zasadniczą wagę do struktury obrazu budowanej ze zgeometryzowanych form. Roślinne, architektoniczne i przedmiotowe kształty wydobywał miękkimi, krótkimi pociągnięciami pędzla i obwodził delikatnym konturem. Gamę barw ograniczał do zgaszonych błękitów, zieleni i czerwieni ożywianych akcentami bieli; w portretach stosował wyrazisty modelunek światłocieniowy" - Irena Kossowska

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.