Proweniencja:
Gdańsk, kolekcja prywatna.
Polswiss Art, aukcja 29.05.2018, poz. 020.
Polska, kolekcja prywatna.
Dom Aukcyjny Agra Art, aukcja 20.03.1994, poz. 12.
Przemyśl, własność Jadwigi Ekiertowej.
Literatura:
Przybyszewski S., Żuk-Skarszewski T., Świerz S., Stanisław Wyspiański. Dzieła malarskie, Biblioteka Polska, Kraków, Warszawa, Bydgoszcz 1925, nr 104, s. 109.
Kazimierz Stankiewicz – spiskowiec, emigrant, uczestnik powstania krakowskiego 1846 roku – należał do pokolenia, którego losy wyznaczała historia walk o niepodległość. Od 1873 roku sprawował funkcję zarządcy Kasy Oszczędności miasta Krakowa, łącząc doświadczenie człowieka czynu z odpowiedzialną pracą publiczną. W 1880 roku poślubił Joannę Klarę Rogowską, siostrę Marii Rogowskiej, matki Stanisława Wyspiańskiego. Wkrótce po ślubie małżonkowie podjęli decyzję o przyjęciu pod swój dach osieroconego chłopca. Jak po latach wspominała Joanna Stankiewiczowa: „Z mężem moim poszło nadzwyczaj łatwo (…). Widział moją wielką miłość do siostry, do jej jedynego synka, moją boleść po jej stracie, lęk o tę wielką sierotę, i zdecydowaliśmy zaraz, aby jak najprędzej zabrać małego Stasia, zająć się jego wychowaniem, nauką i kochać go jak własne dziecko. (…) Zawojował tak wuja, że ten zamiast iść ręka w rękę ze mną, razem z tym młodzieniaszkiem spiskowali na mnie i Staś robił bez zastrzeżeń co chciał (…) mój mąż kochał go nad życie, czego tylko Staś zapragnął, jakąkolwiek najdziwniejszą fantazję objawił, już mąż spieszył, aby dogodzić i woli jego zadośćuczynić” (cyt. za: Jak meteor… Stanisław Wyspiański 1869-1907. Artyście w setną rocznicę śmierci [katalog wystawy], Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2007).
Przytoczona relacja odsłania atmosferę domu Stankiewiczów – pełną ciepła, ale i żywej, partnerskiej więzi między wujem a wychowankiem. Kazimierz Stankiewicz odegrał w dojrzewaniu artysty rolę kluczową. W bogatej bibliotece wprowadzał go w świat klasyków literatury starożytnej i europejskiej, dzieł polskich romantyków oraz prac historycznych, kształtując jego gust i intelektualną dyscyplinę. Sam Wyspiański pisał po latach o kimś, „kto umiał znakomicie inicjować w czytanej literaturze” i wskazywał mu „same arcydzieła” (Rydlowa M. [oprac.], Listy Stanisława Wyspiańskiego do Józefa Mehoffera, Henryka Opieńskiego i Tadeusza Stryjeńskiego, Kraków, 1994).
Wuj ułatwił początkującemu artyście dostęp do zbiorów krakowskiego Muzeum Narodowego, którego dyrektorem był przyjaciel domu Stankiewiczów – Władysław Łuszczkiewicz. Ponadto polecił chłopca opiece Jana Matejki i wspierał finansowo w pierwszych latach edukacji. Jego własna przeszłość rewolucyjna oraz doświadczenie emigracyjne odcisnęły ślad na formowaniu się politycznej i narodowej świadomości przyszłego twórcy Wesela. Wujostwo Stankiewiczowie odegrali w życiu Wyspiańskiego rolę fundamentalną – zarówno jako opiekunowie, jak i przewodnicy duchowi – co znajduje potwierdzenie w licznych listach i wspomnieniach artysty.
pastel, karton
58 x 42 cm
sygn. l.d.: Stanisław Wyspiański / Kraków Luty 1894
Proweniencja:
Gdańsk, kolekcja prywatna.
Polswiss Art, aukcja 29.05.2018, poz. 020.
Polska, kolekcja prywatna.
Dom Aukcyjny Agra Art, aukcja 20.03.1994, poz. 12.
Przemyśl, własność Jadwigi Ekiertowej.
Literatura:
Przybyszewski S., Żuk-Skarszewski T., Świerz S., Stanisław Wyspiański. Dzieła malarskie, Biblioteka Polska, Kraków, Warszawa, Bydgoszcz 1925, nr 104, s. 109.
Kazimierz Stankiewicz – spiskowiec, emigrant, uczestnik powstania krakowskiego 1846 roku – należał do pokolenia, którego losy wyznaczała historia walk o niepodległość. Od 1873 roku sprawował funkcję zarządcy Kasy Oszczędności miasta Krakowa, łącząc doświadczenie człowieka czynu z odpowiedzialną pracą publiczną. W 1880 roku poślubił Joannę Klarę Rogowską, siostrę Marii Rogowskiej, matki Stanisława Wyspiańskiego. Wkrótce po ślubie małżonkowie podjęli decyzję o przyjęciu pod swój dach osieroconego chłopca. Jak po latach wspominała Joanna Stankiewiczowa: „Z mężem moim poszło nadzwyczaj łatwo (…). Widział moją wielką miłość do siostry, do jej jedynego synka, moją boleść po jej stracie, lęk o tę wielką sierotę, i zdecydowaliśmy zaraz, aby jak najprędzej zabrać małego Stasia, zająć się jego wychowaniem, nauką i kochać go jak własne dziecko. (…) Zawojował tak wuja, że ten zamiast iść ręka w rękę ze mną, razem z tym młodzieniaszkiem spiskowali na mnie i Staś robił bez zastrzeżeń co chciał (…) mój mąż kochał go nad życie, czego tylko Staś zapragnął, jakąkolwiek najdziwniejszą fantazję objawił, już mąż spieszył, aby dogodzić i woli jego zadośćuczynić” (cyt. za: Jak meteor… Stanisław Wyspiański 1869-1907. Artyście w setną rocznicę śmierci [katalog wystawy], Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2007).
Przytoczona relacja odsłania atmosferę domu Stankiewiczów – pełną ciepła, ale i żywej, partnerskiej więzi między wujem a wychowankiem. Kazimierz Stankiewicz odegrał w dojrzewaniu artysty rolę kluczową. W bogatej bibliotece wprowadzał go w świat klasyków literatury starożytnej i europejskiej, dzieł polskich romantyków oraz prac historycznych, kształtując jego gust i intelektualną dyscyplinę. Sam Wyspiański pisał po latach o kimś, „kto umiał znakomicie inicjować w czytanej literaturze” i wskazywał mu „same arcydzieła” (Rydlowa M. [oprac.], Listy Stanisława Wyspiańskiego do Józefa Mehoffera, Henryka Opieńskiego i Tadeusza Stryjeńskiego, Kraków, 1994).
Wuj ułatwił początkującemu artyście dostęp do zbiorów krakowskiego Muzeum Narodowego, którego dyrektorem był przyjaciel domu Stankiewiczów – Władysław Łuszczkiewicz. Ponadto polecił chłopca opiece Jana Matejki i wspierał finansowo w pierwszych latach edukacji. Jego własna przeszłość rewolucyjna oraz doświadczenie emigracyjne odcisnęły ślad na formowaniu się politycznej i narodowej świadomości przyszłego twórcy Wesela. Wujostwo Stankiewiczowie odegrali w życiu Wyspiańskiego rolę fundamentalną – zarówno jako opiekunowie, jak i przewodnicy duchowi – co znajduje potwierdzenie w licznych listach i wspomnieniach artysty.