Prezentowana praca to kameralny wizerunek hrabiego Kazimierza Roberta Osiecimskiego z Hutten-Czapskich (1866-1942). Kazimierz Robert Osiecimski, kolekcjoner malarstwa współczesnego, utrzymywał bliskie kontakty z krakowskim środowiskiem artystycznym. Przyjaźnił się między innymi z Wojciechem Kossakiem, Jackiem Malczewskim i Julianem Fałatem. Malarz przedstawił przyjaciela w mundurze Wojska Polskiego na tle pejzażu ze sztafażem. Pełną umiaru i powagi kompozycję pracy dopełniają spokojne, wygaszone tony. Obraz utrzymany jest w szaro-beżowo-zielonej tonacji i przeniknięty fioletowymi refleksami. Farba nakładana jest swobodnie, pewnym pociągnięciem pędzla, trafnie oddając rysy portretowanego mężczyzny. Ten reprezentacyjny, a zarazem wyważony portret przywodzi na myśl portret marszałka Józefa Piłsudskiego z 1928 roku. Obu portretowanych cechuje przenikliwe spojrzenie oraz podobny sposób ułożenia dłoni na rękojeści szabli.
Wojciech Kossak był zaledwie dziesięć lat starszy od Kazimierza Roberta Osiecimskiego; obaj panowie urodzili się w Paryżu, obaj pełnili służbę w Wojsku Polskim. Warto wspomnieć wojskową przeszłość Kossaka (służył jako major w 3. pułku ułanów), która zrodziła w nim zamiłowanie do tematyki batalistycznej: "W dziesiątkach obrazów, obrazków i studiów, utrwalał walki polskiego żołnierza, rozkoszując się barwą polskiego munduru, polskich odznak i proporców. Batalista z krwi i kości i "malarz nadworny wojska polskiego" mógł nareszcie ujrzeć to wytęsknione wojsko w rzeczywistości, nie tylko w wyobraźni malarskiej. Malował więc - zawsze z doskonałym wyczuciem i temperamentem - bitwy, żołnierzy, […] a nade wszystko konie, nieodłącznych towarzyszy żołnierzy, w bitwie i na postoju, w pędzie i spoczynku, padające i martwe. Wielu malarzy znało i malowało konie dobrze, ale typ wojskowego konia polskiego odtwarzał najcelniej Wojciech Kossak" (Kazimierz Olszański, Wojciech Kossak, Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo, 1990, s. 32).

Był synem i uczniem Juliusza Kossaka, ojcem Jerzego, także malarza oraz poetki Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej i pisarki Magdaleny Samozwaniec. Kształcił się w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, Akademii monachijskiej oraz w Paryżu. W latach 1895 -1902 przebywał głównie w Berlinie, gdzie pracował dla cesarza Wilhelma II; malował też dla dworu Franciszka Józefa II. Wiele podróżował, m.in. do Hiszpanii i Egiptu. W późniejszych latach kilkakrotnie wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych, realizował zamówienia portretowe. W 1913 r. był mianowany profesorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Był współautorem panoram: Racławice (1893 - 1894), Berezyna (1895 - 1896), Bitwa pod piramidami (1901 r.) oraz szkiców do niezrealizowanej Samosierry (1900 r.) Był niezrównanym malarzem scen batalistycznych i historycznych. Gloryfikował w nich wojsko polskie: ułanów, szwoleżerów, legionistów. Doskonale opanował sztukę malowania koni.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

65
Wojciech KOSSAK (1856 Paryż - 1942 Kraków)

Portret Kazimierza Roberta hrabiego Osiecimskiego-Hutten-Czapskiego, 1926 r.

olej/płótno, 117 x 94 cm
sygnowany i datowany l.d.: 'Wojciech Kossak | 1926'

POCHODZENIE:
- zbiory wnuka sportretowanego, prof. Andrzeja Ciechanowieckiego (1924 Warszawa - 2015 Londyn)
- kolekcja rodzinna Marii hrabiny Badenianki
- kolekcja rodzinna Aleksandra hrabiego Pinińskiego

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowana praca to kameralny wizerunek hrabiego Kazimierza Roberta Osiecimskiego z Hutten-Czapskich (1866-1942). Kazimierz Robert Osiecimski, kolekcjoner malarstwa współczesnego, utrzymywał bliskie kontakty z krakowskim środowiskiem artystycznym. Przyjaźnił się między innymi z Wojciechem Kossakiem, Jackiem Malczewskim i Julianem Fałatem. Malarz przedstawił przyjaciela w mundurze Wojska Polskiego na tle pejzażu ze sztafażem. Pełną umiaru i powagi kompozycję pracy dopełniają spokojne, wygaszone tony. Obraz utrzymany jest w szaro-beżowo-zielonej tonacji i przeniknięty fioletowymi refleksami. Farba nakładana jest swobodnie, pewnym pociągnięciem pędzla, trafnie oddając rysy portretowanego mężczyzny. Ten reprezentacyjny, a zarazem wyważony portret przywodzi na myśl portret marszałka Józefa Piłsudskiego z 1928 roku. Obu portretowanych cechuje przenikliwe spojrzenie oraz podobny sposób ułożenia dłoni na rękojeści szabli.
Wojciech Kossak był zaledwie dziesięć lat starszy od Kazimierza Roberta Osiecimskiego; obaj panowie urodzili się w Paryżu, obaj pełnili służbę w Wojsku Polskim. Warto wspomnieć wojskową przeszłość Kossaka (służył jako major w 3. pułku ułanów), która zrodziła w nim zamiłowanie do tematyki batalistycznej: "W dziesiątkach obrazów, obrazków i studiów, utrwalał walki polskiego żołnierza, rozkoszując się barwą polskiego munduru, polskich odznak i proporców. Batalista z krwi i kości i "malarz nadworny wojska polskiego" mógł nareszcie ujrzeć to wytęsknione wojsko w rzeczywistości, nie tylko w wyobraźni malarskiej. Malował więc - zawsze z doskonałym wyczuciem i temperamentem - bitwy, żołnierzy, […] a nade wszystko konie, nieodłącznych towarzyszy żołnierzy, w bitwie i na postoju, w pędzie i spoczynku, padające i martwe. Wielu malarzy znało i malowało konie dobrze, ale typ wojskowego konia polskiego odtwarzał najcelniej Wojciech Kossak" (Kazimierz Olszański, Wojciech Kossak, Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo, 1990, s. 32).

Był synem i uczniem Juliusza Kossaka, ojcem Jerzego, także malarza oraz poetki Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej i pisarki Magdaleny Samozwaniec. Kształcił się w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, Akademii monachijskiej oraz w Paryżu. W latach 1895 -1902 przebywał głównie w Berlinie, gdzie pracował dla cesarza Wilhelma II; malował też dla dworu Franciszka Józefa II. Wiele podróżował, m.in. do Hiszpanii i Egiptu. W późniejszych latach kilkakrotnie wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych, realizował zamówienia portretowe. W 1913 r. był mianowany profesorem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Był współautorem panoram: Racławice (1893 - 1894), Berezyna (1895 - 1896), Bitwa pod piramidami (1901 r.) oraz szkiców do niezrealizowanej Samosierry (1900 r.) Był niezrównanym malarzem scen batalistycznych i historycznych. Gloryfikował w nich wojsko polskie: ułanów, szwoleżerów, legionistów. Doskonale opanował sztukę malowania koni.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.