WYSTAWIANY:
- Sztuka Legionów. Wystawa z okazji 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę, Muzeum Miedzi, Legnica, październik 2018

Stanisław Szukalski był bez wątpliwości jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego życia artystycznego w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Autor całego szeregu skandali towarzyskich, uczestnik dwóch przegranych procesów o zniesławienie, żarliwy patriota, gorący zwolennik marszałka Józefa Piłsudskiego, a zarazem zajadły antyklerykał, antykomunista i antysemita. Chociaż dożył bardzo słusznego wieku 94 lat, to w umiłowanej ojczyźnie mieszkał zaledwie około dwudziestu lat, podczas gdy resztę swego ekscentrycznego życia spędził na emigracji w Chicago. W 1903 roku wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jako 13-letni chłopiec uczęszczał do Institute of Art w Chicago, gdzie zwrócił uwagę nauczycieli na swój nieprzeciętny talent rzeźbiarski. W 1909 roku, za namową przebywającego w USA rzeźbiarza Antoniego Popiela, ojciec decyduje się wysłać 15-letniego Stacha do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1929 roku Szukalski zorganizował Szczep Szukalszczyków Herbu Rogate Serce oraz zaczął publikować na łamach założonego przez siebie czasopisma „Krak” filozofię artystyczną, jednocześnie podkreślając rolę polskości sztuki w życiu narodu. Krytykował Akademię Sztuk Pięknych jako ostoję sztuki francuskiej, podważał pozycję profesorów i wartość akademickiego systemu kształcenia. Proponował stworzenie „Twórcowni”, w której sposób kształcenia młodych talentów miał sprawić, że Kraków stanie się centrum sztuki twórczej, otwartym dla uczniów całego świata.
Za duchowego przywódcę Polski Szukalski uznał Józefa Piłsudskiego, który będzie w stanie utworzyć z Polski ośrodek życia politycznego i kulturalnego Europy, a także zorganizować powstanie „Neuropy”, obejmującej państwa europejskie, z wykluczeniem Anglii, Francji i Włoch. Jednakże kontrowersyjny artysta chciał stworzyć tak zwaną Polskę Drugą. „Metaforą Polski istniejącej była dla Szukalskiego martwa Akademia, wypełniona zrzędliwymi starcami: profesorami i krytykami, których nie znosił, co z lubością demonstrował publicznie, wywołując kolejne skandale (ściągały one zresztą na wystawy Szukalskiego tłumy – zdarzało się, że jednego dnia do Pałacu Sztuki przychodziły 4 tysiące zwiedzających). W hierarchicznym i arcymieszczańskim Krakowie młody adept sztuki potrafił bezpardonowo zaatakować samego Adolfa Szyszko-Bohusza, rektora ASP i głównego konserwatora Wawelu. „Dlaczego inżynier budowlany, szmuglujący się jako artysta architekt (…) wtyka w mury Wawelu, tego Olimpu polskiego, już niezmazalne, a świadomie trwałe odciski swego nietaktu?” – pytał niebezinteresownie, próbując wprowadzić na Zamek własne, surrealistyczne pomysły” (cyt. za Agnieszka Sabor, Wiedźmin z dwudziestolecia, „Znak”, 2008, dostęp: http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6402008agnieszka-saborwiedzmin-z-dwudziestolecia/). Natomiast Polskę Drugą „mieli ją stworzyć młodzi artyści, członkowie założonego przez Szukalskiego w listopadzie 1929 roku Szczepu Rogate Serce i niedoszli absolwenci wymyślonej jako swoista anty-Akademia „Twórcowni”, w której nie byłoby wolno malować farbami olejnymi ani nawiązywać do zachodnich „-izmów”. W zamian za to „twórcownicy” uczyliby się szczegółowego rysunku ołówkiem, szukając inspiracji w „czystych i świeżych” pradziejach Polski. Szkoła nigdy nie powstała, choć w 1930 roku Szukalski negocjował w tej sprawie z władzami Katowic i Krakowa. (…) Dla Polski Drugiej trzeba było wymyślić nowe godło. Artysta zaproponował „Świętoporła” – przypominającego ptaka z rozłożonymi skrzydłami i swastyką na piersi, a zarazem żelazne ostrze topora. Trzeba też było stworzyć nowe, narodowe miejsce kultu. Szukalski zaprojektował więc Duchtynię, która znaleźć się miała pod Wawelem – na dnie Smoczej Jamy. Do jej wejścia prowadziłby wielki posąg Piłsudskiego w ciężkim płaszczu-sukmanie i w koronie przypominającej góralską „ciesiółkę”. W środku umieszczono by mauzoleum Komendanta-Oswobodziciela w kształcie leżącej kłody dębu. Wokół niej znajdowałyby się groby innych wielkich Polaków. Ideowym centrum Duchtyni byłby jednak Światowid, łączący w całość posągi Piłsudskiego, Kazimierza Wielkiego, Kopernika i Mickiewicza” (op. cit).
Zachowały się graficzne realizacje projektów Szukalskiego poświęcone postaci Józefa Piłsudskiego. We wszystkich ukazany jest jako atletyczny heros we wzniosłej pozie. Prezentowana praca przełamuje jednak stylistyczne przerysowanie wybitnych jednostek portretowanych przez kontrowersyjnego artystę. Marszałek, o charakterystycznym dla Szukalskiego lecz ukazanym z dużą dozą realizmu modelunkiem fizjonomii, zatopiony w myślach spogląda w dal. Elementy ubioru są pozbawione jakiegokolwiek detalu, co jest niebywałym zabiegiem dla emblematycznego „horror vacui” Stacha w Warty. Oszczędna jest również kolorystyka dzieła – sprowadzona jedynie do kontrastu czerni i czerwieni tła, na którym spokojnie wyłania się przepełniona melancholią sylweta Komendanta. Całość kompozycji składa się na wyjątkowe dzieło, szczególny hołd dla Piłsudskiego, daleki od nieco nachalnej i przerysowanej stylistyki Szukalskiego.

W 1903 roku wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jako 13-letni chłopiec uczęszczał do Institute of Art w Chicago, gdzie zwrócił uwagę nauczycieli na swój nieprzeciętny talent rzeźbiarski. W 1909 roku, za namową przebywającego w USA rzeźbiarza Antoniego Popiela – ojciec decyduje się wysłać 15-letniego Stacha do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Był niezwykle barwną postacią środowiska artystycznego międzywojennej Polski - wielbiony przez grupę młodych artystów, skupionych w założonym przez siebie Szczepie Rogate Serce, ostro krytykowany przez grono starszych twórców. Fanatyk prasłowiańszczyzny i mitu polskiej potęgi, skłaniał się ku tematom historycznym i alegorycznym, wykorzystując od strony formalnej elementy geometrycznej stylizacji. W latach 1936-39 realizował w Katowicach zamówienie na płaskorzeźby dla budującego się gmachu Muzeum Śląskiego. W 1939 roku wyjechał z Polski i osiadł na stałe w Kalifornii, gdzie najwięcej czasu poświęcał rozwiązywaniu przedhistorycznych zagadek i tajemnic dawnych dziejów ludzkości, powstawaniu i kształtowaniu się języków, wiar, zwyczajów, sztuki, migracjom ludów, a twórczość rzeźbiarska stała się drugoplanowa. Ostatnia, retrospektywna wystawa jego prac, pierwsza w okresie powojennym, a ostatnia za jego życia, odbyła się w maju 1978 roku w Pałacu Sztuki w Krakowie. Podczas wojny prawie cały dorobek artysty powstały w Polsce, uległ zniszczeniu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

27
Stanisław SZUKALSKI (1895 - 1987)

Portret Józefa Piłsudskiego, 1919 r.

akwarela, gwasz, tusz/tektura, 40 x 33,5 cm (w świetle passe-partout)
sygnowany i datowany p.g.: 'SSzukalski | 1919.'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

WYSTAWIANY:
- Sztuka Legionów. Wystawa z okazji 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę, Muzeum Miedzi, Legnica, październik 2018

Stanisław Szukalski był bez wątpliwości jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego życia artystycznego w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Autor całego szeregu skandali towarzyskich, uczestnik dwóch przegranych procesów o zniesławienie, żarliwy patriota, gorący zwolennik marszałka Józefa Piłsudskiego, a zarazem zajadły antyklerykał, antykomunista i antysemita. Chociaż dożył bardzo słusznego wieku 94 lat, to w umiłowanej ojczyźnie mieszkał zaledwie około dwudziestu lat, podczas gdy resztę swego ekscentrycznego życia spędził na emigracji w Chicago. W 1903 roku wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jako 13-letni chłopiec uczęszczał do Institute of Art w Chicago, gdzie zwrócił uwagę nauczycieli na swój nieprzeciętny talent rzeźbiarski. W 1909 roku, za namową przebywającego w USA rzeźbiarza Antoniego Popiela, ojciec decyduje się wysłać 15-letniego Stacha do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1929 roku Szukalski zorganizował Szczep Szukalszczyków Herbu Rogate Serce oraz zaczął publikować na łamach założonego przez siebie czasopisma „Krak” filozofię artystyczną, jednocześnie podkreślając rolę polskości sztuki w życiu narodu. Krytykował Akademię Sztuk Pięknych jako ostoję sztuki francuskiej, podważał pozycję profesorów i wartość akademickiego systemu kształcenia. Proponował stworzenie „Twórcowni”, w której sposób kształcenia młodych talentów miał sprawić, że Kraków stanie się centrum sztuki twórczej, otwartym dla uczniów całego świata.
Za duchowego przywódcę Polski Szukalski uznał Józefa Piłsudskiego, który będzie w stanie utworzyć z Polski ośrodek życia politycznego i kulturalnego Europy, a także zorganizować powstanie „Neuropy”, obejmującej państwa europejskie, z wykluczeniem Anglii, Francji i Włoch. Jednakże kontrowersyjny artysta chciał stworzyć tak zwaną Polskę Drugą. „Metaforą Polski istniejącej była dla Szukalskiego martwa Akademia, wypełniona zrzędliwymi starcami: profesorami i krytykami, których nie znosił, co z lubością demonstrował publicznie, wywołując kolejne skandale (ściągały one zresztą na wystawy Szukalskiego tłumy – zdarzało się, że jednego dnia do Pałacu Sztuki przychodziły 4 tysiące zwiedzających). W hierarchicznym i arcymieszczańskim Krakowie młody adept sztuki potrafił bezpardonowo zaatakować samego Adolfa Szyszko-Bohusza, rektora ASP i głównego konserwatora Wawelu. „Dlaczego inżynier budowlany, szmuglujący się jako artysta architekt (…) wtyka w mury Wawelu, tego Olimpu polskiego, już niezmazalne, a świadomie trwałe odciski swego nietaktu?” – pytał niebezinteresownie, próbując wprowadzić na Zamek własne, surrealistyczne pomysły” (cyt. za Agnieszka Sabor, Wiedźmin z dwudziestolecia, „Znak”, 2008, dostęp: http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6402008agnieszka-saborwiedzmin-z-dwudziestolecia/). Natomiast Polskę Drugą „mieli ją stworzyć młodzi artyści, członkowie założonego przez Szukalskiego w listopadzie 1929 roku Szczepu Rogate Serce i niedoszli absolwenci wymyślonej jako swoista anty-Akademia „Twórcowni”, w której nie byłoby wolno malować farbami olejnymi ani nawiązywać do zachodnich „-izmów”. W zamian za to „twórcownicy” uczyliby się szczegółowego rysunku ołówkiem, szukając inspiracji w „czystych i świeżych” pradziejach Polski. Szkoła nigdy nie powstała, choć w 1930 roku Szukalski negocjował w tej sprawie z władzami Katowic i Krakowa. (…) Dla Polski Drugiej trzeba było wymyślić nowe godło. Artysta zaproponował „Świętoporła” – przypominającego ptaka z rozłożonymi skrzydłami i swastyką na piersi, a zarazem żelazne ostrze topora. Trzeba też było stworzyć nowe, narodowe miejsce kultu. Szukalski zaprojektował więc Duchtynię, która znaleźć się miała pod Wawelem – na dnie Smoczej Jamy. Do jej wejścia prowadziłby wielki posąg Piłsudskiego w ciężkim płaszczu-sukmanie i w koronie przypominającej góralską „ciesiółkę”. W środku umieszczono by mauzoleum Komendanta-Oswobodziciela w kształcie leżącej kłody dębu. Wokół niej znajdowałyby się groby innych wielkich Polaków. Ideowym centrum Duchtyni byłby jednak Światowid, łączący w całość posągi Piłsudskiego, Kazimierza Wielkiego, Kopernika i Mickiewicza” (op. cit).
Zachowały się graficzne realizacje projektów Szukalskiego poświęcone postaci Józefa Piłsudskiego. We wszystkich ukazany jest jako atletyczny heros we wzniosłej pozie. Prezentowana praca przełamuje jednak stylistyczne przerysowanie wybitnych jednostek portretowanych przez kontrowersyjnego artystę. Marszałek, o charakterystycznym dla Szukalskiego lecz ukazanym z dużą dozą realizmu modelunkiem fizjonomii, zatopiony w myślach spogląda w dal. Elementy ubioru są pozbawione jakiegokolwiek detalu, co jest niebywałym zabiegiem dla emblematycznego „horror vacui” Stacha w Warty. Oszczędna jest również kolorystyka dzieła – sprowadzona jedynie do kontrastu czerni i czerwieni tła, na którym spokojnie wyłania się przepełniona melancholią sylweta Komendanta. Całość kompozycji składa się na wyjątkowe dzieło, szczególny hołd dla Piłsudskiego, daleki od nieco nachalnej i przerysowanej stylistyki Szukalskiego.

W 1903 roku wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jako 13-letni chłopiec uczęszczał do Institute of Art w Chicago, gdzie zwrócił uwagę nauczycieli na swój nieprzeciętny talent rzeźbiarski. W 1909 roku, za namową przebywającego w USA rzeźbiarza Antoniego Popiela – ojciec decyduje się wysłać 15-letniego Stacha do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Był niezwykle barwną postacią środowiska artystycznego międzywojennej Polski - wielbiony przez grupę młodych artystów, skupionych w założonym przez siebie Szczepie Rogate Serce, ostro krytykowany przez grono starszych twórców. Fanatyk prasłowiańszczyzny i mitu polskiej potęgi, skłaniał się ku tematom historycznym i alegorycznym, wykorzystując od strony formalnej elementy geometrycznej stylizacji. W latach 1936-39 realizował w Katowicach zamówienie na płaskorzeźby dla budującego się gmachu Muzeum Śląskiego. W 1939 roku wyjechał z Polski i osiadł na stałe w Kalifornii, gdzie najwięcej czasu poświęcał rozwiązywaniu przedhistorycznych zagadek i tajemnic dawnych dziejów ludzkości, powstawaniu i kształtowaniu się języków, wiar, zwyczajów, sztuki, migracjom ludów, a twórczość rzeźbiarska stała się drugoplanowa. Ostatnia, retrospektywna wystawa jego prac, pierwsza w okresie powojennym, a ostatnia za jego życia, odbyła się w maju 1978 roku w Pałacu Sztuki w Krakowie. Podczas wojny prawie cały dorobek artysty powstały w Polsce, uległ zniszczeniu.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.