Historia obrazu: "Portret Jana Rothe – Rotowskiego", od czasu powstania znajdował się najpierw u portretowanego, następnie u jego spadkobierców w Krakowie, u córki Antoniny zam. Wo¼niczka, a pó¼niej u wnuczki p. Nowakowej. Od spadkobierców został nabyty przez obecnego właściciela. Opis i analiza: Kompozycja portretowa przedstawia Jana Rothe – Rotowskiego, krakowskiego fabrykanta, w towarzystwie dwóch kobiecych postaci alegorycznych, starej i młodej Polski, na tle burzliwego wiosennego pejzażu.
Jan Rothe – Rotowski (1885 – 1935) był adoptowanym synem Antoniego Rothe, przemysłowca przybyłego z Czech, ożenionego i osiadłego w Krakowie. Jan Rotowski, adoptowany przez Antoniego po śmierci jego czteroletniego syna, odziedziczył po nim m.in. wytwórnię pierników, miodu i świec kościelnych. Dodał też do swojego, nazwisko ojca – Rothe. Jan Rothe – Rotowski był żonaty, miał troje dzieci, przebywał chętnie w towarzystwie krakowskich artystów, zgromadził kolekcję obrazów (informacje dot. portretowanego pochodzą od jego wnuczki, p. Nowakowej, przekazane za pośrednictwem p. Mirosława Gardeckiego z Warszawy). Obraz typowy dla stylu symbolicznych kompozycji portretowych Jacka Malczewskiego, przedstawia bohatera obrazu w popiersiu, na wprost, na pierwszym planie kompozycji. Względem pionowej, środkowej osi obrazu, sylwetka mężczyzny przesunięta jest lekko w lewo. Za plecami portretowanego, z lewej i prawej strony, dwie zwrócone ku środkowi kobiece półpostaci. Z lewej, ucięty boczną krawędzią obrazu, profil czarnobrewej starszej niewiasty w białym zawoju, w królewskiej koronie i czerwonej szacie, której rąbek widoczny jest na jej ramieniu. Ta niewiasta – zapewne uosobienie historycznej, królewskiej Polonii – ze złożonymi wysoko pod brodą rękami spogląda z aprobatą i nadzieją ku młodej dziewczynie, ukazanej po przeciwległej stronie kompozycji. Ta ostatnia, tryskająca energią młodość, w białej koszuli, ludowym gorsecie, w wojskowym płaszczu na ramionach i czerwonej chustce na głowie, unosi obnażone ręce ku szyi i zwrócona 3 ku portretowanemu, zdaje się go nawoływać czy zagrzewać do czynu. Za postaciami, otwiera się ukazany z góry, rozległy widok nizinnego krajobrazu. Z lewej, za głową królewskiej Polonii, przesłonięty jest zielono – srebrnym listowiem, czesanej wiatrem korony drzewa. Po prawej, między postacią mężczyzny a młodą Polską – widok otwiera się na jasno zielone pola z rozciągniętymi pasmami szańców czy zabudowań w głębi po lewej oraz na piaszczystą drogę biegnącą w dal aż do horyzontu. Na drodze, nie w pełni widoczne, trzy drobne sylwetki je¼d¼ców w rogatywkach (?), na koniach siwym, kasztanie i karym. Na linii dalekiego horyzontu, szare sylwety drzew podkreślone są jasnym pasmem zorzy; a nad całym pejzażem góruje chmurne, burzowe, od lewej przebłyskujące błękitem niebo. Jak już wspomniano, obraz jest bardzo charakterystyczny dla stylów portretów Jacka Malczewskiego. Portretowany mężczyzna, najważniejszy motyw i pretekst kompozycji, ukazany jest na pierwszym planie i przedstawiony w uderzająco realistycznym wizerunku, który obejmuje zarówno fizyczne cechy jak i psychologiczną charakterystykę modela. Jak często, tak i tu, bryła jego postaci zdaje się niemal wykraczać z płaszczyzny obrazu ku nam, a sylweta zarysowana zdecydowaną linią konturu i określona najciemniejszym w obrazie walorem, odcina się wyraziście od znacznie jaśniejszego tła. Kompozycyjnym, walorowym i barwnym równoważnikiem postaci bohatera obrazu, jego ciemnych włosów i ciemnoszarego ubrania, staje się w obrazie burzowe niebo u góry, a intensywne tony różowe i oranżowe skupione w twarzy mężczyzny znajdują jeszcze intensywniejszy odpowiednik w czerwieniach położonych na skrajach przekątnej osi płótna – u dołu po lewej, na ramieniu " starej" Polski i u góry, po prawej, w partii okrycia głowy "młodej" Polski. Plan drugi obrazu, kolorystycznie lżejszy i jasny, mimo realistycznej w gruncie rzeczy charakterystyki fantastycznych, alegorycznych postaci, wydaje się bardziej zjawiskowy i imaginatywny. Nasycony niespokojnym, przedburzowym światłem, sugerujący obecność wiatru, wnosi do całej kompozycji nie tylko aspekt dynamizmu lecz bardzo romantyczny ton. W "Portrecie Jana Rothe – Rotowskiego", Jacek Malczewski wyra¼nie nawiązuje do swego znacznie wcześniejszego obrazu z 1903 roku; do powszechnie znanej i wielokrotnie analizowanej kompozycji " Hamlet Polski – Portret Aleksandra Wielopolskiego" (wł. Muzeum Narodowe w Warszawie). Tam to po raz pierwszy artysta przedstawił młodego mężczyznę, arystokratę i dandysa z postaciami starej, szlacheckiej Polski zniewolonej oraz tej przyszłej, rwącej się do życia nowej Polski, które stanowiły uosobienie ideowego czy etycznego dylematu bohatera a zarazem alegorią idei narodowej. Opiniowany obraz namalowany został w innej już sytuacji historycznej. Polska po ponad stuletniej niewoli odzyskała w 1918 r. niepodległość. Ale sytuacja polityczna kraju i jego granice nie zostały jeszcze wówczas ostatecznie ustabilizowane. Na wschodzie Polski w 1919 r., w czasie malowania tego portretu stale toczyły się jeszcze walki. W tym obrazie artysta nie zastanawia się nad dylematem wyboru nowej tradycji. Tu, jak już zauważyliśmy, stara królewska Polonia patrzy z aprobatą na tę, która zapałem młodości, tężyzną ludu i żołnierskim trudem (na taką całość zdają się składać elementy jej postaci i stroju) wywalczyła wolność. Ale ta młoda Polska stale potrzebuje jeszcze wsparcia i zaangażowania wszystkich, również osoby portretowanego – zdaje się sugerować artysta w obrazie. Wymowna bowiem bardzo jest jej relacja względem bohater, wymowny też nastrój burzy zagrażającej ukazanemu w tle krajowi, a także znamienne sylwetki trzech wojskowych je¼d¼ców śpieszących drogą. "Portret Jana Rothe – Rotowskiego" wystawiony był jako "Studium portretowe" pośród dziewięciu innych dzieł Jacka Malczewskiego stanowiących własność Antoniny Rothe – Rotowskiej, na ostatniej przed wybuchem wojny wystawie Jacka Malczewskiego w TPSP w Krakowie (zob.: Jacek Malczewski, 1855 – 1929. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków lipiec – sierpień – wrzesień 1939, s. 16 poz.132). Opiniowana kompozycja należy do klasy nie tylko charakterystycznych ze względu na styl – temat, kompozycję, koloryt, modelunek bryły, rysunek i sam sposób położenia farby – obrazów Jacka Malczewskiego. Można ją zaliczyć do zespołu bardzo dobrych dzieł naszego znakomitego artysty przełomu XIX i XX wieku. Obraz ten świadczy też o trwałości podejmowanych przez artystę symbolicznych wątków a także o jego nieustającym przejęciu się ideą patriotyczną i aktualnymi problemami Polski.
Jacek Malczewski był najwybitniejszym przedstawicielem polskiego malarstwa symbolicznego. Uczeń Jana Matejki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (1872-75 i 1877-79) i E. Lehmana w paryskiej École des Beaux-Arts (1876-77); stale mieszkał i pracował w Krakowie. W l. 1896-1922 był profesorem malarstwa w tamtejszej Szkole Sztuk Pięknych (od 1900 r. - Akademii). Należał do Towarzystwa Artystów Polskich Sztuka i do Grupy Zero. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę artystyczną; począwszy od realistycznych obrazów przedstawiających popowstaniowe losy Polaków na Syberii, po fantastyczno-baśniowe, biblijne i symboliczno-alegoryczne kompozycje, często splecione z wątkami patriotycznymi. Ponadto malował wiele portretów, autoportretów i pejzaży.

10
Jacek MALCZEWSKI (1854 Radom - 1929 Kraków)

Portret Jan Rothe - Rotowskiego, 1919 r.

olej/płótno,
50 x 82,2 cm
sygnowany i datowany p. d.: `1919 | J. Malczewski`
Obraz posiada ekspertyzę p. Agnieszki Ławniczak

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Historia obrazu: "Portret Jana Rothe – Rotowskiego", od czasu powstania znajdował się najpierw u portretowanego, następnie u jego spadkobierców w Krakowie, u córki Antoniny zam. Wo¼niczka, a pó¼niej u wnuczki p. Nowakowej. Od spadkobierców został nabyty przez obecnego właściciela. Opis i analiza: Kompozycja portretowa przedstawia Jana Rothe – Rotowskiego, krakowskiego fabrykanta, w towarzystwie dwóch kobiecych postaci alegorycznych, starej i młodej Polski, na tle burzliwego wiosennego pejzażu.
Jan Rothe – Rotowski (1885 – 1935) był adoptowanym synem Antoniego Rothe, przemysłowca przybyłego z Czech, ożenionego i osiadłego w Krakowie. Jan Rotowski, adoptowany przez Antoniego po śmierci jego czteroletniego syna, odziedziczył po nim m.in. wytwórnię pierników, miodu i świec kościelnych. Dodał też do swojego, nazwisko ojca – Rothe. Jan Rothe – Rotowski był żonaty, miał troje dzieci, przebywał chętnie w towarzystwie krakowskich artystów, zgromadził kolekcję obrazów (informacje dot. portretowanego pochodzą od jego wnuczki, p. Nowakowej, przekazane za pośrednictwem p. Mirosława Gardeckiego z Warszawy). Obraz typowy dla stylu symbolicznych kompozycji portretowych Jacka Malczewskiego, przedstawia bohatera obrazu w popiersiu, na wprost, na pierwszym planie kompozycji. Względem pionowej, środkowej osi obrazu, sylwetka mężczyzny przesunięta jest lekko w lewo. Za plecami portretowanego, z lewej i prawej strony, dwie zwrócone ku środkowi kobiece półpostaci. Z lewej, ucięty boczną krawędzią obrazu, profil czarnobrewej starszej niewiasty w białym zawoju, w królewskiej koronie i czerwonej szacie, której rąbek widoczny jest na jej ramieniu. Ta niewiasta – zapewne uosobienie historycznej, królewskiej Polonii – ze złożonymi wysoko pod brodą rękami spogląda z aprobatą i nadzieją ku młodej dziewczynie, ukazanej po przeciwległej stronie kompozycji. Ta ostatnia, tryskająca energią młodość, w białej koszuli, ludowym gorsecie, w wojskowym płaszczu na ramionach i czerwonej chustce na głowie, unosi obnażone ręce ku szyi i zwrócona 3 ku portretowanemu, zdaje się go nawoływać czy zagrzewać do czynu. Za postaciami, otwiera się ukazany z góry, rozległy widok nizinnego krajobrazu. Z lewej, za głową królewskiej Polonii, przesłonięty jest zielono – srebrnym listowiem, czesanej wiatrem korony drzewa. Po prawej, między postacią mężczyzny a młodą Polską – widok otwiera się na jasno zielone pola z rozciągniętymi pasmami szańców czy zabudowań w głębi po lewej oraz na piaszczystą drogę biegnącą w dal aż do horyzontu. Na drodze, nie w pełni widoczne, trzy drobne sylwetki je¼d¼ców w rogatywkach (?), na koniach siwym, kasztanie i karym. Na linii dalekiego horyzontu, szare sylwety drzew podkreślone są jasnym pasmem zorzy; a nad całym pejzażem góruje chmurne, burzowe, od lewej przebłyskujące błękitem niebo. Jak już wspomniano, obraz jest bardzo charakterystyczny dla stylów portretów Jacka Malczewskiego. Portretowany mężczyzna, najważniejszy motyw i pretekst kompozycji, ukazany jest na pierwszym planie i przedstawiony w uderzająco realistycznym wizerunku, który obejmuje zarówno fizyczne cechy jak i psychologiczną charakterystykę modela. Jak często, tak i tu, bryła jego postaci zdaje się niemal wykraczać z płaszczyzny obrazu ku nam, a sylweta zarysowana zdecydowaną linią konturu i określona najciemniejszym w obrazie walorem, odcina się wyraziście od znacznie jaśniejszego tła. Kompozycyjnym, walorowym i barwnym równoważnikiem postaci bohatera obrazu, jego ciemnych włosów i ciemnoszarego ubrania, staje się w obrazie burzowe niebo u góry, a intensywne tony różowe i oranżowe skupione w twarzy mężczyzny znajdują jeszcze intensywniejszy odpowiednik w czerwieniach położonych na skrajach przekątnej osi płótna – u dołu po lewej, na ramieniu " starej" Polski i u góry, po prawej, w partii okrycia głowy "młodej" Polski. Plan drugi obrazu, kolorystycznie lżejszy i jasny, mimo realistycznej w gruncie rzeczy charakterystyki fantastycznych, alegorycznych postaci, wydaje się bardziej zjawiskowy i imaginatywny. Nasycony niespokojnym, przedburzowym światłem, sugerujący obecność wiatru, wnosi do całej kompozycji nie tylko aspekt dynamizmu lecz bardzo romantyczny ton. W "Portrecie Jana Rothe – Rotowskiego", Jacek Malczewski wyra¼nie nawiązuje do swego znacznie wcześniejszego obrazu z 1903 roku; do powszechnie znanej i wielokrotnie analizowanej kompozycji " Hamlet Polski – Portret Aleksandra Wielopolskiego" (wł. Muzeum Narodowe w Warszawie). Tam to po raz pierwszy artysta przedstawił młodego mężczyznę, arystokratę i dandysa z postaciami starej, szlacheckiej Polski zniewolonej oraz tej przyszłej, rwącej się do życia nowej Polski, które stanowiły uosobienie ideowego czy etycznego dylematu bohatera a zarazem alegorią idei narodowej. Opiniowany obraz namalowany został w innej już sytuacji historycznej. Polska po ponad stuletniej niewoli odzyskała w 1918 r. niepodległość. Ale sytuacja polityczna kraju i jego granice nie zostały jeszcze wówczas ostatecznie ustabilizowane. Na wschodzie Polski w 1919 r., w czasie malowania tego portretu stale toczyły się jeszcze walki. W tym obrazie artysta nie zastanawia się nad dylematem wyboru nowej tradycji. Tu, jak już zauważyliśmy, stara królewska Polonia patrzy z aprobatą na tę, która zapałem młodości, tężyzną ludu i żołnierskim trudem (na taką całość zdają się składać elementy jej postaci i stroju) wywalczyła wolność. Ale ta młoda Polska stale potrzebuje jeszcze wsparcia i zaangażowania wszystkich, również osoby portretowanego – zdaje się sugerować artysta w obrazie. Wymowna bowiem bardzo jest jej relacja względem bohater, wymowny też nastrój burzy zagrażającej ukazanemu w tle krajowi, a także znamienne sylwetki trzech wojskowych je¼d¼ców śpieszących drogą. "Portret Jana Rothe – Rotowskiego" wystawiony był jako "Studium portretowe" pośród dziewięciu innych dzieł Jacka Malczewskiego stanowiących własność Antoniny Rothe – Rotowskiej, na ostatniej przed wybuchem wojny wystawie Jacka Malczewskiego w TPSP w Krakowie (zob.: Jacek Malczewski, 1855 – 1929. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Kraków lipiec – sierpień – wrzesień 1939, s. 16 poz.132). Opiniowana kompozycja należy do klasy nie tylko charakterystycznych ze względu na styl – temat, kompozycję, koloryt, modelunek bryły, rysunek i sam sposób położenia farby – obrazów Jacka Malczewskiego. Można ją zaliczyć do zespołu bardzo dobrych dzieł naszego znakomitego artysty przełomu XIX i XX wieku. Obraz ten świadczy też o trwałości podejmowanych przez artystę symbolicznych wątków a także o jego nieustającym przejęciu się ideą patriotyczną i aktualnymi problemami Polski.
Jacek Malczewski był najwybitniejszym przedstawicielem polskiego malarstwa symbolicznego. Uczeń Jana Matejki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (1872-75 i 1877-79) i E. Lehmana w paryskiej École des Beaux-Arts (1876-77); stale mieszkał i pracował w Krakowie. W l. 1896-1922 był profesorem malarstwa w tamtejszej Szkole Sztuk Pięknych (od 1900 r. - Akademii). Należał do Towarzystwa Artystów Polskich Sztuka i do Grupy Zero. Pozostawił po sobie bogatą spuściznę artystyczną; począwszy od realistycznych obrazów przedstawiających popowstaniowe losy Polaków na Syberii, po fantastyczno-baśniowe, biblijne i symboliczno-alegoryczne kompozycje, często splecione z wątkami patriotycznymi. Ponadto malował wiele portretów, autoportretów i pejzaży.