Pochodzenie:
- kolekcja Helmuta Kajzara – dramaturga, reżysera teatralnego, teoretyka teatru, reżysera wielu sztuk Tadeusza Różewicza; następnie kolekcja prywatna.
Obraz opisany i reprodukowany:
– Jerzy Nowosielski, Galeria Starmach, Fundacja Nowosielskich, Kraków 2003, s. 402, poz. 564.
Portret Jerzego Nowosielskiego, wbrew klasycznej definicji gatunku, nie przedstawia konkretnej osoby o zindywidualizowanych cechach. Jest potraktowanym niezwykle syntetycznie kobiecym popiersiem, budowanym za pomocą oszczędnych środków formalnych: precyzyjnej, surowej linii i zredukowanej do czerni, czerwieni i bieli skali barwnej. Twarz portretowanej – o pustych oczach w migdałowatym kształcie i rozchylonych ustach, przywodzi na myśl skojarzenia z totemiczną maską plemienną. Nie sposób jednak odczytać jej jako „martwej“ i pozbawionej wyrazu. Odpowiada za to płomienny kolor, który niesie ogromny ładunek emocjonalny. „Neonowy“ kontur wydobywa z otchłani matowego, czarnego tła smukłe oblicze, żarzące się gamą ciepłych czerwieni i oranżów. Anonimową bohaterkę, niczym „zjawę z luministycznych misteriów“ otacza pełna niedookreślenia i tajemnicy aura. To odrealnione, rozświetlone pozaziemskim blaskiem przedstawienie doskonale wpisuje się w stylistykę serii tzw. czarnych aktów, które Nowosielski zaczął tworzyć na początku lat 70. Znawcy twórczości malarza – m.in. Krystyna Czerni – dopatrywali się ich genezy w scenografii przygotowanej przez artystę do Antygony w reżyserii Helmuta Kajzara, pierwszego właściciela prezentowanego w katalogu Portretu. Wspomniana autorka dokładnie opisała ten teatralny epizod: 15 maja 1971 roku w Teatrze Polskim we Wrocławiu ma miejsce premiera Antygony, w reżyserii Helmuta Kajzara, ze scenografią Jerzego Nowosielskiego. Na scenie wszystko rozgrywa się w czerni: czarne kotary, czarny, kilkunastometrowy tunel, którym w dół, odwrócona plecami do widzów, oddala się obnażona Antygona (Maja Komorowska), zstępując do piekieł. Ciała aktorów, otulone mrokiem, wydobywa z ciemności błysk światła teatralnej rampy. „Chcę, by przedstawienie to było snem – pisze w programie teatralnym reżyser. – W teatrze, we śnie, rozumem przenikamy pułapki losu, nie uciekamy, nie poddajemy się. Rozumiemy nasz los we śnie... i zawsze możemy się obudzić (K. Czerni, Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego, Kraków 2018, s. 235). Reżysera z malarzem połączyła podobna wrażliwość i przyjaźń. Przy tragedii Sofoklesa współpracowali raz jeszcze w 1982, kiedy ciężko chory Kajzar, podjął się transkrypcji Antygony i wznowienia dramatu na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Piotr Lachmann, przyjaciel dramaturga i popularyzator jego twórczości, wspominał, że miał on wówczas doświadczyć przedśmiertnej wizji, w której oddala się powoli do tunelu ze światłem u wylotu – tak samo jak Antygona (Ewa Dałkowska) w scenografii Jerzego Nowosielskiego. (K. Czerni, Nietoperz..., s. 236) Pozostałe elementy dekoracji, takie jak dominująca, głęboka czerń tła, białe obramowania brył i czerwone akcenty strojów (np. buty strażników Kreona), również wskazują na analogie ze słynnym czarnym cyklem obrazów. Dla Nowosielskiego, obeznanego z językiem plastycznym sceny (chociażby w związku z licznymi realizacjami dla teatrów lalkowych), różnica między teatrem a malarstwem zasadniczo nie istniała. Sam mówił: W mojej świadomości teatr, podobnie zresztą jak malarstwo i muzyka, należy w doświadczeniu ludzkim do domeny sacrum.
Oferowany na grudniowej aukcji Portret, ewidentnie inspirowany teatralną inscenizacją, łączy w sobie siłę przekazu dwóch pokrewnych dziedzin. Obcowanie z tym znakomitym dziełem – wychodząc daleko poza ramy zwykłego doświadczenia estetycznego – staje się autentycznym, duchowym przeżyciem.
Jerzy Nowosielski (Kraków 1923 - Kraków 2011) w 1940 zaczął studia w Kunstgewerbeschule w Krakowie. W 1942 przebywał przez niecały rok w Ławrze św. Jana Chrzciciela pod Lwowem. Studiował tam sztukę malowania i historię ikon. Po powrocie do Krakowa w 1943 nawiązał ponowne kontakty z kręgiem przyszłej Grupy Krakowskiej. Po wojnie kontynuował studia w ASP w Krakowie pod kierunkiem prof. Eugeniusza Eibischa (1945-1947). Na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie w 1948/49 pokazał obrazy utrzymane w nurcie abstrakcji geometrycznej. W latach socrealizmu nie wystawiał, zajmując się w tym czasie scenografią oraz malowaniem cerkwi i kościołów. W 1955 w Łodzi zaprezentował swą pierwszą wystawę indywidualną, w 1956 wziął udział w XXVIII Biennale w Wenecji. W latach 1957-1962 był pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi, następnie w Akademii krakowskiej, gdzie wykładał na Wydziale Malarstwa do przejścia na emeryturę w 1993. W drugiej połowie lat 50. osiągnął charakterystyczny styl aktów, pejzaży i scen figuralnych we wnętrzach, który zawdzięczał swej fascynacji ikoną i doświadczeniom z malarstwem sakralnym. W 1976 podjął na nowo realizacje monumentalne, wykonując m.in. malowidła ścienne, stacje Drogi Krzyżowej i projekty witraży w kościele Opatrzności Bożej w Wesołej pod Warszawą (1976-1979). Artysta powszechnie uznawany był za autorytet w dziedzinie sztuki zakorzenionej w wartościach duchowych.
Jerzy Nowosielski zmarł 21 lutego 2011 w Krakowie.
♣ do wylicytowanej ceny oprócz innych kosztów zostanie doliczona opłata wynikająca z prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymania wynagrodzenia zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku - o prawie autorskim i prawach pokrewnych (droit de suite).
akryl, płótno
70 x 50 cm
sygn. na odwr. śr.d.: Jerzy Nowosielski | 1978
Do obrazu dołączono ekspertyzę Fundacji Nowosielskich.
Pochodzenie:
- kolekcja Helmuta Kajzara – dramaturga, reżysera teatralnego, teoretyka teatru, reżysera wielu sztuk Tadeusza Różewicza; następnie kolekcja prywatna.
Obraz opisany i reprodukowany:
– Jerzy Nowosielski, Galeria Starmach, Fundacja Nowosielskich, Kraków 2003, s. 402, poz. 564.
Portret Jerzego Nowosielskiego, wbrew klasycznej definicji gatunku, nie przedstawia konkretnej osoby o zindywidualizowanych cechach. Jest potraktowanym niezwykle syntetycznie kobiecym popiersiem, budowanym za pomocą oszczędnych środków formalnych: precyzyjnej, surowej linii i zredukowanej do czerni, czerwieni i bieli skali barwnej. Twarz portretowanej – o pustych oczach w migdałowatym kształcie i rozchylonych ustach, przywodzi na myśl skojarzenia z totemiczną maską plemienną. Nie sposób jednak odczytać jej jako „martwej“ i pozbawionej wyrazu. Odpowiada za to płomienny kolor, który niesie ogromny ładunek emocjonalny. „Neonowy“ kontur wydobywa z otchłani matowego, czarnego tła smukłe oblicze, żarzące się gamą ciepłych czerwieni i oranżów. Anonimową bohaterkę, niczym „zjawę z luministycznych misteriów“ otacza pełna niedookreślenia i tajemnicy aura. To odrealnione, rozświetlone pozaziemskim blaskiem przedstawienie doskonale wpisuje się w stylistykę serii tzw. czarnych aktów, które Nowosielski zaczął tworzyć na początku lat 70. Znawcy twórczości malarza – m.in. Krystyna Czerni – dopatrywali się ich genezy w scenografii przygotowanej przez artystę do Antygony w reżyserii Helmuta Kajzara, pierwszego właściciela prezentowanego w katalogu Portretu. Wspomniana autorka dokładnie opisała ten teatralny epizod: 15 maja 1971 roku w Teatrze Polskim we Wrocławiu ma miejsce premiera Antygony, w reżyserii Helmuta Kajzara, ze scenografią Jerzego Nowosielskiego. Na scenie wszystko rozgrywa się w czerni: czarne kotary, czarny, kilkunastometrowy tunel, którym w dół, odwrócona plecami do widzów, oddala się obnażona Antygona (Maja Komorowska), zstępując do piekieł. Ciała aktorów, otulone mrokiem, wydobywa z ciemności błysk światła teatralnej rampy. „Chcę, by przedstawienie to było snem – pisze w programie teatralnym reżyser. – W teatrze, we śnie, rozumem przenikamy pułapki losu, nie uciekamy, nie poddajemy się. Rozumiemy nasz los we śnie... i zawsze możemy się obudzić (K. Czerni, Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego, Kraków 2018, s. 235). Reżysera z malarzem połączyła podobna wrażliwość i przyjaźń. Przy tragedii Sofoklesa współpracowali raz jeszcze w 1982, kiedy ciężko chory Kajzar, podjął się transkrypcji Antygony i wznowienia dramatu na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Piotr Lachmann, przyjaciel dramaturga i popularyzator jego twórczości, wspominał, że miał on wówczas doświadczyć przedśmiertnej wizji, w której oddala się powoli do tunelu ze światłem u wylotu – tak samo jak Antygona (Ewa Dałkowska) w scenografii Jerzego Nowosielskiego. (K. Czerni, Nietoperz..., s. 236) Pozostałe elementy dekoracji, takie jak dominująca, głęboka czerń tła, białe obramowania brył i czerwone akcenty strojów (np. buty strażników Kreona), również wskazują na analogie ze słynnym czarnym cyklem obrazów. Dla Nowosielskiego, obeznanego z językiem plastycznym sceny (chociażby w związku z licznymi realizacjami dla teatrów lalkowych), różnica między teatrem a malarstwem zasadniczo nie istniała. Sam mówił: W mojej świadomości teatr, podobnie zresztą jak malarstwo i muzyka, należy w doświadczeniu ludzkim do domeny sacrum.
Oferowany na grudniowej aukcji Portret, ewidentnie inspirowany teatralną inscenizacją, łączy w sobie siłę przekazu dwóch pokrewnych dziedzin. Obcowanie z tym znakomitym dziełem – wychodząc daleko poza ramy zwykłego doświadczenia estetycznego – staje się autentycznym, duchowym przeżyciem.
Jerzy Nowosielski (Kraków 1923 - Kraków 2011) w 1940 zaczął studia w Kunstgewerbeschule w Krakowie. W 1942 przebywał przez niecały rok w Ławrze św. Jana Chrzciciela pod Lwowem. Studiował tam sztukę malowania i historię ikon. Po powrocie do Krakowa w 1943 nawiązał ponowne kontakty z kręgiem przyszłej Grupy Krakowskiej. Po wojnie kontynuował studia w ASP w Krakowie pod kierunkiem prof. Eugeniusza Eibischa (1945-1947). Na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej w Krakowie w 1948/49 pokazał obrazy utrzymane w nurcie abstrakcji geometrycznej. W latach socrealizmu nie wystawiał, zajmując się w tym czasie scenografią oraz malowaniem cerkwi i kościołów. W 1955 w Łodzi zaprezentował swą pierwszą wystawę indywidualną, w 1956 wziął udział w XXVIII Biennale w Wenecji. W latach 1957-1962 był pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi, następnie w Akademii krakowskiej, gdzie wykładał na Wydziale Malarstwa do przejścia na emeryturę w 1993. W drugiej połowie lat 50. osiągnął charakterystyczny styl aktów, pejzaży i scen figuralnych we wnętrzach, który zawdzięczał swej fascynacji ikoną i doświadczeniom z malarstwem sakralnym. W 1976 podjął na nowo realizacje monumentalne, wykonując m.in. malowidła ścienne, stacje Drogi Krzyżowej i projekty witraży w kościele Opatrzności Bożej w Wesołej pod Warszawą (1976-1979). Artysta powszechnie uznawany był za autorytet w dziedzinie sztuki zakorzenionej w wartościach duchowych.
Jerzy Nowosielski zmarł 21 lutego 2011 w Krakowie.
♣ do wylicytowanej ceny oprócz innych kosztów zostanie doliczona opłata wynikająca z prawa twórcy i jego spadkobierców do otrzymania wynagrodzenia zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 roku - o prawie autorskim i prawach pokrewnych (droit de suite).