Prezentowane popiersie to kopia jednej z najsłynniejszych rzeźb starożytności dochowanych do naszych czasów. Oryginał, przedstawiający w całości postać boga, znajduje się w Rzymie. Nazwa pochodzi od Cortile del Belvedere - pałacowego dziedzińca, na który sprowadził go papież Juliusz II. Tworzenie kopii najwybitniejszych rzeźb wynikało z chęci uobecnienia uwielbianego ideału. Mogły one służyć na przykład za dekorację pałacowego wnętrza czy ogrodu.
Znajdujący się w Watykanie Apollo Belwederski to jedna z najważniejszych rzeźb w kulturze europejskiej. W jej historii dyskusji podlegały zarówno miejsce i czas wykonania, jak i ponownego odkrycia we Włoszech. "Odkrycia" ponieważ, jak wiele innych rzeźbiarskich prac starożytności, została odkopana już w czasach nowożytnych. Poza wskazaniem Pirro Ligorio, słynnego włoskiego antykwarysty na Anzio w Lacjum jako miejsca wydobycia Apolla z ziemi (na ogół działo się to z okazji budowy pałaców), były jeszcze inne typy. Za hipotezą Ligorio miał przemawiać fakt, że właśnie w tej miejscowości znajdował się pałac Nerona, którego uważano za niegdysiejszego właściciela Apolla Belwederskiego. Ten pogląd wyraził później najsławniejszy chwalca tego "marmuru" - Johann Joachim Winckelmann. Nie udało się również osiągnąć jednomyślności jeśli chodzi o to, czym właściwie ta rzeźba jest.
To, co szczególnie interesujące w historii recepcji Apolla, to konflikt, który wywoływało przeświadczenie o jego artystycznej doskonałości. Jeśli bowiem była tak doskonałą, nie sposób było niektórym jej miłośnikom myśleć, że może być kopią. Intuicyjne pojmowanie kopii wskazuje, że jest to coś, co znajduje się w stosunku do oryginału jakby poziom niżej w hierarchii bytów. A prawie zawsze była uważana za najdoskonalsze dzieło sztuki, za arcydzieło - trudno było więc przyjąć, że jest kopią. Coś, co można by nazwać korozją tego poglądu, zaczęło się pod koniec XVIII wieku. Wtedy, niedługo przed śmiercią - słynny malarz i znawca starożytności Anton Raphael Mengs wyraził opinię, że Apollo to rzymska kopia doskonałego greckiego wzoru. Nieodpartym argumentem popierającym tę hipotezę był fakt wykonania go z włoskiego marmuru. Taki pogląd natychmiast spotkał się z kontrą, która jednak nie mogła obowiązywać długo. Przed 1789 rokiem słynny francuski geolog i mineralog Déodat de Dolomieu zawyrokował, że materiał jest rzeczywiście włoskiego pochodzenia. Jakby zawstydzony swoją opinią, czyniącą prawie niemożliwym powrót do wiary, że Apollo jest oryginałem, de Dolomieu zniuansował swój pogląd dotyczący rzeźby. Pisał, że jest ona "poprawioną", wykonaną dla Rzymian wersją wcześniejszego, greckiego brązu. Jednak w świetle jego wyjaśnień nie była to zwyczajna kopia. To, o czym pisał, oddawało Apollowi honor jako arcydziełu. Była to kopia, ale kopiowanie w tym przypadku rozumiał de Dolomieu jako rodzaj udoskonalenia. W ten sposób udało się uratować honor boskiego strzelca (uważano, że bóg przedstawiony został w chwilę po wypuszczeniu strzały z łuku). Współcześnie - a taki stan datuje się od końca XIX wieku - uważa się, że Apollo Belwederski to pochodząca z czasów Hadriana kopia greckiego brązu. Jej autorem miał być Leochares. Jeśli taka identyfikacja jest prawdziwa, pisali o tej rzeźbie zarówno Pliniusz jak i Pauzaniasz..




PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

22
Popiersie Apolla Belwederskiego, XIX w. (?)

marmur, 80 x 60 x 30 cm
POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Warszawa, od około 1910 r.

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Prezentowane popiersie to kopia jednej z najsłynniejszych rzeźb starożytności dochowanych do naszych czasów. Oryginał, przedstawiający w całości postać boga, znajduje się w Rzymie. Nazwa pochodzi od Cortile del Belvedere - pałacowego dziedzińca, na który sprowadził go papież Juliusz II. Tworzenie kopii najwybitniejszych rzeźb wynikało z chęci uobecnienia uwielbianego ideału. Mogły one służyć na przykład za dekorację pałacowego wnętrza czy ogrodu.
Znajdujący się w Watykanie Apollo Belwederski to jedna z najważniejszych rzeźb w kulturze europejskiej. W jej historii dyskusji podlegały zarówno miejsce i czas wykonania, jak i ponownego odkrycia we Włoszech. "Odkrycia" ponieważ, jak wiele innych rzeźbiarskich prac starożytności, została odkopana już w czasach nowożytnych. Poza wskazaniem Pirro Ligorio, słynnego włoskiego antykwarysty na Anzio w Lacjum jako miejsca wydobycia Apolla z ziemi (na ogół działo się to z okazji budowy pałaców), były jeszcze inne typy. Za hipotezą Ligorio miał przemawiać fakt, że właśnie w tej miejscowości znajdował się pałac Nerona, którego uważano za niegdysiejszego właściciela Apolla Belwederskiego. Ten pogląd wyraził później najsławniejszy chwalca tego "marmuru" - Johann Joachim Winckelmann. Nie udało się również osiągnąć jednomyślności jeśli chodzi o to, czym właściwie ta rzeźba jest.
To, co szczególnie interesujące w historii recepcji Apolla, to konflikt, który wywoływało przeświadczenie o jego artystycznej doskonałości. Jeśli bowiem była tak doskonałą, nie sposób było niektórym jej miłośnikom myśleć, że może być kopią. Intuicyjne pojmowanie kopii wskazuje, że jest to coś, co znajduje się w stosunku do oryginału jakby poziom niżej w hierarchii bytów. A prawie zawsze była uważana za najdoskonalsze dzieło sztuki, za arcydzieło - trudno było więc przyjąć, że jest kopią. Coś, co można by nazwać korozją tego poglądu, zaczęło się pod koniec XVIII wieku. Wtedy, niedługo przed śmiercią - słynny malarz i znawca starożytności Anton Raphael Mengs wyraził opinię, że Apollo to rzymska kopia doskonałego greckiego wzoru. Nieodpartym argumentem popierającym tę hipotezę był fakt wykonania go z włoskiego marmuru. Taki pogląd natychmiast spotkał się z kontrą, która jednak nie mogła obowiązywać długo. Przed 1789 rokiem słynny francuski geolog i mineralog Déodat de Dolomieu zawyrokował, że materiał jest rzeczywiście włoskiego pochodzenia. Jakby zawstydzony swoją opinią, czyniącą prawie niemożliwym powrót do wiary, że Apollo jest oryginałem, de Dolomieu zniuansował swój pogląd dotyczący rzeźby. Pisał, że jest ona "poprawioną", wykonaną dla Rzymian wersją wcześniejszego, greckiego brązu. Jednak w świetle jego wyjaśnień nie była to zwyczajna kopia. To, o czym pisał, oddawało Apollowi honor jako arcydziełu. Była to kopia, ale kopiowanie w tym przypadku rozumiał de Dolomieu jako rodzaj udoskonalenia. W ten sposób udało się uratować honor boskiego strzelca (uważano, że bóg przedstawiony został w chwilę po wypuszczeniu strzały z łuku). Współcześnie - a taki stan datuje się od końca XIX wieku - uważa się, że Apollo Belwederski to pochodząca z czasów Hadriana kopia greckiego brązu. Jej autorem miał być Leochares. Jeśli taka identyfikacja jest prawdziwa, pisali o tej rzeźbie zarówno Pliniusz jak i Pauzaniasz..




PODATKI I OPŁATY
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.