"Twórczość Pawła Kowalewskiego może być więc odebrana tylko wówczas, gdy odrzucimy nawyk myślenia kategoriami osobistego stylu, warstw ikonograficznych, zwielokrotnionych moczeń; kiedy przezwyciężymy zniecierpliwienie i powściągniemy odruch podejrzliwości; kiedy wreszcie przestaniemy się przedzierać przez to, co widać, by dotrzeć do ukrytego za anegdotą ziarna prawdy. To, co oferuje nam artysta, powiedziane jest wprost, bez przeinaczeń, kamuflażu, twórczej deformacji. Gdy uda się nam, odrzuciwszy cały balast historii sztuki, wejść w świat tego artysty, zobaczymy, że zajmujące go problemy są odwieczne, a język, jakim do nas przemawia, jest boleśnie prosty i bezbronnie czysty. Zobaczymy tez ogromny dystans dzielący ten świat od świata problemów dzisiejszej sztuki wciąż uwikłanej w opozycję do tego, co było i w szukanie tego, czego jeszcze nie było. Jeśli artysta rozumie dzieje ludzkości jako bezustanną manichejską walkę dobra i zła, Boga i szatana, a siebie jako przedmiot tych zmagań, to gdzie może być miejsce na coś tak okazjonalnego jak awangarda i coś tok przemijającego jak styl? Jaki sens mogą mieć drobiazgowe artystyczne procedury czy zaplanowane na lata procedery, jeśli chce się odtworzyć tylko to (lub aż to), co się zobaczyło przez wewnętrzne okno, okno w głąb niepowtarzalnej, osobistej wrażliwości; jeśli się notuje niejednakowe reakcje, strzępy wrażeń, wyświetla na płótno zamkniętą w umyśle stop-klatkę? I jeszcze jedno, zanim wrzucimy Pawła razem z jego obrazami i przedmiotami do szufladki z napisem 'peinture native', zastanówmy się nad różnicą między naiwnością a prostotą".
Anda Rottenberg, Paweł Kowalewski, 1983, [w:] Przeciąg. Teksty o sztuce polskiej lat 80., Warszawa 2009, s. 282-283

Studiował na warszawskiej ASP, gdzie w 1983 r. otrzymał dyplom z wyróżnieniem w pracowni Malarstwa S. Gierowskiego. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 r. malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa". W 1983 r. otrzymał dyplom (z wyróżnieniem) w pracowni malarstwa S. Gierowskiego w warszawskiej ASP. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 r. malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa".

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

62
Paweł KOWALEWSKI (ur. 1958, Warszawa)

Polish Ham, 1981 r.

akwarela, ołówek/papier, 50 x 35 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'PAWEŁ KOWALEWSKI 81'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Twórczość Pawła Kowalewskiego może być więc odebrana tylko wówczas, gdy odrzucimy nawyk myślenia kategoriami osobistego stylu, warstw ikonograficznych, zwielokrotnionych moczeń; kiedy przezwyciężymy zniecierpliwienie i powściągniemy odruch podejrzliwości; kiedy wreszcie przestaniemy się przedzierać przez to, co widać, by dotrzeć do ukrytego za anegdotą ziarna prawdy. To, co oferuje nam artysta, powiedziane jest wprost, bez przeinaczeń, kamuflażu, twórczej deformacji. Gdy uda się nam, odrzuciwszy cały balast historii sztuki, wejść w świat tego artysty, zobaczymy, że zajmujące go problemy są odwieczne, a język, jakim do nas przemawia, jest boleśnie prosty i bezbronnie czysty. Zobaczymy tez ogromny dystans dzielący ten świat od świata problemów dzisiejszej sztuki wciąż uwikłanej w opozycję do tego, co było i w szukanie tego, czego jeszcze nie było. Jeśli artysta rozumie dzieje ludzkości jako bezustanną manichejską walkę dobra i zła, Boga i szatana, a siebie jako przedmiot tych zmagań, to gdzie może być miejsce na coś tak okazjonalnego jak awangarda i coś tok przemijającego jak styl? Jaki sens mogą mieć drobiazgowe artystyczne procedury czy zaplanowane na lata procedery, jeśli chce się odtworzyć tylko to (lub aż to), co się zobaczyło przez wewnętrzne okno, okno w głąb niepowtarzalnej, osobistej wrażliwości; jeśli się notuje niejednakowe reakcje, strzępy wrażeń, wyświetla na płótno zamkniętą w umyśle stop-klatkę? I jeszcze jedno, zanim wrzucimy Pawła razem z jego obrazami i przedmiotami do szufladki z napisem 'peinture native', zastanówmy się nad różnicą między naiwnością a prostotą".
Anda Rottenberg, Paweł Kowalewski, 1983, [w:] Przeciąg. Teksty o sztuce polskiej lat 80., Warszawa 2009, s. 282-283

Studiował na warszawskiej ASP, gdzie w 1983 r. otrzymał dyplom z wyróżnieniem w pracowni Malarstwa S. Gierowskiego. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 r. malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa". W 1983 r. otrzymał dyplom (z wyróżnieniem) w pracowni malarstwa S. Gierowskiego w warszawskiej ASP. Od tego roku został najmłodszym członkiem "Gruppy". Do 1989 r. malował obrazy figuratywne, często o odniesieniach historycznych i patriotycznych. Na początku lat 90. powstały serie kolaży, w których artysta skupił się na estetyce codzienności, o znamiennych tytułach.: "Ćwiczenia z estetyki, w jakiej wzrastałem", "Znaki orientacyjne, które są konieczne, by uniknąć szaleństwa".

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.