Piotr Hubal Dobrzański odegrał najistotniejszy wpływ na karierę artystyczną jednego z najważniejszych twórców polskiej sztuki XX wieku. Dorota Kudelska, badając listy Jacka Malczewskiego do rodziców oraz do Piotra Hubala Dobrzańskiego, wskazuje na ogromną rolę doktora prawa, pisząc: "To on zainteresowawszy się rysunkami nie znanego chłopca, prowadzi go do Matejki, podsuwa lektury, zachęca do pracy, a wreszcie zapisuje jako wolnego słuchacza do Szkoły Sztuk Pięknych. Wielokrotnie Dobrzański brał odpowiedzialność za młodszego o jedenaście lat przyjaciela przed jego rodzicami. Pomagał przekonać ojca o konieczności porzucenia gimnazjum dla sztuki, o korzyściach płynących z wyjazdu za granicę - np. do Paryża, wspierając malarza materialnie skrzętnie wylicza wszystkie koszty, sam lokuje go w najlepszych warunkach w Wiedniu i Paryżu. Najpiękniejsze świadectwo ich przyjaźni dają listy malarza do rodziców. Poznali się w 1872 roku, o czym Malczewski pisał: '(…) Pan Dobrzański Henryk na polecenie Taty oddał mi list w domu i poprosił, abym przyszedł do niego i abym się poznał z Jego bratem. Poszedł po południu i poznałem się z tym człowiekiem, który tak bardzo na mnie wpłynął. Brat Pana Dobrzańskiego, tj. Piotr, jest znakomitym znawcą sztuki i przyjacielem osobistym Matejki. On bardzo mnie sobie upodobał i prosił do siebie, kilka razy oglądał rysunki i zaniósł je do Matejki wieczorem w niedzielę'. (…) W liście z 1873 roku czytamy: '(…) Nie wystawi sobie kochany Ojciec jak pan Piotr Dobrzański mnie pokochał i opiekuje się ciągle, chociaż teraz do Myślenic się przeniósł, zapoznaje mnie ze wszystkimi malarzami tutejszymi, wyrabia mi stosunki, krom zawsze chodzimy do kościoła, zwiedzamy starożytności, a gdy jego tutaj nie ma, prosi mnie, abym pisał do niego, co też robię (…)'. W kwietniu 1873 r. doniósł ojcu: 'Zapisywany teraz jestem przez Niego (…) do Akademii na wolnego słuchacza i on Mnie dostarcza książek, starając się, żeby ze mnie był człowiek całą gębą. Otóż kochany Ojcze, On mnie zabrał na wystawę do Wiednia i to by było dla mnie z wielką korzyścią i z wielką wygodą. Z korzyścią, bo zna na wylot Wiedeń, wygodnie, bo na spółkę będziemy mieć mieszkanie, a On zaprowiduje się w domu w cukier, herbatę i itd., dalej porobi mi w Wiedniu znajomości ze światem artystycznym i z inteligencją naszą polityczną (…)'. Wyprawa ta doszła do skutku w lipcu tegoż roku, a Dobrzański wliczył w jej koszta także wizytę u dentysty. Dobrzański, który jako jeden z pierwszych dostrzegł talent Malczewskiego, przez wiele lat dba o jego interesy, od początku pomaga mu sprzedawać obrazy i szkice, podsyła chętnych do portretowania. Zostawia mu meble, w czasie jednej z przeprowadzek, zapełniając prawie pusty pokój artysty (…). Zawsze ilekroć malarz o coś prosi, wspierał go finansowo. Jeśli nie mógł sam - udawał się po pomoc do przyjaciół'. Malczewski także przeżywał niepowodzenia zawodowe i uczuciowe przyjaciela: 'Bawił tu Piotr przez kilka dni, mieszkał u mnie, zachwycony Włochami, klasyczną formą i Odrodzeniem sztuki, rozweselił mnie i rozjaśnił przez pewien czas. Poczciwy on jest bardzo, chociaż mu spokoju brakuje i jak wariat rzuca się i miota z życiem i jego obowiązkami. Szkoda, że się już dawniej nie ożenił, ale widać nie kochał się nigdy prawdziwie, a zakochać się gwałtem (…) widać nie można. Przywiózł mi fotografie różnych arcydzieł, medalik od Papieża i odjechał'".
Śledząc dalszą wymianę epistolarną Dorota Kudelska zauważa: "Z biegiem lat charakter ich przyjaźni zmienia się. Malczewski nie potrzebuje już przewodnika artystycznego, zna już własną drogę. Jego nazwisko przyciąga nowych partnerów do dyskusji, pozyskuje także nowych mecenasów. Jednak mimo tego wdzięczność i wzajemna sympatia trwają przez całe lata. Dobrzański był sekretarzem artysty, prowadzi w jego imieniu część korespondencji, a w czasie I wojny światowej zarządzał majątkiem pozostawionym w Krakowie".


Jego ojcem był znany krytyk, malarz i pisarz, twórca tzw. "stylu zakopiańskiego" w architekturze Stanisław Witkiewicz. W latach 1905-10 studiował niesystematycznie w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Józefa Mehoffera oraz u Władysława Ślewińskiego w Poroninie. Podróżował do Włoch, Francji i Niemiec. W roku 1914 uczestniczył w etnograficznej ekspedycji Bronisława Malinowskiego do Australii, skąd na wiadomość o wybuchu I wojny światowej wrócił do Europy. Wczesna twórczość malarska pozostawała pod znakiem Młodej Polski i wpływem P. Gauguina i Wł. Ślewińskiego. Później doszedł do swoistego ekspresjonizmu. Z czasem w wyniku teoretycznych przemyśleń na temat formy zrezygnował z twórczości malarskiej. Założył jednoosobową "Firmę Portretową" i ograniczył się do zarobkowego wykonywania pastelowych portretów, tworzonych niejednokrotnie pod wypływem używek pozwalających na eksperymentowanie z formą . Stanisław Ignacy Witkiewicz napisał 4 powieści, ponad 40 dramatów, liczne artykuły i eseje dotyczące malarstwa, literatury, teatru i filozofii. W okresie dwudziestolecia międzywojennego mieszkał głównie w Zakopanem. Po wybuchu II wojny światowej uciekł przed Niemcami na kresy wschodnie, gdzie we wsi Jeziory na Polesiu 18 września 1939 roku popełnił samobójstwo.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.

6
Jacek MALCZEWSKI (1854 Radom - 1929 Kraków)

Piotr Hubal Dobrzański ze studentem filozofii (Alegoria doświadczenia i młodości), 1911 r.

olej/płyta, 64,5 x 81 cm
sygnowany i datowany p.d.: 'Jacek Malczewski 1911 '
na odwrociu nalepka z Carnegie Institute w Pittsburghu oraz pieczęć z kotwicą skrzyżowaną z kaduceuszem (znak składu przyborów malarskich - firmy Leclerc)

LITERATURA:
- Jadwiga Puciata-Pawłowska, Jacek Malczewski, Wrocław - Warszawa - Kraków, 1968, s. 219 (il.)
- Jacek i Rafał Malczewski, Radom 2014, s. 79 (il.)
WYSTAWIANY:
- Carnegie Institute, Pittsburgh, Stany Zjednoczone

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Piotr Hubal Dobrzański odegrał najistotniejszy wpływ na karierę artystyczną jednego z najważniejszych twórców polskiej sztuki XX wieku. Dorota Kudelska, badając listy Jacka Malczewskiego do rodziców oraz do Piotra Hubala Dobrzańskiego, wskazuje na ogromną rolę doktora prawa, pisząc: "To on zainteresowawszy się rysunkami nie znanego chłopca, prowadzi go do Matejki, podsuwa lektury, zachęca do pracy, a wreszcie zapisuje jako wolnego słuchacza do Szkoły Sztuk Pięknych. Wielokrotnie Dobrzański brał odpowiedzialność za młodszego o jedenaście lat przyjaciela przed jego rodzicami. Pomagał przekonać ojca o konieczności porzucenia gimnazjum dla sztuki, o korzyściach płynących z wyjazdu za granicę - np. do Paryża, wspierając malarza materialnie skrzętnie wylicza wszystkie koszty, sam lokuje go w najlepszych warunkach w Wiedniu i Paryżu. Najpiękniejsze świadectwo ich przyjaźni dają listy malarza do rodziców. Poznali się w 1872 roku, o czym Malczewski pisał: '(…) Pan Dobrzański Henryk na polecenie Taty oddał mi list w domu i poprosił, abym przyszedł do niego i abym się poznał z Jego bratem. Poszedł po południu i poznałem się z tym człowiekiem, który tak bardzo na mnie wpłynął. Brat Pana Dobrzańskiego, tj. Piotr, jest znakomitym znawcą sztuki i przyjacielem osobistym Matejki. On bardzo mnie sobie upodobał i prosił do siebie, kilka razy oglądał rysunki i zaniósł je do Matejki wieczorem w niedzielę'. (…) W liście z 1873 roku czytamy: '(…) Nie wystawi sobie kochany Ojciec jak pan Piotr Dobrzański mnie pokochał i opiekuje się ciągle, chociaż teraz do Myślenic się przeniósł, zapoznaje mnie ze wszystkimi malarzami tutejszymi, wyrabia mi stosunki, krom zawsze chodzimy do kościoła, zwiedzamy starożytności, a gdy jego tutaj nie ma, prosi mnie, abym pisał do niego, co też robię (…)'. W kwietniu 1873 r. doniósł ojcu: 'Zapisywany teraz jestem przez Niego (…) do Akademii na wolnego słuchacza i on Mnie dostarcza książek, starając się, żeby ze mnie był człowiek całą gębą. Otóż kochany Ojcze, On mnie zabrał na wystawę do Wiednia i to by było dla mnie z wielką korzyścią i z wielką wygodą. Z korzyścią, bo zna na wylot Wiedeń, wygodnie, bo na spółkę będziemy mieć mieszkanie, a On zaprowiduje się w domu w cukier, herbatę i itd., dalej porobi mi w Wiedniu znajomości ze światem artystycznym i z inteligencją naszą polityczną (…)'. Wyprawa ta doszła do skutku w lipcu tegoż roku, a Dobrzański wliczył w jej koszta także wizytę u dentysty. Dobrzański, który jako jeden z pierwszych dostrzegł talent Malczewskiego, przez wiele lat dba o jego interesy, od początku pomaga mu sprzedawać obrazy i szkice, podsyła chętnych do portretowania. Zostawia mu meble, w czasie jednej z przeprowadzek, zapełniając prawie pusty pokój artysty (…). Zawsze ilekroć malarz o coś prosi, wspierał go finansowo. Jeśli nie mógł sam - udawał się po pomoc do przyjaciół'. Malczewski także przeżywał niepowodzenia zawodowe i uczuciowe przyjaciela: 'Bawił tu Piotr przez kilka dni, mieszkał u mnie, zachwycony Włochami, klasyczną formą i Odrodzeniem sztuki, rozweselił mnie i rozjaśnił przez pewien czas. Poczciwy on jest bardzo, chociaż mu spokoju brakuje i jak wariat rzuca się i miota z życiem i jego obowiązkami. Szkoda, że się już dawniej nie ożenił, ale widać nie kochał się nigdy prawdziwie, a zakochać się gwałtem (…) widać nie można. Przywiózł mi fotografie różnych arcydzieł, medalik od Papieża i odjechał'".
Śledząc dalszą wymianę epistolarną Dorota Kudelska zauważa: "Z biegiem lat charakter ich przyjaźni zmienia się. Malczewski nie potrzebuje już przewodnika artystycznego, zna już własną drogę. Jego nazwisko przyciąga nowych partnerów do dyskusji, pozyskuje także nowych mecenasów. Jednak mimo tego wdzięczność i wzajemna sympatia trwają przez całe lata. Dobrzański był sekretarzem artysty, prowadzi w jego imieniu część korespondencji, a w czasie I wojny światowej zarządzał majątkiem pozostawionym w Krakowie".


Jego ojcem był znany krytyk, malarz i pisarz, twórca tzw. "stylu zakopiańskiego" w architekturze Stanisław Witkiewicz. W latach 1905-10 studiował niesystematycznie w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Józefa Mehoffera oraz u Władysława Ślewińskiego w Poroninie. Podróżował do Włoch, Francji i Niemiec. W roku 1914 uczestniczył w etnograficznej ekspedycji Bronisława Malinowskiego do Australii, skąd na wiadomość o wybuchu I wojny światowej wrócił do Europy. Wczesna twórczość malarska pozostawała pod znakiem Młodej Polski i wpływem P. Gauguina i Wł. Ślewińskiego. Później doszedł do swoistego ekspresjonizmu. Z czasem w wyniku teoretycznych przemyśleń na temat formy zrezygnował z twórczości malarskiej. Założył jednoosobową "Firmę Portretową" i ograniczył się do zarobkowego wykonywania pastelowych portretów, tworzonych niejednokrotnie pod wypływem używek pozwalających na eksperymentowanie z formą . Stanisław Ignacy Witkiewicz napisał 4 powieści, ponad 40 dramatów, liczne artykuły i eseje dotyczące malarstwa, literatury, teatru i filozofii. W okresie dwudziestolecia międzywojennego mieszkał głównie w Zakopanem. Po wybuchu II wojny światowej uciekł przed Niemcami na kresy wschodnie, gdzie we wsi Jeziory na Polesiu 18 września 1939 roku popełnił samobójstwo.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.