Reprodukowany:
– nakładem Domu Wydawniczego A.Chlebowski p.f. „Świt” Warszawa (pocztówka)
– „Krajobrazy Polskie w barwnych reprodukcjach Józefa Rapackiego”, nakładem Domu Wydawniczego A.Chlebowski p.f. „Świt”, Warszawa
„Rapacki malował liczne roztopy i moczary, rzeczki, laski, poręby, wrzosowiska, brzozy, łąki z kaczeńcami, pola, snopy, ugory, drogi, polne, młyny i wiatraki, pod pogodnym lub zachmurzonym niebem. Wiele z tych motywów przedstawiał kolejno w różnych porach roku i dnia, umiejętnie oddając kolorystykę, nastrój i światło każdej z nich.” (J. Białynicka-Birula, uzup. U. Makowska, Rapacki Józef, [w:] Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających (zmarłych przed 1966 r.) malarze, rzeźbiarze, graficy, T. VIII, Pó-Ri, Warszawa 2007, s. 223) „Nie ma więc realizmu, skoro istnieje temperament artysty. Rapacki nie jest też realistą, nie jest też bezosobowym naśladowcą natury, ale bardzo czułym, wrażliwym na swój zupełnie indywidualny sposób tłumaczem jej piękności” (Album, komentarz do reprodukcji nr 37, s. 175 nlb.).
olej, płótno naklejone na tekturę, 32,5 × 48,5 cm w świetle oprawy
sygn. i dat. p. d.: „JÓZEF RAPACKI 1912”
Reprodukowany:
– nakładem Domu Wydawniczego A.Chlebowski p.f. „Świt” Warszawa (pocztówka)
– „Krajobrazy Polskie w barwnych reprodukcjach Józefa Rapackiego”, nakładem Domu Wydawniczego A.Chlebowski p.f. „Świt”, Warszawa
„Rapacki malował liczne roztopy i moczary, rzeczki, laski, poręby, wrzosowiska, brzozy, łąki z kaczeńcami, pola, snopy, ugory, drogi, polne, młyny i wiatraki, pod pogodnym lub zachmurzonym niebem. Wiele z tych motywów przedstawiał kolejno w różnych porach roku i dnia, umiejętnie oddając kolorystykę, nastrój i światło każdej z nich.” (J. Białynicka-Birula, uzup. U. Makowska, Rapacki Józef, [w:] Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających (zmarłych przed 1966 r.) malarze, rzeźbiarze, graficy, T. VIII, Pó-Ri, Warszawa 2007, s. 223) „Nie ma więc realizmu, skoro istnieje temperament artysty. Rapacki nie jest też realistą, nie jest też bezosobowym naśladowcą natury, ale bardzo czułym, wrażliwym na swój zupełnie indywidualny sposób tłumaczem jej piękności” (Album, komentarz do reprodukcji nr 37, s. 175 nlb.).