Pejzaże Mojżesza Kislinga w sugestywny sposób obrazują ewolucję jego stylu. Artysta w latach poprzedzających pierwszą wojnę światową eksperymentował jeszcze z kubizmem i poetyką cezanne'owską, aby około 1917 roku dojść do własnej, niezwykle emocjonalnej formuły malarskiej. Prezentowany "Pejzaż z Sanary" jest jej interesującym przykładem. Kompozycja obrazu nawiązuje do krajobrazów z połowy XIX wieku. Podzielona polami, pofalowana, wieloplanowa kompozycja ożywiona została bogatą, odrealnioną gamą barwną. Kształty ujmowane są kulisowo. Farba kładziona w miękki, połyskliwy, niemal renoirowski sposób. Uzyskany efekt jest bliski włoskiej picttura metafisica i surrealizmowi. Obraz warto porównać z dziełem Kislinga z 1917 roku "Ogrodnicy w Prowansji" oraz z powstającymi nieco później, ale wywiedzionymi z tych samych włosko-francuskich źródeł bawełnianymi pejzażami Rafała Malczewskiego. Warto podkreślić, że styl Kislinga, który widać na "Pejzażu z Sanary", nie jest po prostu wypadkową jego stricte formalnych poszukiwań, ale wynika bezpośrednio ze światopoglądu artysty i jego temperamentu. W swoich wypowiedziach i wywiadach
Kisling wielokrotnie podkreślał, że jego odejście od kubizmu wynikało z nieludzkiego, paranaukowego charakteru tego nurtu. Uznawał ten kierunek za "przeciwny człowiekowi". W wywiadzie udzielonym Arturowi Prędskiemu w 1926 roku mówił: "Staram się wprowadzić w moje prace pierwiastek czysto ludzki i to właśnie wyklucza u mnie zbliżenie z kubizmem" ("Wiadomości Literackie", 1926, nr 46). W swoim artystycznym credo sformułowanym dekadę później pisał, że zadaniem artysty jest "natchnąć odwieczne przedmioty własną uczuciowością malarską" ("Wiadomości Literackie", 1935, nr 51).

W latach 1907-11 studiował malarstwo w krakowskiej ASP u Józefa Pankiewicza. Za jego radą, wraz z Szymonem Mondszajnem, wyjechał na dalsze studia do Paryża. Tam jego twórczością zainteresowali się krytycy André Salmon i Adolf Basler, otrzymał też stypendium od anonimowego mecenasa z Rosji. Nazywany był "księcia Montparnasse'u ze względu na koligacje towarzyskie i sukcesy finansowe. Przyjacielskie relacje łączyły go z polskimi twórcami: Tadeuszem Makowskim, Eugeniuszem Zakiem, Ludwikiem Markusem, Romanem Kramsztykiem i Melą Muter. Za udział w walkach Legii Cudzoziemskiej w czasie I wojny światowej otrzymał obywatelstwo francuskie. Ranny podczas bitwy pod Clarency odbył w 1916 roku rekonwalescencję w Hiszpanii. W czasie II wojny światowej wstąpił do armii francuskiej. W 1940 przez Hiszpanię i Portugalię wyjechał do Nowego Jorku. Po wojnie ok. 1946 wrócił do Sanary-sur-Mer. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli Ecole de Paris lat międzywojennych. Miał wiele wystaw indywidualnych, w wystawach zbiorowych za granicą uczestniczył często jako artysta polski. Był jednym z czołowych reprezentantów École de Paris skupiającej przybyłych z Europy Środowo-Wschodniej i Rosji artystów żydowskiego pochodzenia. "We wczesnej fazie twórczości Kislinga z lat 1912-18 znalazła wyraz fascynacja sztuką Cezanne'a; w martwych naturach i pejzażach artysta syntetyzował i geometryzował bryły, spiętrzał plany kompozycyjne, wprowadzał podwyższony punkt widzenia zacieśniający przestrzeń obrazową. (…) Pod wpływem kontaktów z kubistami malował południowo-francuskie pejzaże o geometryzującej stylistyce zapożyczonej z obrazów Picassa i Braque'a z ok. 1909 roku. Poszukiwał formuły dekoracyjności, w której zsyntetyzowane bryły architektoniczne współgrają z organicznymi formami natury. (…) W pejzażach ujmował kształty sylwetowo, zaś barwom nadawał intensywność porównywalną z fowistyczną paletą. W latach 1917-18, prócz widoków z Saint-Tropez, które cechowała rozbielona paleta i eteryczność, powstawały krajobrazy o pogłębionej ekspresji ewokowanej przez gamę ostrych, mocnych, kontrastowo zestawionych barw; te graniczące z abstrakcją, stężone w wyrazie kompozycje malowane były impastowo, ukośnymi pociągnięciami pędzla. Niektóre widoki portów z żaglówkami i opustoszałym nadbrzeżem nawiązywały do poetyki "malarstwa metafizycznego". W pejzażach Kisling nawiązywał także do szesnastowiecznych schematów kompozycyjnych, przedstawiając krajobrazy rozległe, budowane kulisowo, o sugestywnie oddanej głębi przestrzennej" - Irena Kossowska

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

31
Mojżesz KISLING (1891-1953)

Pejzaż z Saint-Cyr, 1924 r.

olej/płótno, 50 x 67 cm
sygnowany l.d.: 'Kisling'

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Francja
- kolekcja prywatna, Polska
LITERATURA:
- J. Kisling, H. Troyad, Moise Kisling, catalogue raisonné, Paris 1982, tom 2, nr 49, s. 268 (w erracie jako "Pejzaż z Saint-Cyr", 1924 r.)

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Pejzaże Mojżesza Kislinga w sugestywny sposób obrazują ewolucję jego stylu. Artysta w latach poprzedzających pierwszą wojnę światową eksperymentował jeszcze z kubizmem i poetyką cezanne'owską, aby około 1917 roku dojść do własnej, niezwykle emocjonalnej formuły malarskiej. Prezentowany "Pejzaż z Sanary" jest jej interesującym przykładem. Kompozycja obrazu nawiązuje do krajobrazów z połowy XIX wieku. Podzielona polami, pofalowana, wieloplanowa kompozycja ożywiona została bogatą, odrealnioną gamą barwną. Kształty ujmowane są kulisowo. Farba kładziona w miękki, połyskliwy, niemal renoirowski sposób. Uzyskany efekt jest bliski włoskiej picttura metafisica i surrealizmowi. Obraz warto porównać z dziełem Kislinga z 1917 roku "Ogrodnicy w Prowansji" oraz z powstającymi nieco później, ale wywiedzionymi z tych samych włosko-francuskich źródeł bawełnianymi pejzażami Rafała Malczewskiego. Warto podkreślić, że styl Kislinga, który widać na "Pejzażu z Sanary", nie jest po prostu wypadkową jego stricte formalnych poszukiwań, ale wynika bezpośrednio ze światopoglądu artysty i jego temperamentu. W swoich wypowiedziach i wywiadach
Kisling wielokrotnie podkreślał, że jego odejście od kubizmu wynikało z nieludzkiego, paranaukowego charakteru tego nurtu. Uznawał ten kierunek za "przeciwny człowiekowi". W wywiadzie udzielonym Arturowi Prędskiemu w 1926 roku mówił: "Staram się wprowadzić w moje prace pierwiastek czysto ludzki i to właśnie wyklucza u mnie zbliżenie z kubizmem" ("Wiadomości Literackie", 1926, nr 46). W swoim artystycznym credo sformułowanym dekadę później pisał, że zadaniem artysty jest "natchnąć odwieczne przedmioty własną uczuciowością malarską" ("Wiadomości Literackie", 1935, nr 51).

W latach 1907-11 studiował malarstwo w krakowskiej ASP u Józefa Pankiewicza. Za jego radą, wraz z Szymonem Mondszajnem, wyjechał na dalsze studia do Paryża. Tam jego twórczością zainteresowali się krytycy André Salmon i Adolf Basler, otrzymał też stypendium od anonimowego mecenasa z Rosji. Nazywany był "księcia Montparnasse'u ze względu na koligacje towarzyskie i sukcesy finansowe. Przyjacielskie relacje łączyły go z polskimi twórcami: Tadeuszem Makowskim, Eugeniuszem Zakiem, Ludwikiem Markusem, Romanem Kramsztykiem i Melą Muter. Za udział w walkach Legii Cudzoziemskiej w czasie I wojny światowej otrzymał obywatelstwo francuskie. Ranny podczas bitwy pod Clarency odbył w 1916 roku rekonwalescencję w Hiszpanii. W czasie II wojny światowej wstąpił do armii francuskiej. W 1940 przez Hiszpanię i Portugalię wyjechał do Nowego Jorku. Po wojnie ok. 1946 wrócił do Sanary-sur-Mer. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli Ecole de Paris lat międzywojennych. Miał wiele wystaw indywidualnych, w wystawach zbiorowych za granicą uczestniczył często jako artysta polski. Był jednym z czołowych reprezentantów École de Paris skupiającej przybyłych z Europy Środowo-Wschodniej i Rosji artystów żydowskiego pochodzenia. "We wczesnej fazie twórczości Kislinga z lat 1912-18 znalazła wyraz fascynacja sztuką Cezanne'a; w martwych naturach i pejzażach artysta syntetyzował i geometryzował bryły, spiętrzał plany kompozycyjne, wprowadzał podwyższony punkt widzenia zacieśniający przestrzeń obrazową. (…) Pod wpływem kontaktów z kubistami malował południowo-francuskie pejzaże o geometryzującej stylistyce zapożyczonej z obrazów Picassa i Braque'a z ok. 1909 roku. Poszukiwał formuły dekoracyjności, w której zsyntetyzowane bryły architektoniczne współgrają z organicznymi formami natury. (…) W pejzażach ujmował kształty sylwetowo, zaś barwom nadawał intensywność porównywalną z fowistyczną paletą. W latach 1917-18, prócz widoków z Saint-Tropez, które cechowała rozbielona paleta i eteryczność, powstawały krajobrazy o pogłębionej ekspresji ewokowanej przez gamę ostrych, mocnych, kontrastowo zestawionych barw; te graniczące z abstrakcją, stężone w wyrazie kompozycje malowane były impastowo, ukośnymi pociągnięciami pędzla. Niektóre widoki portów z żaglówkami i opustoszałym nadbrzeżem nawiązywały do poetyki "malarstwa metafizycznego". W pejzażach Kisling nawiązywał także do szesnastowiecznych schematów kompozycyjnych, przedstawiając krajobrazy rozległe, budowane kulisowo, o sugestywnie oddanej głębi przestrzennej" - Irena Kossowska

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.