Teodor Ziomek kształcił się w warszawskiej Szkole Rysunkowej W. Gersona, a następnie przeniósł się do Krakowa, aby tu kontynuować naukę w ASP pod kierunkiem J. Unierzyskiego, L. Wyczółkowskiego oraz J. Stanisławskiego. Wiele podróżował do Niemiec, Austrii, Włoch i na Krym. Wystawiał w warszawskiej Zachęcie, związany był także z grupami i stowarzyszeniami: Pro-Arte, Mazovia i Kołem Marynistów Polskich. W czasach międzywojennych Ziomek był cenionym pejzażystą, twórcą delikatnych, zamglonych pejzaży malowanych pod wpływem J. Stanisławskiego. W jego obrazach ważną rolę odgrywało światło: słońce zalewa pokryte śniegiem drzewa, rozpala blaskiem kłębiące się nad morskim brzegiem chmury lub delikatnie sączy się przez gałęzie drzew.
Olej, płótno naklejone na tekturę;
26 x 36 cm
Sygnowany p.d.: T. ZIOMEK
Teodor Ziomek kształcił się w warszawskiej Szkole Rysunkowej W. Gersona, a następnie przeniósł się do Krakowa, aby tu kontynuować naukę w ASP pod kierunkiem J. Unierzyskiego, L. Wyczółkowskiego oraz J. Stanisławskiego. Wiele podróżował do Niemiec, Austrii, Włoch i na Krym. Wystawiał w warszawskiej Zachęcie, związany był także z grupami i stowarzyszeniami: Pro-Arte, Mazovia i Kołem Marynistów Polskich. W czasach międzywojennych Ziomek był cenionym pejzażystą, twórcą delikatnych, zamglonych pejzaży malowanych pod wpływem J. Stanisławskiego. W jego obrazach ważną rolę odgrywało światło: słońce zalewa pokryte śniegiem drzewa, rozpala blaskiem kłębiące się nad morskim brzegiem chmury lub delikatnie sączy się przez gałęzie drzew.