W kontekście wystawy poświęconej Janowi Stanisławskiemu i jego uczniom, która odbyła się w krakowskim Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, wskazano powiązanie dzieł mistrza z japońskimi drzeworytami, syntetycznymi pejzażami o zawężonej gamie barwnej. Artysta mógł zapoznać się ze sztuką Dalekiego Wschodu podczas pobytu w Paryżu, jak również dzięki bliskiej relacji, przyjaźni jaka łączyła go z krakowskim kolekcjonerem Feliksem Jasieńskim Manggha, który był wyjątkowym admiratorem sztuki artysty. Sam posiadał w swojej kolekcji 25 dzieł mistrza, a o jego twórczości, z wielkim entuzjazmem wypowiadał się w następujący sposób: „(…) Wielki artysta, który potrafił zakląć w lilipuciego formatu obrazkach bezmiar ziemi, bezmiar nieba i bezmiar melancholii kresów. A jego wielkości nigdy nie pojmiemy, nie odczujemy, bo ta wielkość tkwi w indywidualnym oddaniu poezji natury (…)”.

Oprac. m.in. na podstawie:

Anna Król, Obraz świata, który przemija. Inspiracje sztuką Japonii w malarstwie Jana Stanisławskiego i jego uczniów, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, Kraków 2007.

101
Jan STANISŁAWSKI (1860-1907)

Pejzaż

olej, tektura; 18 x 31 cm;
sygn. l. d.: Jan Stanisławski

SPRZEDANE

Zobacz katalog

REMPEX

Silent Selling - wystawa połączona ze sprzedażą

17.08.2021

18:00

Cena wywoławcza:
Estymacja: 70 000 - 90 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

W kontekście wystawy poświęconej Janowi Stanisławskiemu i jego uczniom, która odbyła się w krakowskim Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, wskazano powiązanie dzieł mistrza z japońskimi drzeworytami, syntetycznymi pejzażami o zawężonej gamie barwnej. Artysta mógł zapoznać się ze sztuką Dalekiego Wschodu podczas pobytu w Paryżu, jak również dzięki bliskiej relacji, przyjaźni jaka łączyła go z krakowskim kolekcjonerem Feliksem Jasieńskim Manggha, który był wyjątkowym admiratorem sztuki artysty. Sam posiadał w swojej kolekcji 25 dzieł mistrza, a o jego twórczości, z wielkim entuzjazmem wypowiadał się w następujący sposób: „(…) Wielki artysta, który potrafił zakląć w lilipuciego formatu obrazkach bezmiar ziemi, bezmiar nieba i bezmiar melancholii kresów. A jego wielkości nigdy nie pojmiemy, nie odczujemy, bo ta wielkość tkwi w indywidualnym oddaniu poezji natury (…)”.

Oprac. m.in. na podstawie:

Anna Król, Obraz świata, który przemija. Inspiracje sztuką Japonii w malarstwie Jana Stanisławskiego i jego uczniów, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, Kraków 2007.