„Człowiek zawsze maluje siebie. Nawet w abstrakcji. Życiorys jest najważniejszy. Mówi, kim człowiek jest, co w nim siedzi. Sztuka dopiero wtedy znajduje oddźwięk, kiedy artysta zdoła przedstawić siebie sugestywnie” – mówił Jonasz Stern w rozmowie z Elżbietą Dzikowską opublikowanej w albumie „Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa”, a wydanej przez Rosikon Press w 2011. W latach 70. Jonasz Stern odnajduje swój styl, który pozwala mu wyrażać przeżycia związane z czasem zagłady. Sugestie pejzaży zaczął przedstawiać bez farby, komponując obrazy z materii.

W asamblażach umieszczał pomiętą tkaninę, piasek, kamienie, często fragmenty kości, a także fotografie. Abstrakcyjnie obrazował świat unicestwiony. Jednak w twórczości Sterna nie ma rozpaczy, jego prace są przesłaniem wzywającym do człowieczeństwa i dającym nadzieję na odrodzenie. Maria Anna Potocka w tekście „Jonasz Stern. Krajobraz po Zagładzie” nazwała Jonasza Sterna prekursorem „abstrakcji znaczącej” w sztuce polskiej: „Ta tendencja artystyczna jest szczególnie atrakcyjna dla artystów, którzy operują tematami zagrożonymi patosem, tematami, w których każda dosłowność zamienia się w krzyk będący zbrodnią wobec treści. Zagłada to temat niezwykle wrażliwy na realizm. Dlatego twórcy o wybitnym słuchu znaczeniowym zamykają ją w sformułowaniach abstrakcyjnych. Ta forma zamienia dramatyzm doraźny w odwieczny. Nie poraża bezpośrednio – tak jak na przykład stosy ciał – ale na zawsze osiada w wyobraźni, a raczej w czymś, co należałoby nazwać pamięcią wyobraźni. Ta pamięć ucieka od patetycznego szoku, poddaje się natomiast abstrakcyjnemu modelowi. W takim podejściu zawiera się dogłębne zrozumienie psychologii percepcji. Abstrakcja znacząca jest również szczególnym wyznaniem filozoficznym w odniesieniu do tego, co ukształtowało nasz światopogląd” (Maria Anna Potocka, Jonasz Stern. Krajobraz po Zagładzie, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, 2017).

Kształcił się prywatnie u Pawła Gajewskiego, następnie, pod koniec lat 20. w Krakowie - w Wolnej Szkole Malarstwa i Rysunków Ludwiki Mehofferowej oraz w Akademii Sztuk Pięknych u Władysława Jarockiego, Fryderyka Pautscha, Teodora Axentowicza i Stanisława Kamockiego. W okresie II wojny światowej mieszkał w lwowskim gettcie. Działał w konspiracji, uciekał z transportu do obozu zagłady w Bełżcu, uniknął masowego rozstrzelania. W 1945 wrócił do Krakowa i związał się ze środowiskiem skupionym wokół Tadeusza Kantora. Działał w odnowionej po wojnie Grupie Krakowskiej (należał do jej przedwojennych założycieli). Na przestrzeni lat 50. i 70. wykładał malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 1958 zajmował się kolażami, do których dołączał rybie szkielety i drobne kości oraz kawałki tkanin; kierował w ten sposób uwagę odbiorców na tematy najważniejsze dla człowieka - śmierci i przemijania.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

321
Jonasz STERN (1904-1988)

Pejzaż, 1970 r.

technika własna/płótno, 53 x 64 cm (w świetle oprawy)
sygnowany i datowany p.d.: 'Stern | 1970'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

„Człowiek zawsze maluje siebie. Nawet w abstrakcji. Życiorys jest najważniejszy. Mówi, kim człowiek jest, co w nim siedzi. Sztuka dopiero wtedy znajduje oddźwięk, kiedy artysta zdoła przedstawić siebie sugestywnie” – mówił Jonasz Stern w rozmowie z Elżbietą Dzikowską opublikowanej w albumie „Artyści mówią. Wywiady z mistrzami malarstwa”, a wydanej przez Rosikon Press w 2011. W latach 70. Jonasz Stern odnajduje swój styl, który pozwala mu wyrażać przeżycia związane z czasem zagłady. Sugestie pejzaży zaczął przedstawiać bez farby, komponując obrazy z materii.

W asamblażach umieszczał pomiętą tkaninę, piasek, kamienie, często fragmenty kości, a także fotografie. Abstrakcyjnie obrazował świat unicestwiony. Jednak w twórczości Sterna nie ma rozpaczy, jego prace są przesłaniem wzywającym do człowieczeństwa i dającym nadzieję na odrodzenie. Maria Anna Potocka w tekście „Jonasz Stern. Krajobraz po Zagładzie” nazwała Jonasza Sterna prekursorem „abstrakcji znaczącej” w sztuce polskiej: „Ta tendencja artystyczna jest szczególnie atrakcyjna dla artystów, którzy operują tematami zagrożonymi patosem, tematami, w których każda dosłowność zamienia się w krzyk będący zbrodnią wobec treści. Zagłada to temat niezwykle wrażliwy na realizm. Dlatego twórcy o wybitnym słuchu znaczeniowym zamykają ją w sformułowaniach abstrakcyjnych. Ta forma zamienia dramatyzm doraźny w odwieczny. Nie poraża bezpośrednio – tak jak na przykład stosy ciał – ale na zawsze osiada w wyobraźni, a raczej w czymś, co należałoby nazwać pamięcią wyobraźni. Ta pamięć ucieka od patetycznego szoku, poddaje się natomiast abstrakcyjnemu modelowi. W takim podejściu zawiera się dogłębne zrozumienie psychologii percepcji. Abstrakcja znacząca jest również szczególnym wyznaniem filozoficznym w odniesieniu do tego, co ukształtowało nasz światopogląd” (Maria Anna Potocka, Jonasz Stern. Krajobraz po Zagładzie, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, 2017).

Kształcił się prywatnie u Pawła Gajewskiego, następnie, pod koniec lat 20. w Krakowie - w Wolnej Szkole Malarstwa i Rysunków Ludwiki Mehofferowej oraz w Akademii Sztuk Pięknych u Władysława Jarockiego, Fryderyka Pautscha, Teodora Axentowicza i Stanisława Kamockiego. W okresie II wojny światowej mieszkał w lwowskim gettcie. Działał w konspiracji, uciekał z transportu do obozu zagłady w Bełżcu, uniknął masowego rozstrzelania. W 1945 wrócił do Krakowa i związał się ze środowiskiem skupionym wokół Tadeusza Kantora. Działał w odnowionej po wojnie Grupie Krakowskiej (należał do jej przedwojennych założycieli). Na przestrzeni lat 50. i 70. wykładał malarstwo w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 1958 zajmował się kolażami, do których dołączał rybie szkielety i drobne kości oraz kawałki tkanin; kierował w ten sposób uwagę odbiorców na tematy najważniejsze dla człowieka - śmierci i przemijania.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.