„Obrazy powinny być nierzeczywiste. Nie powinny odzwierciedlać pragnienia aby przedstawiać dany przedmiot. Od razu musi być widoczna ich sztuczność, umowność. Malarstwo może jedynie ‘mówić’ o tym, że niczego nie można wyrazić wprost, o tym braku bezpośredniego przełożenia naszych pragnień na formę. Obrazy powinny reprezentować kategorię niemożliwego. Malarstwo, gdy staje się zbyt przekombinowane, traci swój pierwotny impet, swoją naturalność, siłę i polot”.

– RYSZARD GRZYB

W latach 80. w twórczości Ryszarda Grzyba oddzielnie miejsce zajmowały obrazy przedstawiające zwierzęta oraz hybrydyczne, totemiczne stwory. Wydaje się to ciekawą analogią w stosunku do sztuki „pierwszego” ekspresjonizmu, w którego obrębie artyści w początkowych latach XX wieku chętnie podejmowali tematykę czy to wyobrażeń zwierząt, czy tajemniczych stworzeń-totemów. Prace artysty we wspominanej dekadzie charakteryzują się neoekpresjonistyczną estetyką. Cechował je gruby, wyraźny kontur oraz silne kontrasty barwne. W podobnej estetyce została utrzymana zaprezentowana praca z 1985 „Patrz! – Z czego jesteśmy zrobieni, z drobinek śmierci”. Przedstawia ona złowrogą postać, której elementy przywołujące hybrydę człowieka oraz zwierzęcia. Twór wystawia w stronę widza otwarte dłonie, na których można dostrzec czerwone drobinki.

O inspiracjach Ryszarda Grzyba pisała Anna Maria Leśniewska: „Malarstwo Grzyba pozostało osobiste, prywatne, uważnie rejestrujące ów stan zawieszenia w jeszcze nie do końca jasnej przyszłości. Artysta odczuwa potrzebę wyrzucenia z siebie kadrów, które – jak w ciągle od nowa improwizowanym scenariuszu – klatka po klatce, żywiołowo pojawiają się i przesuwają w wyobraźni, a które trzeba szybko utrwalić i przejść do kolejnych obrazów, aby wykreować fascynująca opowieści o życiu na granicy innej jakości istnienia” (Anna Maria Leśniewska, Zakochany w malarstwie [w:] Ryszard Grzyb, Katowice 2006, s. 8).

Ryszard Grzyb studiował w latach 1976-79 we wrocławskiej PWSSP w pracowni Z. Karpińskiego. Później przeniósł się na Wydział Malarstwa warszawskiej ASP do pracowni R. Ziemskiego, gdzie poznał W. Pawlaka i innych członków "Gruppy", którą wspólnie założyli w 1982 roku. Na początku malował "papiery" - kompozycje wykonane na kartonie temperą i gwaszem. Wspólnie z R. Woźniakiem wyjechali na stypendium do Berlina, gdzie R. Grzyb kontynuował malowanie ostrymi kolorami płaskich "papierów". Pod koniec lat 80., artysta zmienił styl, zajmując się bardziej malarstwem olejnym. Zajmuje się również grafiką reklamową.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.

44
Ryszard GRZYB (ur. 1956, Sosnowiec)

"Patrz z czego jesteśmy zrobieni, z drobinek śmierci", 1985 r.

tempera/papier, 122 x 130 cm
sygnowany, datowany i opisany na odwrociu: 'RYSZARD GRZYB 1985 LATO | "PATRZ! - Z CZEGO JESTEŚMY | ZROBIENI Z DROBINEK ŚMIERCI"'

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

„Obrazy powinny być nierzeczywiste. Nie powinny odzwierciedlać pragnienia aby przedstawiać dany przedmiot. Od razu musi być widoczna ich sztuczność, umowność. Malarstwo może jedynie ‘mówić’ o tym, że niczego nie można wyrazić wprost, o tym braku bezpośredniego przełożenia naszych pragnień na formę. Obrazy powinny reprezentować kategorię niemożliwego. Malarstwo, gdy staje się zbyt przekombinowane, traci swój pierwotny impet, swoją naturalność, siłę i polot”.

– RYSZARD GRZYB

W latach 80. w twórczości Ryszarda Grzyba oddzielnie miejsce zajmowały obrazy przedstawiające zwierzęta oraz hybrydyczne, totemiczne stwory. Wydaje się to ciekawą analogią w stosunku do sztuki „pierwszego” ekspresjonizmu, w którego obrębie artyści w początkowych latach XX wieku chętnie podejmowali tematykę czy to wyobrażeń zwierząt, czy tajemniczych stworzeń-totemów. Prace artysty we wspominanej dekadzie charakteryzują się neoekpresjonistyczną estetyką. Cechował je gruby, wyraźny kontur oraz silne kontrasty barwne. W podobnej estetyce została utrzymana zaprezentowana praca z 1985 „Patrz! – Z czego jesteśmy zrobieni, z drobinek śmierci”. Przedstawia ona złowrogą postać, której elementy przywołujące hybrydę człowieka oraz zwierzęcia. Twór wystawia w stronę widza otwarte dłonie, na których można dostrzec czerwone drobinki.

O inspiracjach Ryszarda Grzyba pisała Anna Maria Leśniewska: „Malarstwo Grzyba pozostało osobiste, prywatne, uważnie rejestrujące ów stan zawieszenia w jeszcze nie do końca jasnej przyszłości. Artysta odczuwa potrzebę wyrzucenia z siebie kadrów, które – jak w ciągle od nowa improwizowanym scenariuszu – klatka po klatce, żywiołowo pojawiają się i przesuwają w wyobraźni, a które trzeba szybko utrwalić i przejść do kolejnych obrazów, aby wykreować fascynująca opowieści o życiu na granicy innej jakości istnienia” (Anna Maria Leśniewska, Zakochany w malarstwie [w:] Ryszard Grzyb, Katowice 2006, s. 8).

Ryszard Grzyb studiował w latach 1976-79 we wrocławskiej PWSSP w pracowni Z. Karpińskiego. Później przeniósł się na Wydział Malarstwa warszawskiej ASP do pracowni R. Ziemskiego, gdzie poznał W. Pawlaka i innych członków "Gruppy", którą wspólnie założyli w 1982 roku. Na początku malował "papiery" - kompozycje wykonane na kartonie temperą i gwaszem. Wspólnie z R. Woźniakiem wyjechali na stypendium do Berlina, gdzie R. Grzyb kontynuował malowanie ostrymi kolorami płaskich "papierów". Pod koniec lat 80., artysta zmienił styl, zajmując się bardziej malarstwem olejnym. Zajmuje się również grafiką reklamową.

PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i wynosi 18%.