21 lutego 1970 roku, w warszawskiej Galerii Foksal, Tadeusz Kantor otworzył niezwykłą wystawę, będącą jednocześnie parateatralną akcją artystyczną, angażującą publikę w odbiór dzieła. Wystawiono wówczas 40 jednakowych, numerowanych egzemplarzy obrazu wykonanych według wskazówek artysty - do białego płótna o formacie 120 na 100 centymetrów przytwierdzono zgnieciony parasol, a całość pomalowano na biało i zatytułowano "parapluie-emballage". Po wernisażu prace można było nabyć za 500 zł, co stanowiło wówczas niezwykle atrakcyjną cenę. Sprzedano 34 obrazy. Jedynym warunkiem zakupu kompozycji było podpisanie z artystą umowy, w której kolekcjonerzy zobowiązywali się do twórczego przeobrażenia ambalażu oraz udostępnienia go po roku do oglądania podczas kolejnej wystawy w tej samej galerii. Kantor, z właściwą sobie ironią, spisał wszystkie warunki na ulotce rozdawanej podczas trwania wystawy. Czytamy w niej: " (...) Nabywca zobowiązany jest: 1. Zakupiony obraz zawiesić w swoim domu na wyraźnym miejscu. 2. Przez okres pół roku udostępniać obraz swoim gościom, przyjaciołom, zwiedzającym, celem stopniowego wypełnienia go wszelkiego rodzaju wypowiedziami, podpisami i uwagami, których li tylko nieliczne możliwości podaje autor poniżej dla przykładu. 3. Właściciel obrazu powinien wytworzyć wokół obrazu atmosferę spontanicznego i niczym nieskrępowanego działania i pasjonującej zabawy. 4. Właściciel obrazu powinien wykazać zrozumiałą ambicję dokonania czegoś nieprzeciętnego. 5. Właściciel obrazu może, jeśli zechce, przez perswazję, wybór i inne metody stosowane wobec współtworzących wycisnąć piętno swej indywidualności. (...) można: pisać podpisywać zapisywać gryzmolić drapać (...) pisać obelgi pochwały słowa uznania wyrazy współczucia wyrazy najgorsze wyrazy uznania (...) aforyzmy rozmyślania (...) nagany wyznania telefony adresy (...) rachunki (...) zrobić z obrazem co się chce powalać podziurawić spalić sprzedać odkupić spekulować splagiatować (...) nie można malować obrazu ponieważ nie leży to w intencji tej umowy można natomiast zamalować cały obraz ulubionym kolorem".

Możliwość zniszczenia obrazu zainspirowała studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej do wykonania akcji quasi-politycznej: zakupioną w Galerii Foksal pracę Kantora postanowili nieść, niczym transparent, podczas pochodu pierwszomajowego, a później uroczyście i z wielkimi honorami zakopać go niedaleko Galerii Foksal. Wydarzenie to utrwalił film Krzysztofa Kubickiego i Marka Młodeckiego, pt. "Multipart". 19 maja 2012 roku nastąpiło uroczyste odkopanie obrazu Kantora. Praca, wraz z kawałkiem ziemi, została przeniesiona z ogrodu Pałacu Zamoyskich do macierzystej galerii.

Równo rok później, 20 lutego 1971 roku, zorganizowano wystawę pt. Ostatni etap "Multipartu" Tadeusza Kantora, podczas której zaprezentowano 25 nadesłanych parapluie-emballage. Dziewięć zakupionych prac nie pojawiło się na kolejnej wystawie - w ten sposób złamano pakt zawarty z artystą. Niektórzy kolekcjonerzy sprzedali swoje kompozycje, inni bezceremonialnie je zniszczyli. Najwięcej jednak pojawiło się kompozycji w całości zapełnionych licznymi notatkami i autorskimi zapiskami, które stanowiły często świadectwo żywych zainteresowań późniejszych właścicieli.

Według Lecha Stangreta: "pomysł MULTIPART-u zrodziły zarówno: działalność malarska Kantora, w której przekraczał i unieważniał konwencjonalne formy sztuki, jak i refleksje nad bezpośrednim zetknięciem sztuki z życiem oraz komercyjną, nierzadko brutalną ingerencją rynku w sferę twórczości. Dla Kantora twórczość nie była jednoznaczna z pojęciem dzieła sztuki. Utożsamiał twórczość z procesem kreacji, a nie finalnym artefaktem. W akcji MULTIPART-u efekt twórczości w postaci obrazu został zdewaluowany poprzez pozbawienie godności, unikalności i oryginalności dzieła, a tym samym stawiał w kłopotliwej sytuacji krytyków, teoretyków sztuki, muzealników i kolekcjonerów. (...) Sens MULTIPART-u dotyczył idei, a nie przedmiotów. Chodziło o stworzenie dzieła sztuki o walorach wymykających się komercyjności. Artysta chciał 'stworzyć pozory komercyjności, rozdmuchać je, nadąć do kolosalnej fikcji, tak, że dzieło sztuki przestaje być towarem'". Dla Katarzyny Fazan akcja Kantora stanowiła dowód na jego autorytarny sposób myślenia o sztuce i jej wielowymiarowym odbiorze, a także chęć kontrolowania dzieła po opuszczeniu jego pracowni. Autorka pisała: "Dzisiaj jego strategia komunikacyjna, jak mi się wydaje - lepiej niż horyzont kreujący 'wspólnotę we wzruszeniu', przystaje do sposobu budowania więzi ze spuścizną artysty. Jako trzeźwi 'nabywcy', spadkobiercy dzieła Kantora podpisujemy z nim nieformalną umowę, zgodnie z którą (...) możemy na dziele tym (...) zrobić z nim, co się chce. (...) A zatem użycie dzieła jako współ-tworzenia i współ-myślenia może być nieograniczone. Tak zarysowana swoboda transmisji tradycji to wyzwanie, pułapka i wolność. Albo pułapka wolności, albowiem Kantor, jako artysta nieznośnie autorytarny, dokonał swego rodzaju projekcji horyzontu odbioru swego dzieła: zarzucił na nas sieć samopoznania. Można by rzec, że sposób konsumowania jego sztuki zarówno tworzy, jak i obnaża jej użytkowników" (Katarzyna Fazan, Kantor "multipart", www.teatr-pismo.pl).
W 1939 roku ukończył ASP w Krakowie. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej awangardy artystycznej doby powojennej, a przede wszystkim twórcą polskiego teatru awangardowego eksperymentalnego teatru podziemnego, a od 1956 teatru Cricot 2 w Krakowie. Był współzałożycielem i członkiem Grupy Plastyków Nowoczesnych w 1945 roku. W 1955 odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z najnowszymi tendencjami w sztuce światowej. W jego twórczości główną formą wypowiedzi artystycznej było malarstwo abstrakcyjne, zwłaszcza typu informel, zajmował się także grafiką; aranżował happeningi, zajmował się scenografią i filmem. Prowadził działalność pedagogiczną: w 1948 i 1968 roku w ASP w Krakowie i w 1961 w akademii w Hamburgu. Laureat m.in. nagrody Fundacji im. Goethego w 1978 w Szwajcarii.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

37
Tadeusz KANTOR (1915 Wielopole Skrzyńskie - 1990 Kraków)

Parapluie - Emballage z cyklu Multipart, 1970 r.

asamblaż, olej/płótno, 120 x 110 cm
na odwrociu papierowa naklejka z opisem obrazu z Galerii Foksal w Warszawie

POCHODZENIE:
- Galeria Foksal, Warszawa, luty 1970
- Pierre Pauli, Lozanna, do 31.08.1970
- galeria Dey Gosse, Soho, Nowy Jork
- kolekcja prywatna, Stany Zjednoczone
WYSTAWIANY:
- Tadeusz Kantor, Multipart, Galeria Foksal, Warszawa, luty 1970

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

21 lutego 1970 roku, w warszawskiej Galerii Foksal, Tadeusz Kantor otworzył niezwykłą wystawę, będącą jednocześnie parateatralną akcją artystyczną, angażującą publikę w odbiór dzieła. Wystawiono wówczas 40 jednakowych, numerowanych egzemplarzy obrazu wykonanych według wskazówek artysty - do białego płótna o formacie 120 na 100 centymetrów przytwierdzono zgnieciony parasol, a całość pomalowano na biało i zatytułowano "parapluie-emballage". Po wernisażu prace można było nabyć za 500 zł, co stanowiło wówczas niezwykle atrakcyjną cenę. Sprzedano 34 obrazy. Jedynym warunkiem zakupu kompozycji było podpisanie z artystą umowy, w której kolekcjonerzy zobowiązywali się do twórczego przeobrażenia ambalażu oraz udostępnienia go po roku do oglądania podczas kolejnej wystawy w tej samej galerii. Kantor, z właściwą sobie ironią, spisał wszystkie warunki na ulotce rozdawanej podczas trwania wystawy. Czytamy w niej: " (...) Nabywca zobowiązany jest: 1. Zakupiony obraz zawiesić w swoim domu na wyraźnym miejscu. 2. Przez okres pół roku udostępniać obraz swoim gościom, przyjaciołom, zwiedzającym, celem stopniowego wypełnienia go wszelkiego rodzaju wypowiedziami, podpisami i uwagami, których li tylko nieliczne możliwości podaje autor poniżej dla przykładu. 3. Właściciel obrazu powinien wytworzyć wokół obrazu atmosferę spontanicznego i niczym nieskrępowanego działania i pasjonującej zabawy. 4. Właściciel obrazu powinien wykazać zrozumiałą ambicję dokonania czegoś nieprzeciętnego. 5. Właściciel obrazu może, jeśli zechce, przez perswazję, wybór i inne metody stosowane wobec współtworzących wycisnąć piętno swej indywidualności. (...) można: pisać podpisywać zapisywać gryzmolić drapać (...) pisać obelgi pochwały słowa uznania wyrazy współczucia wyrazy najgorsze wyrazy uznania (...) aforyzmy rozmyślania (...) nagany wyznania telefony adresy (...) rachunki (...) zrobić z obrazem co się chce powalać podziurawić spalić sprzedać odkupić spekulować splagiatować (...) nie można malować obrazu ponieważ nie leży to w intencji tej umowy można natomiast zamalować cały obraz ulubionym kolorem".

Możliwość zniszczenia obrazu zainspirowała studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej do wykonania akcji quasi-politycznej: zakupioną w Galerii Foksal pracę Kantora postanowili nieść, niczym transparent, podczas pochodu pierwszomajowego, a później uroczyście i z wielkimi honorami zakopać go niedaleko Galerii Foksal. Wydarzenie to utrwalił film Krzysztofa Kubickiego i Marka Młodeckiego, pt. "Multipart". 19 maja 2012 roku nastąpiło uroczyste odkopanie obrazu Kantora. Praca, wraz z kawałkiem ziemi, została przeniesiona z ogrodu Pałacu Zamoyskich do macierzystej galerii.

Równo rok później, 20 lutego 1971 roku, zorganizowano wystawę pt. Ostatni etap "Multipartu" Tadeusza Kantora, podczas której zaprezentowano 25 nadesłanych parapluie-emballage. Dziewięć zakupionych prac nie pojawiło się na kolejnej wystawie - w ten sposób złamano pakt zawarty z artystą. Niektórzy kolekcjonerzy sprzedali swoje kompozycje, inni bezceremonialnie je zniszczyli. Najwięcej jednak pojawiło się kompozycji w całości zapełnionych licznymi notatkami i autorskimi zapiskami, które stanowiły często świadectwo żywych zainteresowań późniejszych właścicieli.

Według Lecha Stangreta: "pomysł MULTIPART-u zrodziły zarówno: działalność malarska Kantora, w której przekraczał i unieważniał konwencjonalne formy sztuki, jak i refleksje nad bezpośrednim zetknięciem sztuki z życiem oraz komercyjną, nierzadko brutalną ingerencją rynku w sferę twórczości. Dla Kantora twórczość nie była jednoznaczna z pojęciem dzieła sztuki. Utożsamiał twórczość z procesem kreacji, a nie finalnym artefaktem. W akcji MULTIPART-u efekt twórczości w postaci obrazu został zdewaluowany poprzez pozbawienie godności, unikalności i oryginalności dzieła, a tym samym stawiał w kłopotliwej sytuacji krytyków, teoretyków sztuki, muzealników i kolekcjonerów. (...) Sens MULTIPART-u dotyczył idei, a nie przedmiotów. Chodziło o stworzenie dzieła sztuki o walorach wymykających się komercyjności. Artysta chciał 'stworzyć pozory komercyjności, rozdmuchać je, nadąć do kolosalnej fikcji, tak, że dzieło sztuki przestaje być towarem'". Dla Katarzyny Fazan akcja Kantora stanowiła dowód na jego autorytarny sposób myślenia o sztuce i jej wielowymiarowym odbiorze, a także chęć kontrolowania dzieła po opuszczeniu jego pracowni. Autorka pisała: "Dzisiaj jego strategia komunikacyjna, jak mi się wydaje - lepiej niż horyzont kreujący 'wspólnotę we wzruszeniu', przystaje do sposobu budowania więzi ze spuścizną artysty. Jako trzeźwi 'nabywcy', spadkobiercy dzieła Kantora podpisujemy z nim nieformalną umowę, zgodnie z którą (...) możemy na dziele tym (...) zrobić z nim, co się chce. (...) A zatem użycie dzieła jako współ-tworzenia i współ-myślenia może być nieograniczone. Tak zarysowana swoboda transmisji tradycji to wyzwanie, pułapka i wolność. Albo pułapka wolności, albowiem Kantor, jako artysta nieznośnie autorytarny, dokonał swego rodzaju projekcji horyzontu odbioru swego dzieła: zarzucił na nas sieć samopoznania. Można by rzec, że sposób konsumowania jego sztuki zarówno tworzy, jak i obnaża jej użytkowników" (Katarzyna Fazan, Kantor "multipart", www.teatr-pismo.pl).
W 1939 roku ukończył ASP w Krakowie. Był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej awangardy artystycznej doby powojennej, a przede wszystkim twórcą polskiego teatru awangardowego eksperymentalnego teatru podziemnego, a od 1956 teatru Cricot 2 w Krakowie. Był współzałożycielem i członkiem Grupy Plastyków Nowoczesnych w 1945 roku. W 1955 odbył podróż do Paryża, gdzie zetknął się z najnowszymi tendencjami w sztuce światowej. W jego twórczości główną formą wypowiedzi artystycznej było malarstwo abstrakcyjne, zwłaszcza typu informel, zajmował się także grafiką; aranżował happeningi, zajmował się scenografią i filmem. Prowadził działalność pedagogiczną: w 1948 i 1968 roku w ASP w Krakowie i w 1961 w akademii w Hamburgu. Laureat m.in. nagrody Fundacji im. Goethego w 1978 w Szwajcarii.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.