"Oglądając pana obrazy, obserwuje się ucieczkę przed symetrią, która znajduje i tak odzwierciedlenie w odbiorze widza, w pięknej harmonii.
Sprawa jest bardzo prosta, ponieważ czym innym jest proponowana wizja artysty, a czym innym budowa czysto abstrakcyjna płaszczyzny. Są obrazy niesłychanie precyzyjnie, abstrakcyjnie budowane - nie tylko same abstrakcyjne obrazy, ale np. figuratywne. Starałem się iść tą drogą. Proponując swoją wizję, wtłaczam ją jakby w tę bardzo precyzyjną budowę, którą pan nazwał harmonią. Zawsze bronię się przed dosłownością. Wszystko - cokolwiek jest w tych obrazach powiedziane - jest zawsze wieloznaczne. Oczywiście nie tak, że może to znaczyć wszystko. Steruję odbiorem widza w pewnym kierunku. Tam nie jest może od A do Z, ale od A do P... To zbiór aluzji, które można odczytać. Powinien być tak bogaty, aby zawsze pozwalał odczytywać nowe sprawy. Oczywiście, w granicach pewnego zbioru - nazwałbym te możliwości. Staram się, aby obraz był jak książka, choć niektórzy malarze traktują go jak telegram - dwa, trzy elementy, które zresztą mogą być pełne treści. Ale ja jestem zwolennikiem bogactwa treściowego.
Pomówmy jeszcze o kolorze w pana twórczości - o tych wspaniałych, niezwykle bogatych i głębokich zestawieniach barwnych, które mają - poza działaniem formalnym - głębsze znaczenie...
W moim odczuciu każdy element formalny musi być nośnikiem jakichś treści emocjonalnych. Dlatego nie maluję, gdy nie mam nic do powiedzenia. Chodzi o pewne układy emocji, które właśnie są przekazywane przez nośniki czysto formalne - przez kolor, materię malarską, przez kształt tych spraw, które tam występują".
By obraz był jak książka... Z Tadeuszem Brzozowskim rozmawia Andrzej Lisowski, "Odra", nr 4, kwiecień 1981

22
Tadeusz BRZOZOWSKI (1918-1987)

Padlinna & Ścierwiątka, 1979 r.

olej/płótno, 66 x 33 cm
sygnowany, datowany i opisany blejtramie: `T. BRZOZOWSKI. 1979 "PADLINNA & ŚCIERWIĄTKA" 66 x 33`
opisany na odwrociu: `góra | upside | 79. | t. Brzozowski.`

WYSTAWIANY:
- "El Realismo Magico en al Arte Polaco" - le Estrefa de las Fuentes, wystawa zbiorowa, Barcelona, Madryt, 1980
- III Trienalle Malarstwa i Grafiki: Nasz Czas - Metafora - Tendencje, Łódź, BWA, czerwiec - lipiec 1979

LITERATURA:
- Tadeusz Brzozowski 1918 - 1987, katalog wystawy monograficznej, [red.] Anna Żakiewicz, Muzeum Narodowe w Warszawie, 1997, poz. kat. 361, s. 239
- El Realismo Magico en al Arte Polaco - le Estrefa de las Fuentes, katalog wystawy zbiorowej, [red.] Andrzej Pollo, Barcelona 1980, poz. kat. 2, s. nlb (il.)
- III Trienalle malarstwa i grafiki: Nasz czas - Metafora - Tendencje, katalog wystawy zbiorowej, [red.] Bernard Kepler, Łódź 1979, poz. kat. 4, s. nlb

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

"Oglądając pana obrazy, obserwuje się ucieczkę przed symetrią, która znajduje i tak odzwierciedlenie w odbiorze widza, w pięknej harmonii.
Sprawa jest bardzo prosta, ponieważ czym innym jest proponowana wizja artysty, a czym innym budowa czysto abstrakcyjna płaszczyzny. Są obrazy niesłychanie precyzyjnie, abstrakcyjnie budowane - nie tylko same abstrakcyjne obrazy, ale np. figuratywne. Starałem się iść tą drogą. Proponując swoją wizję, wtłaczam ją jakby w tę bardzo precyzyjną budowę, którą pan nazwał harmonią. Zawsze bronię się przed dosłownością. Wszystko - cokolwiek jest w tych obrazach powiedziane - jest zawsze wieloznaczne. Oczywiście nie tak, że może to znaczyć wszystko. Steruję odbiorem widza w pewnym kierunku. Tam nie jest może od A do Z, ale od A do P... To zbiór aluzji, które można odczytać. Powinien być tak bogaty, aby zawsze pozwalał odczytywać nowe sprawy. Oczywiście, w granicach pewnego zbioru - nazwałbym te możliwości. Staram się, aby obraz był jak książka, choć niektórzy malarze traktują go jak telegram - dwa, trzy elementy, które zresztą mogą być pełne treści. Ale ja jestem zwolennikiem bogactwa treściowego.
Pomówmy jeszcze o kolorze w pana twórczości - o tych wspaniałych, niezwykle bogatych i głębokich zestawieniach barwnych, które mają - poza działaniem formalnym - głębsze znaczenie...
W moim odczuciu każdy element formalny musi być nośnikiem jakichś treści emocjonalnych. Dlatego nie maluję, gdy nie mam nic do powiedzenia. Chodzi o pewne układy emocji, które właśnie są przekazywane przez nośniki czysto formalne - przez kolor, materię malarską, przez kształt tych spraw, które tam występują".
By obraz był jak książka... Z Tadeuszem Brzozowskim rozmawia Andrzej Lisowski, "Odra", nr 4, kwiecień 1981