Zmierzyć się ze skończonym, estetycznie doskonałym obiektem designu, dodać oddzielny wątek do zamkniętej wysublimowanej struktury to trudne zadanie. Na szczęście sensualność formy i materii lampy projektu Marka Bimera sama zasugerowała mi inspiracje.

To kształt, który kojarzy się z cielesnością. Którego chce się dotykać, obracać, głaskać. Powłoka lampy - w dotyku aksamitna, delikatna, organiczna – jak skóra. Pokryta przedziwnymi słojami.

Zaczęłam „masować” te zaokrąglone kształty używając specjalnego barwnika, który nie blokuje przepływu światła, jest transparentny i pozwala zobaczyć w żywicznej materii ludzką, utkaną delikatnymi żyłkami skórę. A potem to już poszło…

Kobiety w lubieżnych pozach same zaczęły się wyłaniać z miękkich, obłych kształtów. Same zaczęły się wyginać i piętrzyć. Przywołując swoją czarno-ceglaną kolorystyką ars erotica antyku, miłosne sceny na greckich wazach. Ospałe kurtyzany…

Wiedziałam, że światło jeszcze podbije ich cieplną emanacje i wydobędzie anatomiczne detale. Zagięcia skóry, delikatne włoski, ukrwione obszary. Niech ta lampa stworzy atmosferę do erotycznych doznań.

Olga Mokrzycka – malarka i scenografka teatralna. Ukończyła studia na Wydziałach Malarstwa (specjalizacja z filmu animowanego) i Scenografii na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W obszarze sztuk wizualnych autorka obrazów malarskich na płótnie, drewnie i betonie, a także instalacji site specific. Jako scenografka teatralna autorka scenografii do sztuk teatralnych w Nowym Teatrze oraz w Teatrze Studio w Warszawie. Tworzy obrazy przy pomocy specyficznej, autorskiej techniki przypominającej malarstwo zen – prace figuratywne malowane są za pomocą zaledwie kilku precyzyjnie poprowadzonych pociągnięć pędzla. Niezbędne jest do tego duże skupienie i koncentracja. Nie ma miejsca na pomyłkę, nieudana linia musi zostać zamalowana, a obraz rozpoczęty od nowa. Stworzony zapis jasnych pociągnięć pędzla na czarnym tle przypomina kliszę rentgenowską.

11
Olga MOKRZYCKA-GROSPIERRE (ur. 1976)

Obracaj mnie na wszystkie strony, 2025

farba akrylowa, barwnik; włókno szklane, żywica epoksydowa
95 x 62 x 65 cm;

COULD XL

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Zmierzyć się ze skończonym, estetycznie doskonałym obiektem designu, dodać oddzielny wątek do zamkniętej wysublimowanej struktury to trudne zadanie. Na szczęście sensualność formy i materii lampy projektu Marka Bimera sama zasugerowała mi inspiracje.

To kształt, który kojarzy się z cielesnością. Którego chce się dotykać, obracać, głaskać. Powłoka lampy - w dotyku aksamitna, delikatna, organiczna – jak skóra. Pokryta przedziwnymi słojami.

Zaczęłam „masować” te zaokrąglone kształty używając specjalnego barwnika, który nie blokuje przepływu światła, jest transparentny i pozwala zobaczyć w żywicznej materii ludzką, utkaną delikatnymi żyłkami skórę. A potem to już poszło…

Kobiety w lubieżnych pozach same zaczęły się wyłaniać z miękkich, obłych kształtów. Same zaczęły się wyginać i piętrzyć. Przywołując swoją czarno-ceglaną kolorystyką ars erotica antyku, miłosne sceny na greckich wazach. Ospałe kurtyzany…

Wiedziałam, że światło jeszcze podbije ich cieplną emanacje i wydobędzie anatomiczne detale. Zagięcia skóry, delikatne włoski, ukrwione obszary. Niech ta lampa stworzy atmosferę do erotycznych doznań.

Olga Mokrzycka – malarka i scenografka teatralna. Ukończyła studia na Wydziałach Malarstwa (specjalizacja z filmu animowanego) i Scenografii na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W obszarze sztuk wizualnych autorka obrazów malarskich na płótnie, drewnie i betonie, a także instalacji site specific. Jako scenografka teatralna autorka scenografii do sztuk teatralnych w Nowym Teatrze oraz w Teatrze Studio w Warszawie. Tworzy obrazy przy pomocy specyficznej, autorskiej techniki przypominającej malarstwo zen – prace figuratywne malowane są za pomocą zaledwie kilku precyzyjnie poprowadzonych pociągnięć pędzla. Niezbędne jest do tego duże skupienie i koncentracja. Nie ma miejsca na pomyłkę, nieudana linia musi zostać zamalowana, a obraz rozpoczęty od nowa. Stworzony zapis jasnych pociągnięć pędzla na czarnym tle przypomina kliszę rentgenowską.