Edward Dwurnik do dziś, mimo znaczącego rozwoju swojej wielowątkowej kariery artystycznej uważany jest przede wszystkim za malarza miast. W jego specyficznych wedutach polskie miasteczka i metropolie stają się rzędami rachitycznych budynków, sprawiającymi wrażenie nietrwałych niczym domki z kart. Wśród największych inspiracji artystycznych Dwurnika wymienić należy malarzy naiwnych, a przede wszystkim Nikifora Krynickiego. Kontakt z jego pracami był dla Dwurnika wydarzeniem konstytutywnym, o czym sam często wspominał w wielu wywiadach.
Prezentowana praca pochodzi z najsłynniejszego cyklu, "Podróże autostopem", o którym artysta mówił: "Autostopy były obrazami
dwudziestoletniego chłopaka, który nie miał żadnych doświadczeń życiowych ani malarskich. Były to po prostu historyjki, sam się zastanawiam, dlaczego je wówczas malowałem... Pamiętam, że pokazywałem je znajomym w domu, odsłaniałem jeden po drugim i opowiadałem im małomiasteczkowe przygody. Te obrazy trwały w czasie. To znaczy, jeśli był tam człowiek, który pokłócił się z żoną i został pobity przez jej kochanka, pojawiał się on dziesięć centymetrów dalej w innej sytuacji. Poszedł na przykład z kolegami na piwo, potem znowu wrócił do żony, kupili sobie pralkę i mieli kłopoty z jej transportem, urodziło się im następne dziecko, wreszcie zestarzeli się (...) Teraz już wiem, że te gęby na moich obrazach (...) takie ohydne, wstrętne w gruncie rzeczy - dla wyalienowanego estety [to] jest w ogóle niczym. Jest to świat zdegenerowany, więc szczególnie silnie działa na ludzi, którzy mają w sobie pewne 'odchyłki'. Jedni większe, inni mniejsze. Tak zwani ludzie czyści czują się w tym źle. Ale są i tacy, którzy pragną z tym obcować" (Z Edwardem Dwurnikiem rozmawia Elżbieta Dzikowska, www.rosikonpress.com).

Studiował na wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom zdobył w pracowni prof. Eugeniusza Eibischa w 1970 roku. W 1966 roku stworzył najliczniejszy cykl jakim był "Podróże Autostopem". W latach 80. malarstwo Dwurnika stało się ekspresyjne i dramatyczne. W latach 90. tworzył kontynuację "Podróży Autostopem" czyli "Błękitne miasta", "Diagonalne", "Błękitne" i "Wyliczanka". Obecnie zajmuje się też sztuką abstrakcyjną. W 1981 roku otrzymał nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida, w 1983 Nagrodę Kulturalną Solidarności oraz nagrodę Coutts and Co International Private Banking w Zurychu. Brał udział w Documenta 7 w Kassel w 1982, Nouvelle Biennale de Paris w 1985 i w XIX Biennale Sztuki w Sao Paulo w 1987.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.

70
Edward DWURNIK (1943 Radzymin - 2018 Warszawa)

Nad jeziorem (638) - z cyklu Podróże autostopem , 1980 r.

olej/płótno, 65 x 50 cm
sygnowany i datowany p.d.: '1980 | E.DWURNIK'
opisany na odwrociu, na odwrociu naklejka autorska

POCHODZENIE:
- kolekcja prywatna, Polska
LITERATURA:
- Dwurnik. Spis prac malarskich, [red.] Pola Dwurnik, Warszawa, Zachęta 2001, wydane jako dodatek do katalogu wystawy "Edward Dwurnik.Malarstwo. Próba retrospektywy", 8.09-7.10.2001, Cykl IX, poz. 638

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Edward Dwurnik do dziś, mimo znaczącego rozwoju swojej wielowątkowej kariery artystycznej uważany jest przede wszystkim za malarza miast. W jego specyficznych wedutach polskie miasteczka i metropolie stają się rzędami rachitycznych budynków, sprawiającymi wrażenie nietrwałych niczym domki z kart. Wśród największych inspiracji artystycznych Dwurnika wymienić należy malarzy naiwnych, a przede wszystkim Nikifora Krynickiego. Kontakt z jego pracami był dla Dwurnika wydarzeniem konstytutywnym, o czym sam często wspominał w wielu wywiadach.
Prezentowana praca pochodzi z najsłynniejszego cyklu, "Podróże autostopem", o którym artysta mówił: "Autostopy były obrazami
dwudziestoletniego chłopaka, który nie miał żadnych doświadczeń życiowych ani malarskich. Były to po prostu historyjki, sam się zastanawiam, dlaczego je wówczas malowałem... Pamiętam, że pokazywałem je znajomym w domu, odsłaniałem jeden po drugim i opowiadałem im małomiasteczkowe przygody. Te obrazy trwały w czasie. To znaczy, jeśli był tam człowiek, który pokłócił się z żoną i został pobity przez jej kochanka, pojawiał się on dziesięć centymetrów dalej w innej sytuacji. Poszedł na przykład z kolegami na piwo, potem znowu wrócił do żony, kupili sobie pralkę i mieli kłopoty z jej transportem, urodziło się im następne dziecko, wreszcie zestarzeli się (...) Teraz już wiem, że te gęby na moich obrazach (...) takie ohydne, wstrętne w gruncie rzeczy - dla wyalienowanego estety [to] jest w ogóle niczym. Jest to świat zdegenerowany, więc szczególnie silnie działa na ludzi, którzy mają w sobie pewne 'odchyłki'. Jedni większe, inni mniejsze. Tak zwani ludzie czyści czują się w tym źle. Ale są i tacy, którzy pragną z tym obcować" (Z Edwardem Dwurnikiem rozmawia Elżbieta Dzikowska, www.rosikonpress.com).

Studiował na wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom zdobył w pracowni prof. Eugeniusza Eibischa w 1970 roku. W 1966 roku stworzył najliczniejszy cykl jakim był "Podróże Autostopem". W latach 80. malarstwo Dwurnika stało się ekspresyjne i dramatyczne. W latach 90. tworzył kontynuację "Podróży Autostopem" czyli "Błękitne miasta", "Diagonalne", "Błękitne" i "Wyliczanka". Obecnie zajmuje się też sztuką abstrakcyjną. W 1981 roku otrzymał nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida, w 1983 Nagrodę Kulturalną Solidarności oraz nagrodę Coutts and Co International Private Banking w Zurychu. Brał udział w Documenta 7 w Kassel w 1982, Nouvelle Biennale de Paris w 1985 i w XIX Biennale Sztuki w Sao Paulo w 1987.


PODATKI I OPŁATY:
- Do kwoty wylicytowanej doliczana jest opłata aukcyjna. Stanowi ona część końcowej ceny obiektu i naliczana jest degresywnie w zależności od kwoty wylicytowanej: do 100 000 złotych (włącznie) - w wysokości 18%, a powyżej 100 000 złotych - w wysokości 15%.
- Do kwoty wylicytowanej doliczona zostanie opłata z tytułu "droit de suite". Dla ceny wylicytowanej o równowartości do 50 000 EUR stawka opłaty wynosi 5%. Opłata ustalana jest przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez NBP w dniu poprzedzającym dzień aukcji.