Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna

Faun należy do najważniejszych i najczęściej powracających postaci w mitologicznym panteonie Jacka Malczewskiego. Uosabia namiętność, zmysłowość i nieokiełznane instynkty, a jednocześnie przywołuje dionizyjski żywioł muzyki oraz twórczego uniesienia. Bywa brzydki i stary lub młody i zalotny. Pojawia się jako komentator sceny, towarzysz portretowanych postaci, a nieraz jako bohater pierwszoplanowy – Malczewski miał bowiem słabość do przedstawiania w rogatej masce zarówno swoich krakowskich znajomych, jak i… samego siebie.
W prezentowanym obrazie z 1916 roku u boku młodej kobiety pojawiają się dwa fauny, skupione na grze na fletach. Ich kozie brody, wydatne rogi i nabrzmiałe, muzykujące usta kontrastują z subtelnością centralnej postaci. Muza – patronka sztuk – została ukazana w popiersiu, lekko zwrócona w prawo, z nagim ramieniem, delikatnie podtrzymując zsuwającą się białą draperię. Jej wpół przymknięte oczy i lekko zaróżowione usta zdradzają marzycielskie, niemal słodkie uniesienie, jakby poddawała się melodii rozbrzmiewającej tuż obok.
W charakterystycznych rysach kobiety rozpoznać można Marię z Woźniakowskich Sozańską (1865–1943), żonę lwowskiego malarza Michała Sozańskiego i jedną z ulubionych modelek Malczewskiego w jego późnej twórczości. Choć relacje łączące artystę z rodziną Sozańskich nie są dziś dokładnie znane, wiadomo, że Sozańska wcielała się w jego symbolicznych kompozycjach w rozmaite role mitologicznych heroin: Pytii, Bachantki czy Eurydyki. Tu natomiast staje się uosobieniem Muzy – tej, która słucha, inspiruje i z gracją poddaje się harmonii dźwięków.

023
Jacek MALCZEWSKI (1854 Radom - 1929 Kraków)

Muza i fauny, 1916

olej, deska
46,5 x 37,5 cm
sygn. l.g.: J Malczewski 1916

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna

Faun należy do najważniejszych i najczęściej powracających postaci w mitologicznym panteonie Jacka Malczewskiego. Uosabia namiętność, zmysłowość i nieokiełznane instynkty, a jednocześnie przywołuje dionizyjski żywioł muzyki oraz twórczego uniesienia. Bywa brzydki i stary lub młody i zalotny. Pojawia się jako komentator sceny, towarzysz portretowanych postaci, a nieraz jako bohater pierwszoplanowy – Malczewski miał bowiem słabość do przedstawiania w rogatej masce zarówno swoich krakowskich znajomych, jak i… samego siebie.
W prezentowanym obrazie z 1916 roku u boku młodej kobiety pojawiają się dwa fauny, skupione na grze na fletach. Ich kozie brody, wydatne rogi i nabrzmiałe, muzykujące usta kontrastują z subtelnością centralnej postaci. Muza – patronka sztuk – została ukazana w popiersiu, lekko zwrócona w prawo, z nagim ramieniem, delikatnie podtrzymując zsuwającą się białą draperię. Jej wpół przymknięte oczy i lekko zaróżowione usta zdradzają marzycielskie, niemal słodkie uniesienie, jakby poddawała się melodii rozbrzmiewającej tuż obok.
W charakterystycznych rysach kobiety rozpoznać można Marię z Woźniakowskich Sozańską (1865–1943), żonę lwowskiego malarza Michała Sozańskiego i jedną z ulubionych modelek Malczewskiego w jego późnej twórczości. Choć relacje łączące artystę z rodziną Sozańskich nie są dziś dokładnie znane, wiadomo, że Sozańska wcielała się w jego symbolicznych kompozycjach w rozmaite role mitologicznych heroin: Pytii, Bachantki czy Eurydyki. Tu natomiast staje się uosobieniem Muzy – tej, która słucha, inspiruje i z gracją poddaje się harmonii dźwięków.