Wystawiany:
– Trwaj naturo jesteś piękna!, wystawa malarstwa z prywatnej kolekcji, lipiec – październik 2020, Muzeum Okręgowe w Rzeszowie
Reprodukowany:
– Dorota Rucka – Marmaj, „Trwaj naturo jesteś piękna! ”, wystawa malarstwa z prywatnej kolekcji, Katalog wystawy lipiec – październik 2020, Rzeszów 2020, s. 19 oraz na okładce katalogu
„Julian Fałat był człowiekiem przyjacielskim i otwartym, łatwo nawiązywał kontakty [...] Nie stronił od zawierania znajomości ze zwykłymi ludźmi, swoimi dalszymi i bliższymi sąsiadami. Dowodem serdecznych stosunków i zażyłości artysty z poszczególnymi osobami są licznie reprezentowane w jego spuściźnie portrety. Mają one różny wyraz i formę. Zdecydowana większość wykonana w technice akwarelowej. Jedne z nich są bardzo oficjalne, inne mają charakter dokumentacyjny. Czasem malowane były na pamiątkę spotkania, w podziękowaniu za jakąś przysługę czy okazaną pomoc.” (Julian Fałat – życiorys pędzlem malowany, red. I. Purzycka, Bielsko-Biała 2017, s. 55) Sami portretowani wielokrotnie wyrażali pochlebne opinie o pracach Fałata. „Właśnie otrzymałem oba portrety i pański łaskawy list, oba są cudownej roboty, w pełni godnej Mistrza, […] w żadnych okolicznościach nie wypuszczę tych obrazów z ręki, wiem przecież ile kosztowały Pana wiele wysiłku i pracy, a ja nie tylko, że jestem całkowicie zadowolony, ale także przekazuję Panu moje serdeczne, gorące podziękowanie za jego dobroć i uprzejmość – napisał z Berlina Carl Bechstein. (List C. Bechsteina do J. Fałata, 13 lipca 1892, MBB/H- -F/2228, tłum. P. Kenig) Prezentowana praca Juliana Fałata przedstawia kobietę ujętą w półprofilu, pogrążoną w zadumie i duchowej introspekcji. Postać skrywa twarz w dłoniach, pozostawiając niedopowiedzenie odnośnie swojego nastroju. Być może płacze i owym gestem ukrywa spływające po rumianych policzkach łzy. Zielona chusta okrywająca włosy kontrastuje z głębokimi tonami bordo i brązów stroju. Tło utrzymane w chłodnych szarościach stanowi neutralną przestrzeń wydobywając sylwetkę i emocjonalny wyraz kompozycji. „Mistrzem trzeba aby być nie lada, z chaotycznego na pozór zmieszania plam i plamek różnobarwnych wydobyć twarz ludzką żywą, uduchowioną, pełną wyrazu właściwego i temperamentowej odrębności.” (Wiktor Gomulicki cytowany w: Julian Fałat, Stalowa Wola 2010, s. 130) „Wszystkie utwory Juliana Fałata charakteryzuje przede wszystkim nadzwyczajna siła wyrazu i prawda realistyczna, wolna jednak od wszelkiej przesady naturalistycznej, od chęci drażnienia wyobraźni stroną ujemną rzeczywistości.” (Henryk Struve, „Kłosy”, 1888)
gwasz, akwarela, pastel, tektura, 42,5 × 38,5 cm
sygn. i dat. p. d.: „Jul Fałat/905”
na odwrocie orzeczenie Dr Kazimierza Buczkowskiego z 1949 roku.
Wystawiany:
– Trwaj naturo jesteś piękna!, wystawa malarstwa z prywatnej kolekcji, lipiec – październik 2020, Muzeum Okręgowe w Rzeszowie
Reprodukowany:
– Dorota Rucka – Marmaj, „Trwaj naturo jesteś piękna! ”, wystawa malarstwa z prywatnej kolekcji, Katalog wystawy lipiec – październik 2020, Rzeszów 2020, s. 19 oraz na okładce katalogu
„Julian Fałat był człowiekiem przyjacielskim i otwartym, łatwo nawiązywał kontakty [...] Nie stronił od zawierania znajomości ze zwykłymi ludźmi, swoimi dalszymi i bliższymi sąsiadami. Dowodem serdecznych stosunków i zażyłości artysty z poszczególnymi osobami są licznie reprezentowane w jego spuściźnie portrety. Mają one różny wyraz i formę. Zdecydowana większość wykonana w technice akwarelowej. Jedne z nich są bardzo oficjalne, inne mają charakter dokumentacyjny. Czasem malowane były na pamiątkę spotkania, w podziękowaniu za jakąś przysługę czy okazaną pomoc.” (Julian Fałat – życiorys pędzlem malowany, red. I. Purzycka, Bielsko-Biała 2017, s. 55) Sami portretowani wielokrotnie wyrażali pochlebne opinie o pracach Fałata. „Właśnie otrzymałem oba portrety i pański łaskawy list, oba są cudownej roboty, w pełni godnej Mistrza, […] w żadnych okolicznościach nie wypuszczę tych obrazów z ręki, wiem przecież ile kosztowały Pana wiele wysiłku i pracy, a ja nie tylko, że jestem całkowicie zadowolony, ale także przekazuję Panu moje serdeczne, gorące podziękowanie za jego dobroć i uprzejmość – napisał z Berlina Carl Bechstein. (List C. Bechsteina do J. Fałata, 13 lipca 1892, MBB/H- -F/2228, tłum. P. Kenig) Prezentowana praca Juliana Fałata przedstawia kobietę ujętą w półprofilu, pogrążoną w zadumie i duchowej introspekcji. Postać skrywa twarz w dłoniach, pozostawiając niedopowiedzenie odnośnie swojego nastroju. Być może płacze i owym gestem ukrywa spływające po rumianych policzkach łzy. Zielona chusta okrywająca włosy kontrastuje z głębokimi tonami bordo i brązów stroju. Tło utrzymane w chłodnych szarościach stanowi neutralną przestrzeń wydobywając sylwetkę i emocjonalny wyraz kompozycji. „Mistrzem trzeba aby być nie lada, z chaotycznego na pozór zmieszania plam i plamek różnobarwnych wydobyć twarz ludzką żywą, uduchowioną, pełną wyrazu właściwego i temperamentowej odrębności.” (Wiktor Gomulicki cytowany w: Julian Fałat, Stalowa Wola 2010, s. 130) „Wszystkie utwory Juliana Fałata charakteryzuje przede wszystkim nadzwyczajna siła wyrazu i prawda realistyczna, wolna jednak od wszelkiej przesady naturalistycznej, od chęci drażnienia wyobraźni stroną ujemną rzeczywistości.” (Henryk Struve, „Kłosy”, 1888)