Zawsze pociągały mnie meteoryty. Mieszkając w Mexico City z lubością zaglądam do westybulu Palacio de Minería, aby choć na chwilę położyć dłoń na kilkunastotonowych żelazistych głazach jakie spadły z nieba na pustynię Chihuahua. Jest coś niesamowicie romantycznego w wizji samotnej skały podróżującej przez bezmiar kosmicznej pustki, a jednocześnie fakt, że rozpala się ona wchodząc w atmosferę ziemską, prowokuje w wyobraźni obraz tyleż niepokojący co podniecający. Kiedy dostałem propozycję przeprowadzenia interwencji na charakterystycznych białych lampach Marka Bimera pomyślałem sobie, że nie byłoby od rzeczy zdemonizować nieco te szlachetne, quasi eteryczne formy. Postanowiłem podziurawić ich nieskazitelną powierzchnię, przyciemnić je, a jednocześnie pozwolić im brutalnie eksplodować ukrytym wewnątrz kolorem. Początkowo skłaniałem się ku, będącej przekleństwem Supermana, kryptonitowej zieleni by ostatecznie zdecydować się na wulkaniczny oranż. Realizacji dokonałem we współpracy z Natalią Bimer i Kubą Różyckim – wspólnie konfrontowaliśmy się z pojawiającymi się problemami technologicznymi i szukaliśmy dla nich rozwiązań. Jestem tyleż zadowolony z ostatecznego efektu, co z relacji jaka zbudowała się pomiędzy nami w trakcie trwania procesu.

Maurycy Gomulicki (ur. 1969) – artysta, projektant, fotograf, kolekcjoner i antropolog kultury popularnej. Ukończył Wydział Grafiki warszawskiej ASP. Studia kontynuował w Barcelonie, Mediolanie oraz Meksyku. Hedonista konsekwentnie propagujący Kulturę Rozkoszy. Jego prace prezentowane były na szeregu wystaw w kraju i za granicą od początku lat 90. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki przewrotnemu, multidyscyplinarnemu projektowi Pink Not Dead! Intensywny kolor, eksplorowany tak w swoim potencjale witalnym, jak w wymiarze socjo-kulturowym, jest istotnym elementem w jego twórczości. Zrealizował szereg obiektów w przestrzeni publicznej. Związany z warszawską galerią Leto.

01
Maurycy GOMULICKI (ur. 1969)

Meteory, 2025

werniks akrylowy, żywice, pigment dayglo Pantone 804C, świetlówki LED UV; włókno szklane, żywica epoksydowa
75 x 42 x 57 cm
46 x 28 x 35 cm
36 x 21 x 28 cm;

CLOUD L
CLOUD S
CLOUD XS

Kup abonament Wykup abonament, aby zobaczyć więcej informacji

Zawsze pociągały mnie meteoryty. Mieszkając w Mexico City z lubością zaglądam do westybulu Palacio de Minería, aby choć na chwilę położyć dłoń na kilkunastotonowych żelazistych głazach jakie spadły z nieba na pustynię Chihuahua. Jest coś niesamowicie romantycznego w wizji samotnej skały podróżującej przez bezmiar kosmicznej pustki, a jednocześnie fakt, że rozpala się ona wchodząc w atmosferę ziemską, prowokuje w wyobraźni obraz tyleż niepokojący co podniecający. Kiedy dostałem propozycję przeprowadzenia interwencji na charakterystycznych białych lampach Marka Bimera pomyślałem sobie, że nie byłoby od rzeczy zdemonizować nieco te szlachetne, quasi eteryczne formy. Postanowiłem podziurawić ich nieskazitelną powierzchnię, przyciemnić je, a jednocześnie pozwolić im brutalnie eksplodować ukrytym wewnątrz kolorem. Początkowo skłaniałem się ku, będącej przekleństwem Supermana, kryptonitowej zieleni by ostatecznie zdecydować się na wulkaniczny oranż. Realizacji dokonałem we współpracy z Natalią Bimer i Kubą Różyckim – wspólnie konfrontowaliśmy się z pojawiającymi się problemami technologicznymi i szukaliśmy dla nich rozwiązań. Jestem tyleż zadowolony z ostatecznego efektu, co z relacji jaka zbudowała się pomiędzy nami w trakcie trwania procesu.

Maurycy Gomulicki (ur. 1969) – artysta, projektant, fotograf, kolekcjoner i antropolog kultury popularnej. Ukończył Wydział Grafiki warszawskiej ASP. Studia kontynuował w Barcelonie, Mediolanie oraz Meksyku. Hedonista konsekwentnie propagujący Kulturę Rozkoszy. Jego prace prezentowane były na szeregu wystaw w kraju i za granicą od początku lat 90. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki przewrotnemu, multidyscyplinarnemu projektowi Pink Not Dead! Intensywny kolor, eksplorowany tak w swoim potencjale witalnym, jak w wymiarze socjo-kulturowym, jest istotnym elementem w jego twórczości. Zrealizował szereg obiektów w przestrzeni publicznej. Związany z warszawską galerią Leto.